Gdy Nick Vujcic się urodził okazało się, że nie ma ani nóg, ani rąk. Mogłoby się wydawać, że jego życie ograniczone niepełnosprawnością będzie pasmem smutku i frustracji. Nic podobnego - w książce „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” oraz w wystąpieniach na YouTube Nick twierdzi, że jest nieprawdopodobnie szczęśliwy. 31-letni Australijczyk ma śliczną żonę i dziecko, prowadzi z sukcesem własną firmę i fundację, podróżuje po całym świecie jako mówca motywacyjny i próbuje ciągle nowych rzeczy - nauczył się m.in. surfingu i nurkowania.

Jak to możliwe? I co to właściwie znaczy możliwe? Jakie są granice ludzkich możliwości? Co tak naprawdę bardziej nas ogranicza - warunki fizyczne i okoliczności zewnętrzne czy może jednak my sami? Gdy czytamy historię Nicka, potwierdzają się słowa Henry’ego Forda, który powiedział kiedyś: „Jeśli wierzysz, że coś możesz lub czegoś nie możesz, zawsze masz rację”.

 

Możliwości trzeba umieć dostrzec

Szanse często są ukryte pod postacią problemów i trudności

Walter Chrysler, założyciel koncernu motoryzacyjnego, powiedział kiedyś, że wielu ludzi niczego w życiu nie osiąga między innymi dlatego, że gdy okazja puka do drzwi, są akurat w ogródku, zajęci szukaniem czterolistnej koniczyny. Im bardziej usztywniamy myślenie w poszukiwaniu szczęścia i sukcesu, np. kojarząc je z wygraną na loterii, tym bardziej rośnie ryzyko, że przegapimy realne szanse, które podsyła los. Jeśli z zazdrością obserwujemy ludzi, którym się w życiu powodzi, koncentrując się na tym, czego nie mamy, to jednocześnie nie widzimy tego, co leży w zasięgu ręki.

Aby prowadzić życie pełne możliwości, musimy przede wszystkim nauczyć się te możliwości dostrzegać. Często są ukryte pod postacią problemów i trudności, które nas spotykają. Jak powiedział kiedyś Thomas Edison, problem to szansa w stroju roboczym. Bo to właśnie przeciwności losu są dla nas szansą sprawdzenia się w nowych warunkach, poznania lepiej swoich talentów i mocnych stron, zdobycia nowych doświadczeń i rozwinięcia nowych umiejętności. Potwierdza to swoim przykładem Nick Vujicic: „Większość życiowych przeciwności to niepowtarzalne okazje do odkrycia naszego prawdziwego powołania. To doświadczenia, które nas kształtują i wyposażają do tego, by wywierać pozytywny wpływ na otaczający świat”. W jego przypadku determinacja, by przezwyciężyć swoje braki, przyczyniła się do odkrycia, że niepełnosprawność może być też darem, bo dzięki niej trafia do serc innych ludzi, dodaje im wiary na lepsze życie. Vujicic w przekonujący sposób udowadnia, że skoro on może być szczęśliwy, to ludzie pełnosprawni też mogą.

„Nie sądzę, by ktokolwiek wiedział wystarczająco dużo, aby właściwie ocenić, co jest możliwe, a co nie” - powiedział kiedyś Henry Ford. Edison wykonywał tysiące prób, zanim odkrył żarówkę, i za każdą nieudaną próbą powtarzał, że to jest dowód tylko na to, że sposób i forma działania nie były właściwe i że trzeba próbować dalej. Kiedyś ludziom nie mieściło się w głowie, że komputer może być mniejszy niż kilku- tonowa szafa i że ma jakąkolwiek przyszłość, nie wierzono też w mnóstwo innych możliwości człowieka i wynalazków, które dziś są dla nas codziennością. Z rozwojem technologii i medycyny przesuwa się granica tego, co jest dla człowieka możliwe, ale wciąż wydarzają się rzeczy, które zadziwiają świat i przesuwają granice jeszcze dalej - np. skok spadochronowy Felixa Baumgartnera z wysokości 40 kilometrów.

