powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Zamiast wskazówek ma statki, węża i złoto. Ten model łamie prawie wszystkie zegarkowe zasady

Większość zegarków projektuje się tak, żeby jedno spojrzenie wystarczyło do odczytania godziny. Mr Jones Watches od lat robi wszystko, żeby tę oczywistą zasadę podważyć. W Chaos Window sprawdzenie czasu przypomina bardziej rozwiązanie niewielkiej zagadki niż odruchowe zerknięcie na nadgarstek.

M
Monika Wojciechowska
50 min temu·4 minuty·
Zamiast wskazówek ma statki, węża i złoto. Ten model łamie prawie wszystkie zegarkowe zasady
Chcesz czytać więcej treści jak „Zamiast wskazówek ma statki, węża i złoto. Ten model łamie prawie wszystkie zegarkowe zasady"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Nie ma klasycznych wskazówek godzinowej i minutowej. Zamiast nich dostajemy statki, horyzont, płomienie wydobywające się z nozdrzy węża oraz niewielki kwadrat pełniący funkcję sekundnika. Brzmi jak fragment surrealistycznego obrazu, a jednak wszystkie te elementy rzeczywiście pokazują czas.

Teraz projekt z 2017 roku wraca jako Chaos Window Printers Edition. Konstrukcja nadal jest równie pokręcona, ale nowa wersja dostała ręcznie nakładane złoto, różowe złoto, pallad i marmurkowe srebrne tło. Efekt jest trochę bardziej biżuteryjny, trochę bardziej artystyczny i zdecydowanie nie pomaga w szybszym sprawdzaniu godziny.

Najpierw trzeba nauczyć się tego zegarka

Chaos Window zaprojektował w 2017 roku brytyjski artysta Edward Carvalho-Monaghan. Pierwsza edycja również powstała w liczbie zaledwie 50 egzemplarzy.

Zamiast klasycznej tarczy pojawia się małe okno wypełnione abstrakcyjną sceną. Linia statków na horyzoncie wskazuje godzinę. Kąt samego horyzontu pokazuje położenie względem skali, natomiast układ statków pomaga zorientować się, który jego koniec należy odczytać.

Minuty są jeszcze dziwniejsze. Pokazują je płomienie wydobywające się z nozdrzy serpentyny. Sekundy śledzi niewielki kwadrat znajdujący się pośrodku kompozycji.

Na początku brzmi to jak świetny sposób na spóźnienie się na spotkanie. Po chwili zaczynam jednak rozumieć atrakcyjność takiego rozwiązania. W czasach, kiedy godzinę pokazuje telefon, komputer, samochód, piekarnik i właściwie każdy ekran wokół nas, zegarek nie musi już być najszybszym urządzeniem do sprawdzania czasu.

Nowa wersja dostała prawdziwe złoto, ale nie poszła w stronę klasycznego luksusu

Za reinterpretację odpowiada Giulia Cacciuttolo, która w Mr Jones Watches zajmuje się między innymi drukiem i złoceniem. Zamiast upraszczać oryginalną kompozycję, jeszcze mocniej ją rozbudowała. Poszczególne elementy pokryto płatkami 23,5-karatowego żółtego złota, różowego złota oraz palladu. Ręcznie wykonywane srebrne tło ma marmurkową strukturę, dzięki czemu każdy egzemplarz różni się od pozostałych.

Detale pojawiają się także na szkle i obracających się dyskach odpowiedzialnych za wskazywanie czasu. To ważne, bo przy cenie ponad 2 500 zł łatwo byłoby sprowadzić cały pomysł do efektownego nadruku na tarczy. Tutaj spora część pracy jest rzeczywiście wykonywana ręcznie w londyńskim warsztacie marki.

Chaos Window pozostaje jednak daleko od tradycyjnego wyobrażenia luksusowego zegarka. Nie dostajemy giloszowanej tarczy, klasycznych indeksów ani polerowanej koperty, której głównym zadaniem jest wyglądanie drogo. Przypomina raczej niewielką grafikę kinetyczną, którą przypadkiem można przypiąć do nadgarstka.

Pod chaosem działa całkiem normalny automat

Najzabawniejsze jest to, że pod całym wizualnym zamieszaniem kryje się dość tradycyjna konstrukcja. Koperta ze stali nierdzewnej 316L ma 37 mm średnicy, więc zegarek jest stosunkowo kompaktowy i producent określa go jako model unisex. Tarcze chroni szkło szafirowe, a wodoszczelność wynosi 5 ATM.

W środku pracuje automatyczny mechanizm Seagull ST2130. Nie ma więc baterii ani cyfrowego ekranu ukrytego pod artystyczną dekoracją. Nietypowe wskazanie godziny realizowane jest mechanicznie za pomocą obracających się elementów. Całość trafia na 18-milimetrowy pasek z brązowej koziej skóry z niebieskimi przeszyciami.

Pod względem podstawowych parametrów jest to więc całkiem zwyczajny mechaniczny zegarek. Dopiero sposób prezentowania czasu robi z niego coś zupełnie innego.

Czy zegarek powinien wymagać instrukcji?

Przy pierwszym kontakcie z Chaos Window można oczywiście zadać całkiem rozsądne pytanie: po co komplikować coś, co od setek lat działa dobrze? Klasyczna tarcza jest jednym z najbardziej intuicyjnych interfejsów, jakie wymyśliliśmy. Nawet bez cyfr potrafimy w ułamku sekundy ocenić położenie dwóch wskazówek.

Mr Jones Watches świadomie rezygnuje z tej wygody. I coraz bardziej podoba mi się ten pomysł. Nie jako jedyny zegarek do codziennego używania, ale jako przedmiot, który przypomina, że projektowanie nie zawsze musi optymalizować wszystko pod szybkość i efektywność.

Czasami można zerknąć na nadgarstek, przez kilka sekund zastanowić się, co właściwie robią statki i wąż, a dopiero później dowiedzieć się, że jest 14:37. Świat raczej się od tego nie zatrzyma.

Tylko 50 osób mogło sprawdzać godzinę w ten sposób

Chaos Window Printers Edition został ograniczony do 50 numerowanych egzemplarzy. Na europejskiej stronie producenta kosztował 595 euro, czyli około 2 610 zł. Każdy zegarek otrzymywał indywidualny numer wygrawerowany na deklu. Cała edycja jest już wyprzedana.

Nie jest to specjalnie zaskakujące. Mr Jones Watches od dawna ma grupę odbiorców, którzy szukają czegoś zupełnie innego niż kolejny diver, pilot czy sportowy chronograf. Przy zaledwie 50 sztukach znalezienie chętnych na tak osobliwy projekt raczej nie było największym wyzwaniem.

Chaos Window dobrze pokazuje też ciekawą zmianę w podejściu do zegarków. Skoro dokładniejszy czas i tak mamy zawsze w kieszeni, mechaniczny zegarek może pozwolić sobie na więcej fantazji. Może nawet wymagać instrukcji obsługi. Normalnie uznałabym to za wadę. Tutaj właśnie dlatego chciałabym spojrzeć na niego drugi raz.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Zamiast wskazówek ma statki, węża i złoto. Ten model łamie prawie wszystkie zegarkowe zasady"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX