Taka kolczatka to rzadkość. Wygląda jak Pokemon

Sześć godzin bezowocnego czatowania w tasmańskim Parku Narodowym Cradle Mountain wystarczyło, by Taylor Jamii Film zaczęła tracić nadzieję. Kolczatka to zwierzę znane z niezwykłej płochliwości – i tym razem nie było inaczej. Gdy już miała rezygnować i opuszczać teren parku, los zgotował jej niezwykłą niespodziankę.
...

Tuż przed wyjazdem dokumentalistka natknęła się na coś wyjątkowego – kolczatkę o jasnym, niemal blond futrze i kolcach. Dla osoby zajmującej się filmowaniem przyrody taki widok to prawdziwy rarytas, porównywalny z odnalezieniem białego kruka. Szybko uchwyciła obiektywem, jak niezwykłe stworzenie tarza się w zaroślach i spokojnie spożywa posiłek, zupełnie nieświadome swojej wyjątkowości.

Kolczatka bez pigmentu to wciąż rzadkość

Kolczatki zazwyczaj prezentują się zupełnie inaczej – ich futro ma typowy mysiobrązowy odcień, a kolce przypominają naturalne pasemka. Ten konkretny osobnik wyróżniał się jednak ekstremalnie jasnym ubarwieniem zarówno sierści, jak i kolców. Przyczyna takiego wyglądu najprawdopodobniej tkwi w genetyce – albinizm lub leucyzm wpływają na produkcję melaniny, naturalnego pigmentu odpowiedzialnego za kolor skóry i owłosienia.

Czytaj też: Tajemniczy głos z głębin. Białucha, która nauczyła się mówić

Choć spotkanie z takim okazem stanowi niecodzienne przeżycie, warto zauważyć, że ta blond kolczatka nie jest pierwszym osobnikiem z podobnym zaburzeniem pigmentacji. Na przestrzeni lat odnotowano już kilka podobnych przypadków, co nie zmienia faktu, że każde takie odkrycie wzbudza niemałe emocje zarówno wśród miłośników przyrody, jak i naukowców.

Kolczatki należą do fascynującej grupy stekowców – jedynych współczesnych ssaków, które składają jaja. Obok nich tę archaiczną cechę zachował jedynie dziobak. Wszystkie żyjące obecnie stekowce pochodzą z Australii i Nowej Gwinei, gdzie w izolacji ewolucyjnej przetrwały do naszych czasów.

Blond kolczatka /Fot. Taylor Jamii Film

Wyglądem te stworzenia przypominają nieco połączenie jeża z mrówkojadami – ich ciała pokrywają ostre kolce, a charakterystyczny, wydłużony pysk służy do wydobywania mrówek i termitów z gleby. Niezwykle płochliwy charakter tych zwierząt sprawia, że obserwacja ich w naturalnym środowisku stanowi prawdziwe wyzwanie, o czym Taylor Jamii Film mogła się boleśnie przekonać podczas swoich wielogodzinnych poszukiwań.

Kolejnym ciekawym aspektem biologii kolczatek jest ich nietypowa strategia obronna. Zamiast walczyć za pomocą pazurów, w sytuacji zagrożenia po prostu zakopują się w ziemi lub piasku. Ta pozornie prosta taktyka wymaga jednak niezwykłej adaptacji fizjologicznej – zdolności do tolerowania wysokich stężeń dwutlenku węgla.

Pod powierzchnią gruntu, gdzie dostęp do tlenu jest ograniczony, kolczatki potrafią przetrwać dłuższy czas bez negatywnych konsekwencji dla organizmu. Ta umiejętność pozwala im bezpiecznie przeczekać niebezpieczeństwo w podziemnych kryjówkach, co stanowi skuteczną alternatywę dla ucieczki czy konfrontacji z drapieżnikiem.

Nawet w Australii, krainie pełnej niezwykłych stworzeń – od kangurów po diabły tasmańskie – blond kolczatka pozostaje wyjątkowym zjawiskiem. Dla Taylor Jamii Film ten dzień zakończył się sukcesem, który przewyższył jej najśmielsze oczekiwania. Jej nagranie dokumentuje rzadki moment, kiedy natura odsłania swoją najbardziej nietypową twarz.