 

Dlaczego jednak tylko garstka ludzi ma odwagę testować granice swoich możliwości? Dlaczego człowiek, który udowadnia na swoim przykładzie, że coś można, nie pociąga za sobą tłumów naśladowców? Nie chodzi o skoki spadochronowe z kosmosu, ale nawet takie dość zwyczajne osiągnięcia jak porzucenie pracy, która nie daje satysfakcji, i założenie własnej firmy. Fakt, że wielu ludzi to robi, nie pozwala wcale nam tak łatwo uwierzyć, że dla nas też to byłoby możliwe - i to już teraz, a nie w odległej, nieokreślonej przyszłości. Dlaczego tak jest?

Prawdopodobnie dlatego, że w naszych głowach funkcjonuje przekonanie, że tamci ludzie byli lub są niezwykli i wyjątkowi, a my - po pierwsze nie mamy takich możliwości jak oni, po drugie - myślimy racjonalnie i widzimy, że ryzyko realizowania nazbyt śmiałych marzeń jest zbyt duże, po trzecie zaś czas nie jest na to odpowiedni, a my nie jesteśmy jeszcze gotowi.

Tylko dlaczego facet bez rąk i nóg może podróżować po świecie, surfować, nurkować i do tego prowadzi dwie firmy? Dlaczego nie widzi w tym ryzyka i dlaczego jest już mówcą motywacyjnym, skoro ma dopiero 30 lat? Nick zauważa w swojej książce, że gdy polegamy wyłącznie na tym, co możemy zobaczyć, na tym, co wydaje nam się, że jest (np. ryzyko, niewystarczająca wiedza i nieodpowiedni czas), koncentrujemy się bardziej na ograniczeniach niż możliwościach. Tymczasem nie powinniśmy redukować uwagi do tego, czego nam brakuje. Naszym obowiązkiem i zadaniem jest życie tak, byśmy mogli osiągnąć wszystko, o czym marzymy. A trudności powinniśmy traktować jako coś, co sprzyja rozwojowi i jest zalążkiem korzyści, których może jeszcze nie potrafimy dostrzec.

Podobnego zdania jest Martyna Wojciechowska, która w poruszający sposób pisze o zmaganiach z własnymi ograniczeniami w książce „Przesunąć horyzont”. Dwa razy przeżyła ciężki wypadek, lądując w szpitalu z poważnymi urazami kręgosłupa i słysząc od lekarzy, że już nigdy nie będzie mogła uprawiać sportów i realizować swoich pasji, a szczytem jej marzeń powinno być to, że znów będzie chodzić. Na początku ją to załamało, ale potem postanowiła wyznaczyć sobie inny szczyt - taki, który zmobilizuje ją do zrobienia więcej niż tylko podstawowa rehabilitacja, do czegoś, co przywróci jej sens i radość życia.

Postanowiła zdobyć Mount Everest. Choć niewiele osób wierzyło, że jej się uda, ona umiała w to uwierzyć. Przełamała wiele trudności i ograniczeń i w końcu stanęła na szczycie najwyższej góry świata. W książce pisze: „Uważam, że jedyne, co nas ogranicza przy spełnianiu marzeń, to własna wyobraźnia. Sukces jest efektem ciężkiej pracy, cierpliwości, pokory i wiary, że wszystko jest w życiu możliwe”.

Zmień przyzwyczajenia

Gdy nie podejmujemy ryzyka nie wiemy nawet, jak duże są nasze możliwości

Co zrobić, aby uwierzyć w swoje możliwości? Warto sobie uświadomić, że naszym życiem kierują głęboko zakorzenione i podejmować ryzyko. A gdy nie podejmujemy ryzyka, nie wiemy nawet, jak duże są nasze możliwości, i koło się zamyka.

 

Co ważne, przekonania nie mają wiele wspólnego z prawdą - nie są faktami, tylko czymś w rodzaju samo- spełniającej się przepowiedni. Dopóki wierzymy, że coś nie jest możliwe i się na pewno nie uda, będziemy się koncentrować na wszystkich tych argumentach i sytuacjach z życia, które to potwierdzają (wszelkich porażkach, historiach ludzi, którym też się nie udało) i nie będziemy podejmować działań, które mogłyby to przekonanie podważyć. Tak działają przekonania ograniczające.

