Samce ryb z rodziny Igliczniowatych (Syngnathinae), do których należą koniki morskie, są znane z tego, że same noszą jaja ze swoimi potomkami, lecz jeśli nie są zadowolone ze swojej partnerki, same są w stanie pozbyć się niechcianej ciąży. Do takiego wniosku doszli naukowcy z Texas A&M University.

Dopóki na świat nie przyjdą małe rybki, samiec igliczni (Syngnathus scovelli) nosi zapłodnione jaja w specjalnej torbie lęgowej. To, czy zarodki przeżyją, zależy od ojca. To właśnie samiec troszczy się o nie, karmiąc je przez kilka tygodni substancjami odżywczymi za pomocą struktury torby, przypominającej łożysko. Kimberly Paczolt i Adam Jones wraz z kolegami badali zachowanie samców ryb morskich z gatunku Syngnathus scovelli podczas rozmnażania i wywnioskowali, że z powodu specyficznej budowy torby do noszenia jaj, samce mogą wpływać na to, ile zarodków przeżyje. Kryterium wyboru jest atrakcyjność samicy.   

Torba lęgowa tych niesamowitych zwierząt spełnia więc o wiele bardziej skomplikowaną rolę, niż uważano do tej pory. Przeprowadzone doświadczenia wykazały, że samce ryb nie tylko preferują łączenie się w pary z większymi od siebie samicami (im większa samica, tym więcej jaj składa), lecz również o wiele bardziej troszczą się o przetrwanie ich potomstwa. Naukowcy uważają, że strategia samca, polegająca na świadomym wybieraniu atrakcyjnych partnerek jest w środowisku naturalnym dość rzadka, czego przyczyną jest po prostu brak odpowiednich partnerek. W danym przypadku możliwość kontrolowania szans potomstwa na przeżycie jest bardzo ważnym ewolucyjnym nabytkiem tej rodziny ryb.

źródło: tamunews.tamu.edu