Ronald Reagan

Gdy w 1981 r. wprowadzał się na osiem lat do Białego Domu, nawet wielu Amerykanów podzielających jego poglądy polityczne uważało, że to kiepski materiał na przywódcę światowego mocarstwa. Oprócz braku doświadczenia, znajomości świata i umiejętności analizowania skomplikowanych problemów zarzucali mu lenistwo. A 40. prezydent USA zdawał się potwierdzać ich najgorsze obawy: lubił poobiednie drzemki, dowcipy, westerny i rąbanie drewna na ranczu w Kalifornii.

To jednak ten obibok i lekkoduch okazał się jednym z najwybitniejszych mężów stanu XX wieku. Ożywił amerykańską gospodarkę, a sowiecką – doprowadził do zapaści. Nie wytrzymała tempa wyścigu zbrojeń, które narzucił jej Reagan, co przyczyniło się do rozpadu Związku Radzieckiego i obalenia komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej.