Co roku w Stanach Zjednoczonych odnotowuje się zniknięcie ok. 45 proc. pszczelich kolonii, a w ostatnich latach problem ten coraz bardziej zaznacza się w Europie. Ogromne straty ponoszą między innymi pszczelarze z Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Belgii i Polski. Co więc stanowi największe zagrożenie dla zapylaczy?

1. ROZTOCZA

Pszczelarze toczą obecnie najczęściej walkę z roztoczami z gatunku Varroa destructor. Nie bez powodu ma on swojej nazwie słowo „niszczyciel” – samice tego pajęczaka czerpią energię z hemolimfy (płynu ustrojowego) ofiary i składają jaja w zaatakowanych komórkach, wywołując u pszczół chorobę zwaną warrozą. Stosują różne metody, między innymi wycinanie czerwiu trutowego (niezapłodnionych jaj, z których rozwijają się trutnie) oraz stosowanie kwasów organicznych i amitrazy. Ostatnio w walce z pasożytem posługują się też innym roztoczem: Stratiolaelaps scimitus, które w brutalny sposób rozprawia się z Varroa, uniemożliwiając jego dalszy rozwój. Trwają również prace nad wyhodowaniem nowego gatunku pszczół odpornego na warrozę. Innymi groźnymi wrogami pszczół są sporowce z rodzaju Nosema wywołujące nosemozę – chorobę pszczół, objawiającą siębiegunką i opuchnięciem odwłoka.

2. PESTYCYDY

Używane przeciw pchłom, mszycom i termitom insektycydy z grupy neonikotynoidów, a przede wszystkim imidakloprid, chociaż zabijają szkodniki upraw, mają negatywny wpływ na życie zapylaczy. Nawet niewielka ilość imidaklopridu w pszczelim organizmie może zaburzać orientację owadów w terenie i utrudniać im odnalezienie pokarmu. W większych ilościach może zaś spowodować paraliż, a nawet śmierć całych kolonii.

Do 1999 r. imidakloprid był najpopularniejszym środkiem owadobójczym, którym powszechnie zaprawiano nasiona kukurydzy i rzepaku. W styczniu 2013 r. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności potwierdził, że jest zabójczy dla pszczół, a naukowcy sugerują, że koncerny chemiczne celowo sfałszowały badania dotyczące nieszkodliwości insektycydu. Zagrożeniem dla pszczół są też tiametoksam i klotianidyna. Stosowanie tych trzech substancji zostało w kwietniu 2013 r. zakazane na dwa lata przez Komisję Europejską.

3. TELEFONY KOMÓRKOWE

Ciekawą teorię na temat przyczyn wymierania pszczół przedstawił doktor Ulrich Warnke z Uniwersytetu w Saarland. Według tego naukowca jednym z największych zagrożeń dla zapylaczy są nowoczesne technologie – takie jak telefonia komórkowa czy sieć Wi-Fi. Mają one zaburzać działanie naturalnego pola elektromagnetycznego, wywołując zjawisko tzw. elektrosmogu, co negatywnie odbija się pszczołach. Ich naturalny zmysł nawigacji zostaje bowiem zakłócony przez sztuczne pola – to utrudnia im odnalezienie kwiatów i drogi powrotnej do ula. Naukowcy nie są zgodni co do wpływu promieniowania elektromagnetycznego na wymieranie owadów. Badanie z 2004 r. opierające się na ekspozycji pszczół na fale radiowe wielkości 1880-1900 MHz nie wykazało żadnych zmian w zachowaniu owadów. W innym badaniu zauważono jednak, że włączone telefony komórkowe trzymane wewnątrz ula utrudniały powrót robotnic z pożytku i produkowanie jaj przez królową.

4. WIRUSOWY PARALIŻ PSZCZÓŁ

W 2004 r. w Izrealu odkryto nowy wirus atakujący pszczoły. Nazwany wirusem izraelskiego paraliżu pszczół łączy w sobie cechy wirusa ostrego paraliżu pszczół i kaszmirskiego wirusa pszczół. Wirus atakuje dorosłe osobniki, które wylatują z ula. Ich skrzydełka zaczynają drżeć, po czym pszczoły popadają w odrętwienie i giną w polu. Natychmiast uznano go również za głównego sprawcę zjawiska masowego ginięcia pszczół (CCD) w Stanach Zjednoczonych, ale obecność wirusa stwierdzono tylko w połowie wymarłych kolonii. Izraelski wirus jest obecnie obiektem badań naukowców; planują zarazić nim kilka pszczelich rodzin, aby zbadać związek przyczynowo-skutkowy między zarażeniem a CCD.

5. ZANIECZYSZCZENIE POWIETRZA

Zagadkę masowego ginięcia pszczół próbowali też rozwiązać naukowcy z Uniwersytetu Southampton. Ich zdaniem śmierć owadów może być skutkiem zanieczyszczenia powietrza tlenkami azotu (NOx). Badacze zamknęli pszczoły w pojemniku, do którego wpuszczali same aromaty kwiatów, następnie zaś mieszankę aromatu i tlenku azotu. Początkowo właściwie reagujące na zapach roślin pszczoły, po pojawieniu się szkodliwego tlenku zaczęły całkowicie ignorować ich aromat. Emitowany w szczególności przez silniki o zapłonie samoczynnym NOx utrudnia więc owadom znalezienie pożywienia, podrażniając ich zmysł węchu.

6. STRES

Na pszczoły szkodliwie wpływają również czynniki stresogenne, a tych zapylacze napotykają wiele. Jeden z najważniejszych to gwałtowne zmiany pogody. Owady te najlepiej czują się w temperaturze 20–30 stopni – wówczas pracują najwydajniej. Gdy robi się za zimno lub za gorąco, pszczoły nie są w stanie normalnie funkcjonować, a ich rodziny głodują. Stresujące są też dla zapylaczy niektóre zachowania pszczelarzy: przenoszenie uli, stosowanie intensywnych zapachów w otoczeniu pszczół oraz nadmierna troska, objawiająca się zbyt częstym zaglądaniem do ula. Długotrwały stres może grozić osłabieniem, a nawet śmiercią owadów – są one wtedy mniej odporne na działanie pasożytów.