Z kolei przekonania wspierające działają dokładnie odwrotnie. Jeśli wierzymy, że możemy osiągnąć wszystko, będziemy zawsze szukać w naszym życiu i w świecie potwierdzeń, że to prawda (wspominając, jak już kiedyś nam się coś udało, inspirując się ludźmi, którzy też to robią). Pozytywne myś li i entuzjazm wobec nowych wyzwań dodadzą nam siły i motywacji do długotrwałego działania, do podejmowania licznych prób i niezrażania się niepowodzeniami, aż w końcu się uda nam osiągnąć cel, co tylko wzmocni jeszcze nasze przekonanie, że wszystko jest możliwe. Przekonania w sposób bezpośredni kształtują nasze życie i rzeczywistość.

Jeśli nie jesteś dziś w miejscu, w którym chciałbyś się znajdować, lub nie osiągnąłeś wszystkiego, o czym marzysz, przyczyna tkwi w tobie i systemie twoich przekonań, a niej w warunkach fizycznych czy uwarunkowaniach zewnętrznych. Dobra wiadomość jest taka, że przekonania można zmieniać! Choć nie mieliśmy wpływu na to, jakie przekonania nam wpajano w dzieciństwie, to teraz od nas zależy, czy dalej w nie wierzymy, czy nie. Czy wybieramy takie przekonania, które nam służą i poszerzają horyzont naszych możliwości, czy te, które nas ograniczają i powstrzymują przed podjęciem działania.

Jeśli podejmiesz pracę nad tym, by przekonania o czające przekuć na takie, które cię wspierają, zaczniesz zauważać nowe możliwości i poczujesz w sobie siłę, by z>nich skorzystać. Nick Vujicic twierdzi, że „każdej niemożności i »niepełnosprawności« towarzyszą w naszym życiu możliwości i »sprawności«, które pozwalają nam podjąć n^wet największe wyzwania”. Dlaczego mu nie wierzyć?

 

Sprawdź, jak wiele możesz?

Weź odpowiedzialność za swoje marzenia

Jeśli chcesz, by w twoim życiu było więcej możliwości niż ograniczeń, nie czekaj na cud ani nie przekładaj ambitnych planów na kiedyś”, bo - jak twierdzi Timothy Ferriss, przedsiębiorca i autor książki „4-godzinny tydzień pracy”: „Gwiazdy nigdy nie ułożą się idealnie, a wszystkie światła sygnalizacyjne w życiu nigdy nie będą równocześnie zielone! Wszechświat nie spiskuje przeciwko nam, ale też nie zbacza z własnej drogi tylko po to, by wszystko dobrze nam się układało. Warunki nigdy nie są idealne. »Kiedyś« to choroba, która każe nam zabrać wszystkie nasze marzenia do grobu.” Weź odpowiedzialność za swoje marzenia. Co to znaczy w praktyce?

 

Przede wszystkim sprawdź jak najszybciej, czy ich realizacja jest możliwa. Poszukaj sposobów, które pomogą ci je spełnić. Nie ograniczaj się w twórczym szukaniu rozwiązań i nie blokuj pomysłów, które na pierwszy rzut oka wydają się mało realne. Znajdź ludzi, którym udało się osiągnąć podobny cel lub podobne marzenie - posłuchaj lub przeczytaj, co o tym mówią, jak im się to udało. W co wierzyli i jakie mieli przekonania o swoich możliwościach? Co pozwoliło im przekroczyć własne ograniczenia?

