Czy to możliwe, by kilka plasterków boczku dziennie pozwala zachować długie i zdrowe życie? Najstarsza osoba na świecie, czyli Susannah Mushatt Jones z Nowego Jorku, przyznaje, że codziennie zjada porcję boczku na śniadanie, a potem w ciągu dnia podgryza usmażone kawałki tej wędliny.

Jones w tym roku obchodziła 116 urodziny. O swoim upodobaniu do boczku mówiła w rozmowie z tygodnikiem New York Post. W internecie szybko potem pojawiła się lawina komentarzy. "Jeśli najstarsza osoba na świecie codziennie je boczek, to my chyba też powinniśmy?" - napisał na Twitterze magazyn People. Z kolei New York Times podkreślił, że Jones tak bardzo lubi boczek, że nawet jej urodzinowy tort został nim ozdobiony w tym roku.

Jednak na tym kończą się słabości Jones. Najstarsza kobieta świata wiele razy przyznawała, że zdrowie zawdzięcza dużej ilości snu, a także temu, że nigdy nie piła alkoholi i nie paliła papierosów. Dodatkowo zawsze otaczała się miłością i pozytywną energią. Właśnie w tym kobieta upatruje sekret swojej długowieczności.

Jones ma rację mówiąc, że to zdrowe nawyki pozwoliły jej zachować długowieczność. Tak czy inaczej swoje długie życie kobieta zawdzięcza najprawdopodobniej genom - ocenia prof. Thomas Perls z Uniwersytetu w Bostonie.