Rezultat? Niezamożni częściej podejmują niewłaściwe decyzje, które mogą dodatkowo pogarszać ich kondycję finansową.

Naukowcy skupili się na zjawisku utrzymującej się biedy. Przeprowadzone badania wskazały, że bycie biednym może odwodzić od koncentrowania się na tym, jak zarobić i wyrwać się z kręgu ubóstwa.

Bieda obniża zdolności poznawcze. Jak to możliwe? Badacze dowodzą, że osoby ubogie całą swoją energię umysłową poświęcają na zmartwienia związane z ich sytuacją materialną oraz troski o to, jak zaspokoić podstawowe potrzeby, takie jak opłacenie mieszkania czy rachunków i zdobycie pożywienia.

W ten sposób bardzo niewiele zasobów umysłowych pozostaje na inne sprawy, choćby te związane z dokształcaniem się czy efektywnym spędzaniem wolnego czasu.

Po przeprowadzeniu serii testów naukowcy wskazali, że presja finansowa ma bezpośredni wpływ na zdolność wykonywania testów logicznych czy innych operacji myślowych. Przeciętnie osoba, pochłonięta swoją ciężką sytuacją finansową wykazywała spadek zdolności poznawczych o ok. 13 punktów w teście na inteligencję, porównywalny do kondycji po nieprzespanej nocy.

Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała w przypadku przejściowych czy niewielkich problemów finansowych. Osoby w takiej sytuacji wykazywały większą mobilizację, a ich zdolności poznawcze były takie, jak u dobrze uposażonych.

- Osoby, które odczuwają presję finansową wszystkie swoje myśli zaczynają skupia wokół tej jednej kwestii. Nie są w stanie skoncentrować się na innych sprawach, które w tym czasie też wymagają uwagi - mówi  współautor badania Eldar Shafir z Princeton.

Naukowcy zauważają, że bieda działa inaczej niż stres. Stres jest odpowiedzią na różne zewnętrzne wydarzenia i może wręcz zwiększyć wydajność działania i myślenia.