Gdy się zainspirujesz i uwierzysz, że to się może udać, wybierz jedną z możliwości i podejmij działania. Nawet jeśli rezultat nie będzie taki, jak się początkowo spodziewałeś, bądź jak Edison i podejmij kolejną próbę z taką samą wiarą, że to marzenie jest możliwe. Traktuj każdy problem jak wyzwanie i szansę w stroju roboczym, a porażkę jako wartościową informację zwrotną dotyczącą tego, jak „nie wynajdywać żarówki”. Wyszukuj w każdym zdarzeniu nowe możliwości, które się właśnie otwierają. Gdy Kolumb dopłynął do Ameryki i uświadomił sobie, że to nie są Indie, miał dwa wyjścia - dostrzec porażkę i zawrócić lub uznać, że jego sukces po prostu wygląda inaczej, niż się spodziewał. Co zrobił? Zawrócił... po więcej statków i w poczuciu triumfu obwieścił, że odkrył nowy ląd, gdzie na pewno będzie złoto. A potem znów wypłynął - na morze nowych możliwości.

PRZESKOCZYĆ OGRANICZENIA:

1. Weź kartkę i długopis i zapisz odpowiedź na następujące pytanie:gdyby nie było żadnych ograniczeń i wszystko byłoby możliwe, to jak by wyglądało twoje życie? Jak byś spędzał/-a swój czas, co byś robił/-a zawodowo, jakie marzenia byś zrealizował/-a?

2. Pomyśl, że ograniczenia powracają– wypisz wszystko to, co nie pozwala ci żyć w ten sposób, o jakim marzysz, co cię ogranicza i powstrzymuje przed realizowaniem marzeń, co utrudnia, przerasta cię, zniechęca do podjęcia działań.

3. Przypatrz się jeszcze raz ograniczeniom, które zostały wypisane– czy wszystkie są realnymi ograniczeniami? Czy na pewno? Które z nich mogą nie być obiektywną prawdą, tylko przekonaniami? Aby rozpoznać ograniczające przekonania, znajdź choć jeden przykład z własnego życia lub z życia innych ludzi, który udowadnia, że takie ograniczenie można pokonać, zapytaj najbardziej aktywne i optymistycznie myślące osoby z twojego otoczenia, jak one to widzą.

 

4. Zapytaj samą/-ego siebie, czy dalej chcesz wierzyć w te przekonania, które cię ograniczają? Jeśli nie, to jakim wspierającym przekonaniem możesz zastąpić każde z przekonań negatywnych? Zapisz sobie każde z nowych przekonań, w które chcesz wierzyć (nawet jeśli na początku wydają ci się irracjonalne). pamiętaj, że to od ciebie zależy, w co wierzysz i na czym koncentrujesz uwagę. Wyszukaj jak najwięcej argumentów potwierdzających, że te nowe przekonania są prawdziwe. Argumentami mogą być twoje mniejsze lub większe sukcesy z przeszłości, a także osiągnięcia innych ludzi (skoro im się udało, dlaczego ma się nie udać także tobie?). Każdego dnia czytaj swoje nowe przekonania i dopisuj do listy nowe dowody na to, że mogą być prawdziwe.

5. Przypomnij sobie kilka najtrudniejszych momentów z twojego życia. popatrzz perspektywy czasu, jakie szanse kryły się pod tamtymi problemami?Co zyskałeś/-aś dzięki tamtym do-świadczeniom, czego się nauczy-łeś/-aś, co dobrego się dzięki temu przydarzyło potem w twoim życiu? Czy dobrze wykorzystałeś/-aś możliwości, które się wtedy pojawiły?

6. Pomyśl nad problemem/wyzwaniem, z którym się teraz zmagasz. Jakie widzisz możliwości jego rozwiązania? Co dobrego mogą wnieść w twoje życie? Co możesz zrobić, by wyciągnąć dla siebie z tego doświadczenia jak najwięcej korzyści?


ŚCIEŻKI ROZWOJU:

  • Nick Vujicic „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń", Wydawnictwo Aetos, Wrocław 2012;
  • Warsztaty „Moc nieograniczonych możliwości” (dla tych, którzy chcą poznać swoje przekonania, pasje i talenty) i „Moc skytecznego działania” (pomaga precyzyjnie wyznaczyć swój cel w oparciu o wartości). Więcej informacji: www.kobietyisukces.pl/warsztaty