
W ten sposób Bolt stał się najszybszym robotem swoich rozmiarów na świecie, przesuwając granicę tego, co uznawaliśmy za możliwe w dziedzinie mechanicznej lokomocji.
Jak Bolt osiągnął taką prędkość?
Osiągnięcie tak dużej prędkości przez dwunożną maszynę to wyzwanie inżynieryjne najwyższej próby. W opublikowanym materiale promocyjnym MirrorMe zastosowało widok na podzielonym ekranie: po jednej stronie widzimy założyciela firmy, Wanga Hongtao, biegnącego na bieżni, a po drugiej – Bolta w identycznych warunkach. Różnica staje się uderzająca w momencie przyspieszania. Podczas gdy człowiek zaczyna tracić oddech i ostatecznie rezygnuje, robot kontynuuje bieg bez najmniejszych oznak niestabilności.
Sekret Bolta nie tkwi w długości kroku – te są u niego krótsze niż u człowieka – ale w niesamowitej częstotliwości rytmu. Szybsze przebieranie nogami pozwala maszynie zachować równowagę podczas gwałtownej akceleracji. Konstrukcyjnie Bolt przypomina przeciętnego dorosłego: ma około 170 cm wzrostu i waży blisko 75 kg. MirrorMe twierdzi, że to „idealna forma humanoidalna”. Zamiast przerysowanych, nienaturalnych mechanizmów, postawiono na nowo zaprojektowane stawy i w pełni zoptymalizowany system zasilania, który wiernie replikuje ludzki ruch przy ekstremalnych obciążeniach.
Warto zauważyć, że sukces ten jest wynikiem dekady pracy. MirrorMe zajmuje się szybkością robotów od 2016 roku. Już rok temu ich model Black Panther II zadziwił świat, pokonując 100 metrów w nieco ponad 13 sekund podczas transmisji na żywo, co według raportów stawiało go wyżej niż analogiczne konstrukcje słynnego Boston Dynamics. Chiny zresztą coraz mocniej stawiają na „robotyczną atletykę” – Pekin gościł niedawno pierwsze Światowe Igrzyska Robotów Humanoidalnych, gdzie maszyny rywalizowały w sprincie na klasycznym torze lekkoatletycznym.
Trener, nie tylko sprinter. Dlaczego prędkość to dopiero początek?
Choć nagłówki krzyczą o rekordach prędkości, inżynierowie z MirrorMe studzą emocje: same cyfry to nie wszystko. Prawdziwym osiągnięciem jest kontrola, czas reakcji i balans przy tak dużej dynamice. Firma widzi w Bolcie coś więcej niż tylko pokazówkę – widzi w nim profesjonalnego partnera treningowego dla elitarnych biegaczy.
Czytaj też: Robot-spawacz na pokładzie. Włoski pomysł na przyszłość stoczni
Dzięki zdolności do utrzymywania idealnie równego tempa i nieustannego przesuwania limitów bez zmęczenia, Bolt może pomóc sportowcom w szlifowaniu formy i wytrzymałości, zbierając przy tym gigantyczne ilości danych o dynamice ruchu. W tym kontekście sprint Bolta przestaje być technologicznym popisem, a staje się prezentacją narzędzia, które może wyjść z laboratoriów prosto na stadiony i do centrów szkoleniowych.
Czytaj też: Robot TROT. Maszyna za 4 tysiące dolarów pozwala nam zrozumieć miliony lat ewolucji
Jednak tak szybkie maszyny niosą ze sobą również pytania o bezpieczeństwo. Gdy robot porusza się z prędkością samochodu w strefie zamieszkania, kwestie nadzoru i jasnych reguł stają się priorytetem. Eksperci podkreślają, że technologia pędzi do przodu, ale dyskusja o odpowiedzialności za maszyny zdolne do tak dynamicznych manewrów w otoczeniu ludzi musi dotrzymać jej kroku.