To, co przedstawia, z pewnością nie należy do typowych wizerunków. Mówimy bowiem o postaci człowieka siedzącego na grzbiecie… lamparta. Zdaniem naukowców odpowiedzialnych za badania w tej sprawie mogą one okazać się źródłem informacji o tym, jak społeczności epoki neolitu postrzegały relacje między ludźmi a światem dzikich zwierząt.
Czytaj też:Tajemniczy szkielet u stóp piramidy. Archeolodzy odnaleźli w Peru szczątki sprzed wieków
Rzeźba ma około 70 centymetrów wysokości i znajdowała się na kamiennej ławie biegnącej wzdłuż ściany niewielkiej konstrukcji. Budowla miała około trzech metrów średnicy, a jej podłogę wyłożono płaskimi kamieniami. Minister kultury i turystyki Turcji, Mehmet Nuri Ersoy, mówi więc o wyjątkowej kompozycji rzeźbiarskiej wykonanej w stylu wcześniej nie obserwowanym na terenie Karahantepe.
Wyjątkowo interesujący wydaje się sposób przedstawienia obu postaci. Lampart nie wydaje się ofiarą polowania, lecz żywym i potężnym zwierzęciem, na którego grzbiecie siedzi człowiek. To odwrócenie znanego już w Karahantepe motywu. Wcześniejsze wykopaliska przyniosły bowiem kilka kompozycji, w których to człowiek przedstawiany był jako niosący na plecach lamparta. Zwierzęta były przy tym żywe, co było szczególnie intrygujące.

Nie wiadomo jeszcze, co dokładnie oznaczała nowa scena. Archeolodzy podkreślają, że mieszkańcy regionu nie pozostawili pisanych źródeł, które pozwoliłyby bezpośrednio wyjaśnić symbolikę przedstawień. Interpretacje dotyczące konkretnych bóstw, rytuałów czy mitów pozostają więc hipotezami. Powtarzające się zestawianie ludzi z drapieżnikami pozwala jednak sądzić, że zwierzęta odgrywały w kulturze tych społeczności znacznie ważniejszą rolę niż wyłącznie źródło pożywienia.
Lampart jest jednym z najczęściej pojawiających się motywów w Karahantepe. Jego przedstawienia widnieją zarówno na kamiennych elementach monumentalnych budowli, jak i pojawiają się w postaci trójwymiarowych rzeźb. Według archeologa Necmiego Karula wcześniejsze kompozycje z ludźmi i lampartami mogą świadczyć o szczególnym sposobie postrzegania świata zwierząt przez pierwsze społeczności prowadzące bardziej osiadły tryb życia.
Czytaj też: Czesi odkryli sanktuarium starsze od Stonehenge. Ma niezwykły związek ze Słońcem i Księżycem
Karahantepe należy przecież do kompleksu stanowisk archeologicznych Taş Tepeler, czyli tzw. Kamiennych Wzgórz położonych w rejonie Şanlıurfy. Znajduje się około 30 kilometrów od słynnego Göbekli Tepe. Oba stanowiska pochodzą z okresu neolitu, sprzed ponad 10 tysięcy lat, kiedy społeczności regionu stopniowo przechodziły od mobilnego trybu życia łowców-zbieraczy do bardziej osiadłego modelu. Odkrywane tam monumentalne konstrukcje, rzeźby ludzi i zwierząt pokazują, że już tysiące lat temu powstawały złożone praktyki społeczne i rytualne.
Systematyczne wykopaliska w Karahantepe rozpoczęły się w 2019 roku. Od tego czasu archeolodzy odkryli tam liczne monumentalne konstrukcje, kamienne ławy, przedstawienia ludzi, a także innych zwierząt. W 2023 roku światło dzienne ujrzała między innymi monumentalna, mierząca około 2,3 metra wysokości figura mężczyzny, związana z przedstawieniem lamparta i sępa. Najnowsze znalezisko poszerza ten niezwykły zbiór o kolejną, dotąd nieznaną kompozycję. Rzeźba człowieka siedzącego na lampartcie nie daje jeszcze jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o wierzenia mieszkańców Karahantepe. Może jednak stać się ważnym elementem badań nad tym, jak ludzie żyjący u początków neolitu rozumieli swoją pozycję wobec natury.
Źródło: Anadolu Agency
