Bowiem to właśnie na końcu dowiadujemy się, kto został doceniony przez jury przemierzające ścieżki hali targowej, w poszukiwaniu stoisk zasługujących na powrót do domu z prestiżową nagrodą Silmo d’Or. To właśnie ona wskazuje na kogo warto zwrócić uwagę, ale także w którą stronę zmierza cała branża optyczna.
Silmo d’Or 2026 pokazały najbardziej stylowe okulary w Europie. To one wyznaczają kierunek całej branży
Liczby robią ogromne wrażenie. W ciągu czterech dni trwania Silmo 2026, w hali targowej Villepinte przeszło 30 tysięcy gości, żeby móc zobaczyć, chociaż część z 980 wystawców, z czego ponad połowa dotarła do Paryża zza granicy, dając wyjątkową okazję ujrzenia zalążka stylu z różnych kultur. Szczególną uwagę w tym roku przyciągała także część targów nastawiona na nowoczesne technologie, zebrane pod wspólną banderą Silmo Next.

To właśnie tam zebrali się specjaliści z całego świata, próbujący teraz połączyć ze sobą światy mody oraz technologii, żeby zakląć je w parę okularów, które wreszcie przebiją się do mainstreamu. Pomimo stałych pytań o etycznych charakterze, prowadzący tę część imprezy, stale przekonywali, że to właśnie będzie jeden z kluczowych segmentów i kto się do niego nie dostosuje, ten pozostanie w tyle.
Czytaj też: Smart okulary nareszcie mają sensowną funkcję, ale koszt powala na kolana
Niezależnie od tego, czy jest to prawda, czy nie, bardzo miło jest zobaczyć, że jury nie wybrało wcale najpopularniejszego modelu okularów AI – Ray-Ban Meta – ani żadnego, który posiada wbudowane kamery. Zwycięska okazała się kolaboracja chińskiego producenta GetD oraz szwajcarskiego projektanta okularów Marienfeld AG. Są to luksusowe okulary z włókna węglowego, oddające na nosy użytkowników funkcje AI, możliwość ich odnalezienia przy pomocy smartfona, a nawet wygłuszanie otoczenia dla wykonywania połączeń telefonicznych. Zero aparatów.

I chociaż wyznawcy technologicznego rozwoju smart okularów się dwoili i troili, żeby zachęcić całą branżę do transformacji w kierunku ich osławionych oprawek, to zwyciężała przede wszystkim kategoria luksusowych oprawek. Pomimo rosnących cen… Kropka, pomimo rosnących cen wszystkiego, to gałąź branży modowej związana z tworzeniem oprawek, znosi ten moment ekonomicznej historii bez szwanku. Ludzie wciąż pragną ładnych okularów, a Silmo d’Or pokazuje na co warto patrzeć.

A wygląda na to, że wracamy do epoki, kiedy królowały na ulicach wręcz absurdalnie wielkie pary okularów. Z nagrodą Silmo wróciły również Pebble Dulce Drift, oprawki niby wyrzeźbione dłutem artysty, przeciwsłoneczne wykonane z biodegradowalnego octanu celulozy włoskiej firmy Mazzucchelli o średnicy 8 mm. Piaskowane wykończenie rozprasza światło, zmiękcza odbicia tworząc iluzję kryształu, o matowej powierzchni.
Nasza branża w końcu zaczyna się zmieniać – powiedział Rosario Toscano, CEO AKN Group. To jest rynek, na którym wszystko było takie samo od lat 60′ (…) Wreszcie konsument jest bardzo zaangażowany; firmy, projektanci, sklepy optyczne i domy modowe, jakby straciły swoją moc… Opowiadanie historii staje się bardzo ważne dla każdej marki, zwłaszcza w segmencie luksusowym
Luksus nie oznacza jednak spokoju największych firm. Wśród wystawców powtarza się przekonanie, że ludzie są gotowi wydać wiele pieniędzy na luksusowe okulary jak nagrodzona Silmo d’Or para Sakura autorstwa Caroline Abram, lecz za nimi musi iść historia, wręcz romantyzm współpracy światła, tworzywa i twarzy noszącej je osoby. Nie wystarczy już stworzyć ładnej reklamy. Nadchodzi era projektantów gotowych szokować.
Miło było także zobaczyć, że technologia wcale nie musi oznaczać kolejnego, zakamuflowanego agenta AI podsłuchującego i podglądającego nasze życie. Laureatem Silmo d’Or 2026 została również firma Laclarée i jej wynalazek Lunettes. Są to innowacyjne okulary z automatycznym ustawianiem ostrości obrazu i odbieraniem jego głębi, co jest zbawienne dla osób cierpiących z powodu starczowzroczności, naturalnego procesu, który zapewne czeka większość z nas (o ile wcześniej komputer nie załatwi tematu).
Ogólnie rzecz biorąc, szokująco moda luksusowa branży optycznej zdaje się wchodzić w złotą erę. Ludziom zaczyna coraz bardziej, żeby móc wyrażać siebie poprzez okulary, chcą czegoś z charakterem, zamiast kolejnych prostych oprawek na Steve’a Jobsa. I chociaż nie ma w tym niczego złego, to w dobie coraz bardziej przerażającej wtórności wygenerowanych grafik straszących z każdej reklamy na mieście, miło będzie móc zobaczyć trochę szaleństwa ludzkiego umysłu na nosie przechodnia.
Wszystkich zwycięzców można zobaczyćna oficjalnej stronie SILMO d’Or 2026.
