- Archeologia eksperymentalna, jeśli jest stosowana bez zakładania z góry jakiejś tezy, ma ogromny potencjał wyjaśniania zjawisk z przeszłości, szczególnie z zakresu antycznych technologii i relacji społecznych. Z mojej perspektywy najciekawsze są badania nad dietą człowieka w przeszłości prowadzone na podstawie badania zawartości izotopów w zębach ludzkich oraz zwierzęcych.

Bardzo dużo można z nich wywnioskować na temat migracji dawnej ludności. Niezmiernie rozwojowe są również badania nad zwyczajami żywieniowymi ludzi w przeszłości, pokazujące tradycje gastronomiczne obecne w danym miejscu przez tysiąclecia, albo zmieniające się po przyjściu nowej grupy ludzi z zupełnie innymi przyzwyczajeniami. Z badaniami diety blisko powiązana jest analiza
starożytnego klimatu, jego zmian i wpływu na uprawy roślin czy hodowlę zwierząt. To są bardzo aktualne badania pokazujące, w jak bardzo zmieniającym się – w dłuższej i krótszej perspektywie – świecie żyjemy.

– Cennym źródłem wiedzy o dawnych dietach są też zapiski z podróży służbowej biznesmena Teofanesa z roku 323 n.e. Dokładnie, dzień po dniu, relacjonował on drogę z Egiptu do Syrii, zapisując przy tym wszystko, co kupował na targach i spożywał – mówi prof. Waliszewski. – Dowiadujemy się więc na przykład, że kupował gorszy chleb dla służby, a w mieście Byblos jadł sorbet na śniegu przywiezionym z gór Libanu.

 

DEGUSTACJA W IMIĘ NAUKI

Nieprzeceniony wkład w naszą wiedzę o dawnych potrawach mają również starożytne freski i malowidła. Z tych zachowanych w grobowcu egipskiego faraona Ramzesa III dowiadujemy się na przykład, że ciasto na chleb z płaskurki wyrabiano na bazie soku z winogron. Malowidła odkryte w grobowcu wysokiego urzędnika Piątej Dynastii w nekropolii Sakkara niedaleko Kairu ukazują zaś kolejne etapy pieczenia chleba – od siania, a potem mielenia ziaren, po ugniatanie ciasta nogami i pieczenie go w podziemnych paleniskach.

W historii dziedziny zdarzało się, że źródłem wiedzy o dawnym jadłospisie była nawet treść żołądka wydobyta ze zmumifikowanych zwłok. Tak było w przypadku słynnego „człowieka z Tollund”, mężczyzny z epoki żelaza (IV w.p.n.e.) odnalezionego w latach 50. XX wieku na torfowisku w Danii. Ślady jego ostatniego posiłku zidentyfikowano jako kleik ze zbóż i nasion, wśród których były m.in. jęczmień, len i rdest. Choć człowiek ten został najprawdopodobniej powieszony, archeolog sir Mortimer Wheeler sugerował, że mogło być to samobójstwo. Po tym, jak spróbował rekonstrukcji jego ostatniego posiłku, stwierdził, że mężczyzna najprawdopodobniej wolał umrzeć, niż dokończyć swój obiad…

HISTORIA SEKRETY DIETY CHRYSTUSA -  JEŚĆ JAK JEZUS

Zgodnie z przekazami biblijnymi położona w północnej części Palestyny Galilea, z której pochodził Jezus, uchodziła za mniej ortodoksyjną i przywiązaną do religijnych przepisów niż chociażby Jerozolima

Sam Jezus miał zresztą w czasach apostolskich odstąpić od zasad koszerności – w Ewangelii św. Marka można wyczytać, że każdy rodzaj pożywienia uważał za czysty. Był biedny, więc bez względu na przyjęte bądź odrzucone przez siebie zasady jadał z pewnością mało i głównie to, co było dostępne w regionie. W związku z tym, że dużą część życia spędził w okolicach Jeziora Tyberiadzkiego,
ważnym elementem jego diety były ryby – zarówno świeże, jak i suszone oraz wędzone.

W jego codziennym menu znajdowały się też produkowane lokalnie wino i oliwa, a także hodowane na miejscu owoce i warzywa. O tym, co jadali mieszkańcy Galilei, da się w dużym stopniu wywnioskować z Miszny i Tosefty – zbiorów tekstów prawa ustnego uzupełniających Torę. Powstałe w III i IV w. n.e. nawiązują do źródeł współczesnych Jezusowi i zawierają dużo szczegółów dotyczących ówczesnego jadłospisu.

Wynika z nich, że podstawą diety był pełnoziarnisty chleb, który szybko czerstwiał, więc najlepiej było go jeść zaraz po upieczeniu. Z analiz historyków jedzenia wynika, że znacznie różnił się on od współczesnego – był nie tylko ciemniejszy i cięższy, ale miał również wyższe stężenie naturalnie występujących olejów wielonienasyconych Najpopularniejszy był ten na bazie jęczmienia, dla odmiany na chleb pszenny mogli sobie pozwolić tylko najbogatsi.