Całość wygląda trochę jak wyposażenie kierowcy futurystycznego samochodu wyścigowego. Nowy Essence Ceramica Dark Matter Redshift łączy dwa pozornie odległe światy. Z jednej strony mamy fragment materii, która przez miliony lat przemierzała kosmos, z drugiej zaawansowaną konstrukcję ceramiczną inspirowaną motorsportem. Do tego dochodzi szwajcarski mechanizm z certyfikatem chronometru i nietypowe zapięcie bransolety, które można regulować bez zdejmowania zegarka.
Tarcza z meteorytu Muonionalusta. Każdy egzemplarz będzie wyglądał inaczej
Największą atrakcją nowego Formexa jest tarcza wykonana z autentycznego meteorytu Muonionalusta. To fragment żelazno-niklowej materii pochodzenia pozaziemskiego, który spadł na tereny dzisiejszej północnej Szwecji. Jego charakterystyczna struktura powstawała podczas niezwykle powolnego stygnięcia metalu przez miliony lat.
Po odpowiedniej obróbce powierzchnia ujawnia tak zwany wzór Widmanstättena, czyli układ przecinających się krystalicznych struktur. Właśnie on sprawia, że tarcze wykonane z meteorytów mają tak charakterystyczny wygląd.

Formex zastosował dodatkowo bardzo cienką powłokę galwaniczną z czarnego złota, dzięki której powierzchnia przybrała głęboki, niemal czarny kolor. W zależności od oświetlenia można jednak dostrzec subtelne metaliczne refleksy i nieregularne linie.
Każda tarcza ma nieco inny układ wzorów, więc dwa egzemplarze nie będą wyglądały identycznie. Producent zdecydował się również wykorzystać solidny fragment meteorytu zamiast cienkiej warstwy przyklejonej do mosiężnego podkładu. Pozwoliło to bezpośrednio zamocować elementy tarczy i stworzyć charakterystyczne okienko datownika na godzinie szóstej.
Matowa ceramika, czerwone detale i inspiracja wyścigami
Essence Ceramica pojawił się w ofercie Formexa w 2025 roku. Producent wykorzystał w nim ceramikę z tlenku cyrkonu, cenioną za wysoką odporność na zarysowania, niewielką podatność na działanie promieniowania UV i komfort kontaktu ze skórą.
W nowej wersji Dark Matter Redshift postawiono na niemal całkowicie matowe wykończenie. Wcześniejsze modele łączyły szczotkowane powierzchnie z mocno wypolerowanymi krawędziami, natomiast tutaj większość elementów poddano piaskowaniu.
Efekt jest zdecydowanie bardziej surowy. Czerń pochłania światło, a wąskie polerowane krawędzie delikatnie podkreślają kształt koperty i ogniw bransolety. Projektanci dodali również nowe fazowanie przy dolnej części lunety.
Kontrast tworzą intensywnie czerwone akcenty na tarczy, sekundniku i pierścieniu minutowym. Nawiązują do wyścigowych korzeni marki oraz astronomicznego zjawiska przesunięcia ku czerwieni, od którego pochodzi nazwa Redshift.

Co ciekawe, mimo dość agresywnej kolorystyki zegarek zachowuje dużą wizualną spójność. Mamy tu czarną kopertę, ciemną tarczę i kilka czerwonych szczegółów. Osobiście uważam, że właśnie takie oszczędne wykorzystanie koloru jest znacznie ciekawsze niż pokrywanie całego zegarka sportowymi grafikami.
Formex ma coś, czego brakuje wielu znacznie droższym zegarkom
Nowy model zachował opatentowany system zawieszenia koperty, będący jednym z najbardziej charakterystycznych rozwiązań Formexa. Wykorzystuje on cztery elementy sprężynujące pomiędzy górną a dolną częścią konstrukcji, pozwalając ograniczać przenoszenie wstrząsów na mechanizm.
Inspiracją były technologie stosowane w sportach motorowych, gdzie odpowiednio zaprojektowane zawieszenie pomaga kontrolować skutki nierówności i drgań.
Jeszcze bardziej praktycznym rozwiązaniem jest ceramiczna bransoleta z systemem mikroregulacji. Dzięki specjalnemu zapięciu jej długość można zmieniać w czterech krokach po 1,25 mm, uzyskując łącznie 5 mm dodatkowego zakresu. Wszystko odbywa się bez narzędzi i bez zdejmowania zegarka z nadgarstka.

Sama koperta ma średnicę 41 mm, grubość 11,2 mm i długość 46,2 mm między końcami uszu. Kompletny zegarek na ceramicznej bransolecie waży około 137 g. Wodoszczelność wynosi 100 metrów, więc jego możliwości wykraczają poza typowe zegarki eleganckie.
Nowy mechanizm oferuje 65 godzin rezerwy chodu
W Dark Matter Redshift zastosowano automatyczny mechanizm Sellita SW200-2 Power+, który zastąpił wykorzystywany wcześniej kaliber Soprod Newton. Nowa jednostka oferuje 65 godzin rezerwy chodu, podczas gdy poprzednik zapewniał około 44 godzin. To odczuwalna zmiana, szczególnie jeśli zegarek odkładamy na weekend.
Mechanizm pracuje z częstotliwością 28 800 wahnięć na godzinę i posiada 26 kamieni łożyskujących. Otrzymał również certyfikat COSC, potwierdzający spełnianie rygorystycznych wymagań dokładności. W przypadku certyfikowanych chronometrów mechanicznych średnie dobowe odchylenie podczas badań musi mieścić się w przedziale od -4 do +6 sekund.
Przez przeszklony dekiel można obserwować pracę mechanizmu, w tym specjalnie zaprojektowany rotor. Formex przygotował więc coś więcej niż atrakcyjną wersję kolorystyczną. Zmiany dotyczą również funkcjonalności, a dłuższa rezerwa chodu jest szczególnie przydatna w zegarku, który ma nadawać się do regularnego noszenia.

Cena około 18 300 zł i tylko 100 egzemplarzy rocznie
Formex Essence Ceramica Dark Matter Redshift został zaprezentowany podczas Windup Watch Fair w Nowym Jorku w październiku 2026 roku. Producent wycenił go w Europie na 4 190 euro, czyli około 18 300 zł. Na rynku amerykańskim cena wynosi 4 450 dolarów, czyli około 17 300 zł. Różnice wynikają między innymi z zasad opodatkowania na poszczególnych rynkach.
Co interesujące, nowa wersja jest tańsza od wcześniejszego Dark Matter o około 500 dolarów, czyli około 1 940 zł, mimo zastosowania mechanizmu o dłuższej rezerwie chodu. Wynika to z prostszego procesu wykańczania matowej ceramiki, który jest mniej kosztowny niż łączenie rozbudowanych powierzchni szczotkowanych i polerowanych.
Produkcję ograniczono do 100 egzemplarzy rocznie. Pierwsza partia będzie numerowana od 001 do 100, a rozpoczęcie dostaw zaplanowano na koniec listopada 2026 roku. Zegarek można już zamawiać w przedsprzedaży.
