
Nowe badania wskazują, że wysychanie klimatu prawdopodobnie przyspiesza rozrywanie kontynentu afrykańskiego. To odkrycie stawia na głowie dotychczasowe założenia, według których to ruchy płyt tektonicznych kształtują klimat, a nie odwrotnie. Relacja między tymi systemami okazuje się być dwukierunkowa, co otwiera nowe pole do naukowej refleksji.
Jezioro Turkana. Dawne poziomy wody ujawniają przyspieszone pękanie kontynentu
Kluczowym miejscem badań stało się kenijskie jezioro Turkana, rozciągające się na długości 250 kilometrów i szerokości 30 kilometrów. Choć dziś jego głębokość maksymalna sięga 120 metrów, przed ponad pięcioma tysiącami lat lustro wody znajdowało się o około 150 metrów wyżej. Analiza opublikowana w listopadzie 2025 roku w periodyku Scientific Reports opierała się na ponad 1100 kilometrach wysokiej rozdzielczości danych sejsmicznych oraz zaawansowanych symulacjach komputerowych. Naukowcy prześledzili historię 27 uskoków w strefie Ryftu Wschodnioafrykańskiego.
Czytaj także: Płaszcz Ziemi nie jest martwy. Bije niczym serce tuż pod powierzchnią Afryki
Wyniki są wymowne. Po zakończeniu Afrykańskiego Okresu Wilgotnego, który trwał od około 9600 do 5300 lat temu, ruch większości badanych struktur przyspieszył. Średnie tempo tego przyśpieszenia wyniosło 0,17 milimetra na rok. Choć wartość ta wydaje się mikroskopijna, w perspektywie geologicznej ma istotne znaczenie. Co ciekawe, wyraźne przyspieszenie odnotowano w przypadku aż 74 procent monitorowanych uskoków, co silnie koreluje z nadejściem suchszego okresu.
Woda działała jak geologiczny stabilizator. Jej ubytek uwalnia siły tektoniczne
Mechanizm zaobserwowanego zjawiska wydaje się wielopłaszczyznowy. Po pierwsze, obniżenie poziomu jezior o wspomniane 100-150 metrów znacząco zmniejszyło obciążenie wywierane przez masy wody na skorupę ziemską. To odciążenie, szacowane na zmiany naprężenia rzędu 95-230 kilopaskali, dało uskokom większą swobodę ruchu.
Drugi, prawdopodobnie dominujący czynnik, ma związek z głębszymi warstwami Ziemi. Usunięcie ogromnej masy wód powierzchniowych spowodowało dekompresję płaszcza pod wulkanem na południe od jeziora. Proces ten z kolei stymulował zwiększoną produkcję stopu magmowego – szacuje się, że o ponad 0,1 kilometra sześciennego na każde tysiąc lat. Powiększająca się komora magmowa generuje naprężenia sięgające nawet 650 kilopaskali, czyli prawie trzykrotnie więcej niż samo odciążenie wodne. Symulacje jednoznacznie wskazują, że to właśnie aktywność magmowa jest głównym motorem przyspieszonych ruchów uskoków.
Susza oznacza więcej trzęsień ziemi
Odkrycia te niosą ze sobą bardzo praktyczne konsekwencje dla mieszkańców regionu. Wzmożona aktywność uskoków przekłada się na zwiększoną częstotliwość i prawdopodobnie siłę trzęsień ziemi w porównaniu z okresem sprzed ośmiu tysięcy lat, gdy klimat był wilgotniejszy. Ta informacja ma kluczowe znaczenie dla planowania przestrzennego i zarządzania ryzykiem katastrof w krajach Afryki Wschodniej.
Ogólne tempo rozrywania się Afryki szacuje się na około 6,35 milimetra rocznie. Proces ten, który w dalekiej przyszłości może doprowadzić do powstania nowego oceanu między dwiema oddzielonymi płytami, trwa od milionów lat. Nowe dane sugerują jednak, że zmiany klimatyczne mogą być dla niego istotnym regulatorym, zdolnym do przyspieszania lub spowalniania tych monumentalnych zmian.
Naukowcy przenoszą się nad jezioro Malawi
Badacze nie zamierzają poprzestać na jeziorze Turkana. Kolejnym celem jest jezioro Malawi, gdzie poziom wody zmieniał się w ciągu ostatnich 1,4 miliona lat. Analiza tego znacznie dłuższego przedziału czasowego pozwoli lepiej zrozumieć długoterminowe sprzężenie zwrotne między klimatem a tektoniką.
Czytaj także: Afryka rozrywana jest na dwie części. Do pęknięcia nie trzeba już zbyt dużo
Przedstawione badania mają fundamentalne znaczenie. Po raz pierwszy dostarczono empirycznych dowodów na zwiększoną aktywność uskoków bezpośrednio związaną ze zmianami klimatycznymi w skali tysięcy lat. To cenna lekcja pokazująca, jak poszczególne systemy Ziemi – atmosfera, hydrosfera i litosfera – są ze sobą ściśle powiązane w nieustannym, wielokierunkowym przepływie energii i wpływów. Wnioski te każą nam z jeszcze większą uwagą obserwować zmiany zachodzące w delikatnej równowadze naszej planety.