Ostrzegam przed patrzeniem na miłość przez różowe okulary. Dostrzeganie w niej tylko pozytywnego bieguna stanowi zagrożenie dla niej samej. Rodzi to bowiem konkretne oczekiwania i nastawienia, że „ma być fajnie”. Każde negatywne przeżycie jest utożsamiane z brakiem lub zanikiem miłości.

Zbigniew Lew-Starowicz „O miłości”

Może się wydawać, że żyjemy w toksycznych czasach, w epoce toksycznych związków i toksyczny osób. Nie bez powodu słowo „toksyczny” otrzymało tytuł „Słowo roku 2018” w plebiscycie Redakcji Słowników Oksfordzkich. Naprawdę nie trudno dziś zasłużyć na ten przymiotnik. Tak wyczuleni jesteśmy na owe toksyny, że nawet jako czytelnicy czy widzowie coraz rzadziej z zachwytem przyjmujemy opowiadane nam „trudne historie o miłości”. To, co kiedyś uważano za romantyczne, dziś uchodzi za toksyczne. (Umówmy się: relacje pokazane w takich produkcjach jak „Zmierzch” czy „50 twarzy Greya” do zdrowych nie należą).

Większa świadomość czy przesada?

Prawda leży pewnie gdzieś pośrodku. Związek dwojga - jak podkreśla Zbigniew Lew-Starowicz - ma swoją jasną i ciemną stronę. Zdrową relację charakteryzuje zgoda na tę ambiwalencję  i uznanie swojego udziału w konflikcie interesów. Od tego jak reagujemy na sytuacje kryzysowe, nie zaś od samego faktu istnienia sporu, zależy jakość relacji. By nie dać się zwariować w tej pogoni za zdrową, poprawną relacją, przedstawiamy za www.indy100.com zbiór cech i zachowań, które są często postrzegane jako toksyczne, choć w rzeczywistości mogą być zupełnie normalne.

 

1. Pozostawianie niektórych spraw bez rozwiązania

Uważa się o, że w celu zbudowania bliskości partnerzy powinni rozwiązywać każdy problem dzięki skutecznej komunikacji, a zamiatanie spraw pod dywan może mieć efekt wyłącznie toksyczny. Zgoda, ALE… Są takie konflikty, których rozwiązać się nie da, trzeba je po prostu zaakceptować i będzie to dużo korzystniejsze dla związku niż ciągłe drążenie tematu. Jak wynika z badań prof. Johna Gottmana, psychologa i eksperta ds. relacji, pary które żyją w udanych, wieloletnich związkach mają na koncie takie nierozwiązane problemy. Potrafią przyznać, że konflikt jest częścią ich wspólnego życia, a próba jego rozwiązania może prowadzić tylko do kolejnych nieporozumień.