Uczeni natknęli się na niego we wrześniu w pobliżu miejscowości Seddin niedaleko Berlina. Datowanie budowli sięga okolic 850 roku p.n.e., a objęta badaniami konstrukcja ma niemal idealnie kwadratowy kształt i wymiary około 10,6 na 11,4 metra. Jej forma odróżnia ją od typowych budynków mieszkalnych z tego okresu, które w północnych Niemczech były przeważnie długie i prostokątne.
Czytaj też: Wojowniczka z gigantycznym toporem. Uczeni odkryli niezwykłą zawartość jej pochówku
Nietypowy układ skłonił badaczy do wysunięcia hipotezy, w myśl której obiekt pełnił funkcję ceremonialną bądź religijną, a nie mieszkalną. Franz Schopper z regionalnego urzędu ochrony zabytków Brandenburgii, określił go mianem templum, wskazując na możliwy związek budowli z praktykami kultowymi.
Pradawne struktury to jedno, ale nie mniej intrygujące ślady znajdowały się także poza ścianami. W ziemnych zagłębieniach znajdowały się duże ilości ceramiki z późnej epoki brązu, w tym wyjątkowo duże naczynia, których średnica wylewu przekraczała 50 centymetrów. Takie znaleziska mogą sugerować, iż w Seddin gromadziły się większe grupy ludzi, być może uczestniczące we wspólnych posiłkach lub uroczystościach.
Szczególną uwagę badaczy zwróciły liczne kości zwierzęce noszące ślady działania ognia. Ich obecność otwiera kilka możliwych interpretacji. Być może ówcześni mieszkańcy zabijali zwierzęta, a następnie spożywali je podczas zbiorowych uczt. Później spalali ich szczątkim choć nie można wykluczyć, iż ogień odgrywał bezpośrednią rolę w obrzędach religijnych, a całe zwierzęta składano w ofierze.
Immo Heske z Uniwersytetu w Getyndze, kierujący wykopaliskami, podkreśla wyjątkowe znaczenie stanowiska dla badań nad europejską epoką brązu. Połączenie nietypowej architektury z pozostałościami ceramiki i spalonymi szczątkami zwierząt stanowi szczególnie interesujący materiał do poznania dawnych praktyk społecznych i religijnych.
Czytaj też:Archeolodzy zajrzeli do grobowca z Sakkary. Ich oczom ukazały się zagadkowe figurki
Dodajmy do tego lokalizację, a sprawy przybierają jeszcze ciekawszy obrót. Zdaniem archeologów w IX wieku p.n.e. w okolicy istniała osada, w której mieszkało około 200-300 osób. Osoby te mogły zajmować się rolnictwem, obróbką drewna czy metalurgią. Nowo odkryta konstrukcja znajduje się na jednym z wyżej położonych punktów terenu, niedaleko monumentalnego kurhanu w Seddin, tradycyjnie łączonego z legendarnym królem Hinzem. Nie ma jednak pewności, czy taka postać rzeczywiście istniała.
Dodatkowych komplikacji dostarcza brak zachowanych pisemnych źródeł z epoki brązu, które pozwoliłyby ustalić tożsamość osoby pochowanej w kurhanie. Szczątki ludzkie znajdujące się w grobie, obejmujące fragmenty kości i zębów, zaginęły podczas II wojny światowej. Wygląda na to, że okolice Seddin były czymś więcej niż miejscem pochówku ważnej osoby, ale potrzebne będą dalsze ekspertyzy, aby potwierdzić tę teorię.
Źródło: Land Brandenburg
