AirCar Prototype 1 to wynalazek profesora Stefana Kleina, założyciela i właściciela słowackiej firmy Klein Vision. Pierwszy w historii lot AirCar odbył się w ostatnich dniach czerwca, a za sterami zasiadł sam wynalazca.

Dwa razy szybciej niż autem

Niesamowite nagranie z lotu pokazuje, jak AirCar jedzie pasem startowym i wzbija się w powietrze. Uwieczniono go nawet w towarzystwie niewielkiej awionetki, aby widzowie mieli szansę porównać obie maszyny. Następnie latający samochód ląduje, składa skrzydła i dalej rusza już autostradą.

AirCar pokonał liczącą ok. 100 km trasę z Nitry do Bratysławy w 35 minut. Podróż zwykłym samochodem na tym dystansie trwa dwa razy dłużej.

Zmieści się na zwykłym miejscu parkingowym

AirCar jest wyposażony w 160-konny silnik BMW zasilany paliwem, a także w śmigło, wysuwany ogon i chowane skrzydła. Skrzydła są rozkładane automatycznie, a gdy nie są potrzebne, pozostają ukryte w bokach pojazdu.

Transformacja samolotu w samochód – i odwrotnie – zajmuje zaledwie 2 minuty i 15 sekund, a po „złożeniu” AirCar mieści się na zwykłym miejscu parkingowym. Na pokładzie znajduje się miejsce dla dwóch osób: kierowcy-pilota i pasażera.

Inżynierowie Klein Vision mają już w planach budowę AirCar Prototype 2 – modelu przedprodukcyjnego, który będzie wyposażony w silnik o mocy 300 koni mechanicznych. Ma osiągnąć prędkość przelotową 300 km/h i zasięg 1000 km.

AirCar poleci już za rok

Twórcy AirCar podkreślają, że Prototype 1 ma za sobą już ponad 40 godzin lotów testowych. Prof. Klein podkreśla, że udany lot w „prawdziwych warunkach” to krok bliżej wprowadzenia latającego samochodu do użytku komercyjnego.

Ten lot rozpoczyna nową erę podwójnych pojazdów transportowych. Przynosi nową jakość i przywraca jednostce wolność, którą pierwotnie przypisywano samochodom – powiedział Klein po wyjściu z kokpitu.

Zgodnie z zapowiedziami pojazd może trafić do sprzedaży w ciągu najbliższych 12 miesięcy, choć na razie nie zdradzono, ile mógłby kosztować. KleinVision podaje, że pojazd znajdzie zastosowanie w podróżach na krótkich dystansach. Sprawdzi się także jako pojazd autonomiczny lub jako powietrzna taksówkowa.

Konieczne będą zmiany w prawie lotniczym i drogowym

Choć twórcy twierdzą, że AirCar został zaprojektowany tak, aby sterowanie nim nie sprawiało problemów nawet osobom bez doświadczenia w lataniu, to na razie za sterami mogliby zasiąść jedynie kierowcy posiadający uprawnienia pilota. Być może w nieodległej przyszłości wystarczy prawo jazdy, aby kierować pojazdem w powietrzu, ale będzie to wymagało odpowiednich regulacji prawnych.

Zresztą AirCar – nawet jeśli wejdzie na rynek tak szybko, jak chcą tego twórcy – początkowo będzie borykać się z tymi samymi problemami, co inne latające auta. Prawo na całym świecie nie jest jeszcze przygotowane na wprowadzenie tego typu podwójnych pojazdów do użytku.

Co więcej, Air Car do startu i lądowania wciąż potrzebuje – przynajmniej oficjalnie – pasa startowego. To znacznie ogranicza jego możliwości, bo podróżny nadal będzie musiał pokonać drogę z lotniska do miejsca docelowego – tyle, że będzie mógł to zrobić bez wysiadania.

Źródło: Klein Vision.