Uczeni z Państwa Środka postawili na strategię łącząca analizę genomu z klonowaniem komórek somatycznych. Ich zdaniem takie podejście może znacząco przyspieszyć hodowlę jaków i pomóc w zachowaniu cennych cech genetycznych. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w przyszłości można byłoby w ten sposób wspierać ochronę dzikich populacji żyjących na Wyżynie Tybetańskiej.
Świat usłyszał o tym niewątpliwym przełomie wiosną, kiedy to doszło do narodzin dziesięciu sklonowanych jaków na przełomie marca i kwietnia. Wszystkie cielęta dotrwały do końca ciąży, a ich porody odbyły się naturalnie. Co ciekawe, pierwsze kroki w tym zakresie Chińczycy postawili w lipcu ubiegłego roku, kiedy to urodził się pierwszy sklonowany jak uzyskany w ramach programu wykorzystującego selekcję genomową.
Czytaj też: Przez Atlantyk przemieszcza się gigantyczny, żywy pas. Naukowcy odkryli napędzający go mechanizm
Zwierzę otrzymało nazwę Nam Co No. 1. Narodziny kolejnych dziesięciu osobników pokazują, że badaczom udało się przejść od pojedynczego eksperymentu do metody, którą można powtarzać na większą skalę. W pracach uczestniczyli naukowcy z Uniwersytetu Zhejiang oraz instytucji badawczych z regionu Xizang. Zespół, na czele którego stanął Fang Shengguo, opracował rozwiązanie dostosowane do specyficznych warunków biologicznych jaków, które od pokoleń przystosowują się do życia na dużych wysokościach.
Podstawą funkcjonowania tej technologii jest połączenie dwóch procesów: selekcji całogenomowej oraz klonowania komórek somatycznych. Najpierw naukowcy przeanalizowali materiał genetyczny 8971 jaków, aby zidentyfikować osobniki o szczególnie pożądanych właściwościach. Wśród nich znalazły się szybki wzrost, dobra płodność, silny układ odpornościowy oraz zdolność do funkcjonowania w środowisku o niskiej zawartości tlenu.
Następnie wybrane genotypy wykorzystali do tworzenia klonów. Klonowanie komórek somatycznych pozwala odtworzyć zwierzę na podstawie materiału genetycznego pobranego z komórki ciała, zamiast polegać wyłącznie na tradycyjnym kojarzeniu osobników. Nie oznacza to jednak, że cały proces przebiega bez udziału matek zastępczych. Po przygotowaniu zarodków muszą one trafić do organizmu samicy, która donosi ciążę i rodzi cielę.
Zadanie było szczególnie trudne, ponieważ jaki są przystosowane do niskiego ciśnienia i ograniczonej dostępności tlenu. Z tego względu nie można po prostu zastosować wszystkich procedur opracowanych dla zwykłego bydła. Badacze musieli udoskonalić między innymi metody dojrzewania komórek jajowych poza organizmem oraz przygotowywania i aktywacji zarodków.
Jeśli chodzi o zalety przyjętej strategii, to bez wątpienia w grę wchodzi radykalne skrócenie czasu potrzebnego na uzyskanie kolejnych pokoleń zwierząt o pożądanych cechach. Według Fanga Shengguo tradycyjne doskonalenie hodowlane jaków może trwać około 20 lat, podczas gdy połączenie selekcji genomowej z klonowaniem mogłoby skrócić ten okres do mniej niż pięciu lat. Ma to duże znaczenie gospodarcze.
Jaki dostarczają mięsa, mleka, wełny i skór, a dla wielu społeczności zamieszkujących Wyżynę Tybetańską stanowią podstawę utrzymania. Ich zdolność do życia na dużych wysokościach sprawia, że są szczególnie cenne w regionach, w których inne zwierzęta hodowlane radzą sobie gorzej. Naukowcy planują zwiększyć populację wyselekcjonowanych klonów do ponad stu osobników do 2028 roku. Długoterminowym celem jest również opracowanie ulepszonej linii hodowlanej, przystosowanej do trudnych warunków środowiskowych.
Źródło:China Daily
