Arka Noego na miarę naszych czasów. Co naprawdę znajdzie się w BioVault?

W Dubaju, w samym sercu Muzeum Przyszłości, rodzi się projekt rodem z opowieści o rychłej zagładzie świata, który znamy. Pomysł jest tak śmiały, że aż trudno uwierzyć w jego realizację, a jednak nabiera realnych kształtów.
...

Zjednoczone Emiraty Arabskie połączyły siły z amerykańską Colossal Biosciences, a więc firmą znaną z kontrowersyjnych prób przywrócenia mamuta włochatego. Tym jednak razem celem nie jest zapewnienie światu tego, co bezpowrotnie (wydawałoby się) stracił, ale ratunek, bo ochrona gatunków, które wciąż istnieją, lecz ich dni mogą być policzone. Współpraca została ogłoszona podczas Szczytu Rządów Świata w Dubaju, który odbył się 3 lutego 2026 roku.

Arka Noego

BioVault jako genetyczny skarbiec w sercu Dubaju

BioVault ma być czymś więcej niż tylko bankiem genów. Będzie to zaawansowana technologicznie forteca genetyczna, zdolna do przechowywania planów genetycznych dla ponad dziesięciu tysięcy gatunków. Stanowi ona nie byle co, a odpowiedź na przerażające prognozy, według których do 2050 roku możemy stracić nawet połowę wszystkich gatunków na Ziemi. Obiekt wykorzysta robotykę, monitoring oparty na sztucznej inteligencji oraz zaawansowaną krioprezerwację do precyzyjnego śledzenia i konserwowania milionów próbek. Na początek projekt skupi się na stu najbardziej zagrożonych zwierzętach świata, aby ostatecznie objąć ochroną ponad dziesięć tysięcy gatunków.

Czytaj też: Wywrócili do góry nogami podstawowe zasady. Statek zbudowany z tego materiału nie utonie

Dubai Future Foundation showcases a pop-up preview of the Colossal BioVault at the World Governments Summit in Dubai (Credit: Museum of the Future).

Pierwsze miesiące zostaną poświęcone intensywnym pracom terenowym i sekwencjonowaniu DNA, co pozwoli stworzyć solidną bazę danych genetycznych. Kluczowe jest to, że BioVault nie będzie tylko magazynem, bo w toku prac ma stać się źródłem wysokiej jakości genomów referencyjnych, a więc elementówniezbędnych do długofalowego planowania ochrony bioróżnorodności.

Dzięki wizjonerskiemu przywództwu ZEA, Colossal tworzy teraz pierwszy na świecie Colossal BioVault: bezprecedensowy globalny zasób, współczesną Arkę Noego do ochrony i przywracania życia na naszej planecie – Ben Lamm, współzałożyciel i dyrektor generalny Colossal Biosciences

Ambicje projektu wykraczają poza Dubaj. Planowane jest stworzenie sieci zapasowych lokalizacji oraz udostępnienie danych w otwartym dostępie, aby naukowcy z całego świata mogli z nich korzystać. To bezpośrednia reakcja na rozproszony i chronicznie niedofinansowany system biobankowania, który funkcjonuje obecnie. Pomysł na rozproszoną sieć brzmi rozsądnie, choć jego realizacja będzie wymagała współpracy międzynarodowej.

Nauka na żywo dla każdego. Nie tylko naukowców

Muzeum Przyszłości, pod przewodnictwem szejka Hamdana bin Mohammeda bin Rashida Al Maktouma, przekształci się w centrum badań i ochrony życia. Na szczęście nie będzie to zamknięte laboratorium dostępne tylko dla naukowców. Zwiedzający będą mieć niepowtarzalną okazję, by na własne oczy zobaczyć, jak naukowcy sekwencjonują DNA w czasie rzeczywistym. Laboratorium zamieni się w żywą wystawę, gdzie zaawansowane badania spotkają się z nauką obywatelską. Goście muzeum będą mogli samodzielnie wchodzić w interakcję z robotycznymi systemami i tym samym śledzić postępy prac.

Czytaj też: Ten samolot miał utrzymać Międzynarodową Stację Kosmiczną, ale stanie się jeszcze ważniejszy

Wierzę, że przyszłość należy do tych, którzy wykorzystują technologię i innowacje do rozwiązywania naszych największych wyzwań – Majed Al Mansoori, dyrektor wykonawczy Muzeum Przyszłości

Ten nietypowy sposób edukacji ma za zadanie przemienić zwykłych odwiedzających w świadomych strażników przyszłości planety. Zamiast biernie oglądać eksponaty, staną się oni naocznymi świadkami realnej pracy naukowej, która ma bezpośredni wpływ na ratowanie zagrożonych gatunków. Jest to bardzo ambitne założenie, ale ciągle tylko na papierze, a jego sukces zależy od tego, czy uda się połączyć widowiskowość z rzetelną wiedzą, bez popadania w stronę czystej rozrywki.

Czytaj też: Przełom w wydruku metali. Zrobili z drukarki 3D mikroskopijnego kowala do pracy “atom po atomie”

BioVault to próba stworzenia rozproszonej, globalnej sieci genetycznych skarbców, a więc czegoś w rodzaju systemu kopii zapasowych dla życia na Ziemi. W dobie szóstego masowego wymierania, które postępuje w zatrważającym tempie, taka inicjatywa wydaje się nie tyle innowacyjna, co wręcz niezbędna. Pytanie brzmi jednak, czy inne narody pójdą śladem ZEA i czy uda nam się zbudować tę globalną sieć bezpieczeństwa, zanim przekroczymy punkt bez powrotu. Sam projekt jest godny podziwu, ale jego prawdziwa wartość ujawni się dopiero wtedy, gdy przestanie być wyłącznie dubajską wizytówką, a stanie się częścią powszechnej, międzynarodowej strategii.