Chiński gigant przemysłowy stawia na AI i roboty humanoidalne. Inteligentne fabryki będą produkować nowe maszyny w kilka minut

Chiński przemysł ciężki przechodzi cichą rewolucję, a jednym z jej głównych architektów staje się znany producent maszyn budowlanych i rolniczych. Zoomlion, firma kojarzona dotąd z potężnymi koparkami i żurawiami, całkowicie przebudowuje swój model działania. W centrum tej przemiany nie stoi jednak nowy model betoniarki, lecz algorytmy i autonomiczne maszyny.
...

Co ciekawe, strategia koncernu wykracza daleko poza zwykłą automatyzację linii montażowych. Kierownictwo otwarcie mówi o budowie kolejnego filaru biznesu, który ma zapewnić wzrost na kolejne dekady. Czy tradycyjny gigant jest w stanie konkurować z pionierami robotyki i sztucznej inteligencji?

Tempo, którego trudno nie zauważyć — koparka co 6 minut

Wizytówką nowego podejścia jest Zoomlion Smart City w prowincji Hunan. Kompleks dwunastu połączonych fabryk, w których na trzystu liniach produkcyjnych pracują tysiące maszyn. Dwadzieścia z tych linii to tzw. hale „ciemne”, zdolne do funkcjonowania praktycznie bez udziału człowieka. Koordynacją tego mikroświata zajmuje się zaawansowany system oparty na sztucznej inteligencji, osiągając tempo, o którym niedawno można było tylko marzyć.

Efekty są wymierne i łatwe do uchwycenia w liczbach. Nowa koparka opuszcza linię co sześć minut, podnośnik nożycowy co siedem i pół minuty, a żuraw samochodowy jest gotowy co osiemnaście minut. Nie chodzi tu jednak o monotonną produkcję masową jednego wzorca. System jest zaprojektowany do zarządzania elastyczną, wielomodelową produkcją małoseryjną. Dzięki algorytmom harmonogramującym linie można błyskawicznie przestawić z jednego typu maszyny na inny, reagując na bieżące zamówienia od klientów. To odpowiedź na wyzwania współczesnego rynku, który coraz rzadziej chce jednolitych, masowo produkowanych rozwiązań.

Czytaj też: Miękka skóra i ludzki krok. MATRIX-3 rzuca wyzwanie dotychczasowym humanoidom

Integracja sztucznej inteligencji w Zoomlion nie kończy się na bramie fabryki. Firma stara się wdrożyć ją na każdym możliwym etapie, od działu badań i rozwoju, przez logistykę, aż po obsługę posprzedażową. Ambicją jest przekształcenie całej organizacji w podmiot sterowany danymi. Jednym z praktycznych przejawów tego pomysłu jest głosowy system diagnostyczny. Klient, który ma problem ze sprzętem, może po prostu opisać usterkę, a algorytm z ponad 95-procentową skutecznością identyfikuje jej źródło i sugeruje rozwiązanie. To oszczędność czasu i redukcja konieczności wysyłania serwisanta na miejsce przy każdej, nawet drobnej awarii.

Podstawą tych rozwiązań jest przemysłowa platforma internetowa, do której podpiętych jest około 1,7 miliona maszyn Zoomlion pracujących na całym globie. Sprzęt przesyła dane o swojej pracy w czasie rzeczywistym, co pozwala nie tylko na zdalny monitoring, ale także na prognozowanie awarii i prewencyjne planowanie przeglądów. Tak wygląda internet rzeczy w wydaniu dla ciężkiego przemysłu.

Ewolucja od robotów przemysłowych do humanoidalnych asystentów

Podróż Zoomlion w świat robotyki zaczęła się niemal dwie dekady temu, w 2006 roku, od wprowadzenia standardowych robotów przemysłowych do prostych, powtarzalnych zadań. Prawdziwy skok nastąpił jednak w 2019 roku wraz z wdrożeniem robotów adaptacyjnych, wyposażonych w czujniki wizyjne i siłowe, zdolnych do bardziej złożonych operacji.

Czytaj też: Roboty wchodzą na rusztowania. Czy tak wygląda przyszłość budownictwa w Europie?

Dziś w inteligentnym mieście przemysłowym w Changsha pracuje ponad dwa tysiące takich zaawansowanych maszyn. To one umożliwiają wspomnianą elastyczną produkcję różnorodnego sprzętu. Kolejnym, dość zaskakującym krokiem, stało się ogłoszenie w 2024 roku programu rozwoju robotów humanoidalnych. Firma testuje już prototypy – modele dwukołowe i dwunożne – w zadaniach związanych z obróbką, logistyką wewnętrzną i kontrolą jakości.

Roboty te mają multimodalne systemy percepcji, potrafią rozpoznawać intencje i bezpiecznie planować ruchy swoich manipulatorów. Zoomlion podkreśla, że projektuje je jako partnerów do współpracy z ludźmi, a nie jako ich bezpośrednich zastępców. Wizja jest taka, aby odciążyć pracowników od najbardziej nużących i fizycznie obciążających obowiązków. Podczas Światowej Konferencji Robotów w 2025 roku firma zaprezentowała się zarówno jako twórca, jak i kompleksowy integrator takich rozwiązań, dysponując własnym centrum szkoleniowym i chmurową platformą do trenowania modeli AI.

Plany są rozległe. Koncern chce rozwijać całe klastry robotów, które będą samodzielnie postrzegać fabryczne otoczenie, adaptować się do zmian i podejmować decyzje. To droga w kierunku niemal autonomicznych systemów wytwórczych.

Czytaj też: Nowy robot od LG może położyć kres żmudnym domowym obowiązkom

Transformacja Zoomlion to świetny przykład na to, jak dojrzałe, tradycyjne branże mogą próbować dogonić cyfrową przyszłość. Chiński gigant nie boi się inwestować w obszary z dala od swojej podstawowej działalności. Pozostaje jednak pytanie o realny wpływ tych ambitnych projektów na kondycję finansową firmy. Robotyka humanoidalna to wciąż dziedzina pełna wyzwań i niepewności, a jej komercjalizacja na skalę przemysłową to zupełnie nowe terytorium. Sukces nie będzie polegał na stworzeniu prototypu, lecz na jego opłacalnym wdrożeniu. Kolejne lata pokażą, czy ta „trzecia krzywa wzrostu” uniesie się tak, jak zarządza sobie tego życzy.