Czytaj także: Gdzie znikają pszczoły?

- Istnieją już banki nasienia dla kur, koni czy krów. My robimy dokładnie to samo, bo najnowsze możliwości techniczne pozwalają na utrzymanie banku także dla owadów - mówi Susan Cobey, jedna z liderek tego pomysłu. 

Do tej pory naukowcy nie wiedzieli, jak dłużej mogliby przechowywać nasienie pszczół. Jeden naukowców Brandon Hopkins, wpadł na pomysł zachowania go w ciekłym azocie. W ten sposób nasienie może być przechowywane nawet przez kilka lat.

Farmerzy szybko podchwycili ten pomysł i finansują eksperymenty badawcze i utrzymywanie zbiorników. Potencjalne straty, do jakich mógłby prowadzić spadek populacji pszczół, byłyby liczone w milionach dolarów. Nie wspominając już o całkowitym wyginięciu pszczół, które mogłoby doprowadzić do kataklizmu. 

Pszczoły miodne stają w obliczu wielu wyzwań współczesnego świata. Mogą zostać zaatakowane przez inwazyjne roztocza, są narażone na choroby i pestycydy. Połączenie tych zagrożeń sprawia, że populacja pszczół od lat maleje. 

Jednym ze sposobów walki z zapaścią pszczelich kolonii jest stworzenie silniejszych i bardziej wytrzymałych owadów. Dlatego właśnie naukowcy nie tylko przechowują nasienie pszczół, ale także dokonują selekcji jakościowej. Dzięki takiej selektywnej hodowli chcą uczynić pszczoły bardziej odporne na zagrożenia. 

Na świecie istnieje 28 podgatunków pszczół, ale rząd USA od 1922 roku zakazuje importu żywych pszczół w obawie przed zagrożeniem lokalnych gatunków. Teraz Departament Rolnictwa USA udzielił zezwolenia na import nasienia pszczół do ​​celów hodowlanych.

Badacze zidentyfikowali trzy podgatunki na import. Najlepsze pszczoły pochodzą z Włoch, Alp Wschodnich i Gruzji. Nasienie tych gatunków jest pobierane i mrożone w ciekłym azocie. "Dzięki mrożeniu jesteśmy w stanie wyhodować całe pokolenie królowych" - powiedział jeden z naukowców.

Nowy bank spermy, nazywany także "repozytorium zasobów genetycznych", ma pomóc w ocaleniu zagrożonych gatunków.