Lepiej częściej, lecz niewiele, czy rzadziej, ale na całego? Do tej pory uważano, że alkohol jest dla naszego zdrowia mniej szkodliwy, gdy spożywamy go często, lecz w umiarkowanych ilościach. Najnowsze badania prowadzone przez Nicka Sharona z University of Southampton wykazały jednak, że osoby, które piją regularnie, o wiele częściej zapadają na wywołane alkoholem choroby wątroby, niż ci, którzy nie piją w tygodniu, lecz w sobotnie wieczory zapominają o ograniczeniach. Do takiego wniosku doszli naukowcy brytyjscy po przeprowadzeniu długofalowego badania, w którym wzięło udział 234 osób. 

Naukowcy badali pacjentów cierpiących na choroby takie jak marskość wątroby, leczących się w Southampton General Hospital. Przyczyną uszkodzeń wątroby około 70% z nich było codzienne picie alkoholu, przy czym 50% pacjentów miało w zwyczaju spożywanie w ciągu jednego wieczoru połowy lub całej butelki wina. Naukowcy stwierdzili, że pół butelki wina dziennie zwiększa ryzyko zachorowania aż o 3-4 razy. Według nich lepiej zaoszczędzić na codziennym piciu tańszego alkoholu, aby w weekend kupić butelkę wina wyższej jakości i wypić większą porcję alkoholu. I choć nie zaoszczędzimy w ten sposób pieniędzy, takie picie wyjdzie nam na zdrowie bardziej, niż zwyczajowa codzienna lampka, w której szukamy odprężenia po męczącym dniu.  

JSL/źródło: www.soton.ac.uk