Wszystko przez analizy geofizyczne, które ujawniły anomalie prawdopodobnie oznaczające istnienie nieznanych dotąd pustych przestrzeni. Za tego rodzaju doniesieniami stoją przedstawiciele Uniwersytetu Maltańskiego oraz włoskiego Consiglio Nazionale delle Ricerche.
Czytaj też: Rzymskie miasto gwałtownie wyludniało. Poszlaki znalezione w akwedukcie ujawniły, co za tym stało
Jak się okazuje, zamiast od razu sięgać po narzędzia archeologiczne, członkowie zespołu badawczego wykorzystali metody pozwalające zajrzeć pod powierzchnię bez prowadzenia wykopalisk. Zastosowali między innymi georadar oraz tomografię elektrooporową, dzięki czemu zidentyfikowali sygnały odbiegające od charakterystyki otaczającego podłoża.
Rozmieszczenie anomalii sugeruje, że w pobliżu znanej części jaskini mogą znajdować się dodatkowe pustki, a niektóre z nich potencjalnie są połączone z główną komorą. Na tym etapie nie wiadomo jednak, co dokładnie znajduje się w tych miejscach. Nie ma również pewności, czy wszystkie wykryte anomalie rzeczywiście są jaskiniami lub komorami. Odpowiedź mogą przynieść dopiero dalsze badania i ewentualne wykopaliska.
Grotta delle Veneri wzbudza masę emocji ze względu na swoje niezwykłe dziedzictwo. Nazwę zawdzięcza dwóm niewielkim figurkom wykonanym z kości zwierzęcej. Przedstawiają one kobiece sylwetki z wyraźnie zaznaczonymi piersiami i ramionami obejmującymi brzuch. Ich wygląd sprawił, że część badaczy uznała je za przedstawienia ciężarnych kobiet. Większa figurka ma około 9 centymetrów wysokości, natomiast mniejsza mierzy nieco ponad 6 centymetrów.
Tego typu artefakty znajdowano w różnych częściach Europy. Ich znaczenie wciąż pozostaje przedmiotem dyskusji. Mogły mieć związek z płodnością, wierzeniami religijnymi, statusem społecznym albo określonymi kanonami piękna. W przypadku znalezisk z południowych Włoch uwagę zwraca dodatkowo połączenie kilku tradycji artystycznych występujących w różnych regionach Europy.
Czytaj też: Spod lodu zaczęły wychodzić artefakty liczące tysiące lat. Naukowcy świętują i smucą się za jednym razem
Jeszcze starsze pozostałości znalezione w Jaskini Wenus świadczą o obecności neandertalczyków. Oznacza to, że miejsce to było wykorzystywane przez różne grupy ludzi na przestrzeni ogromnego odcinka prehistorii. Później pojawili się tam Homo sapiens, którzy pozostawili po sobie między innymi wspomniane figurki. Mając na uwadze historię z 2021 roku, kiedy to w kompleksie jaskiń Gorhama na Gibraltarze odkryto ukrytą komorę o długości około 13 metrów, możemy się spodziewać, iż podobna struktura czeka we włoskiej jaskini.
Na razie nie ma na to dowodów, lecz wykryte anomalie są wystarczającym powodem, by dokładniej zbadać podziemne części stanowiska. Jeśli okaże się, że rzeczywiście kryją się tam nieznane komory, mogą one dostarczyć kolejnych informacji o ludziach, którzy zamieszkiwali południową Europę dziesiątki tysięcy lat temu. A to byłoby już ogromnym sukcesem uczonych.
Źródło: Digital Applications in Archaeology and Cultural Heritage
