Pod powierzchnią gleby jest ukryta grzybnia, czyli jak często można spotkać w materiałach naukowych, mycelium (tak też nazywa się wystawa w Muzeum Architektury, “Mycelium. Formy z królestwa grzybów”). Jest to rozległa sieć, która dosłownie sprawia, że nasz pustynie się jakoś trzymają, a także są częścią największych żywych organizmów na świecie. Najważniejsze pod kątem architektury jest to, że to produkt naturalny, a więc od grzybów możemy dostać fenomenalny, biodegradowalny surowiec.
Nasze domy mogą być kiedyś z grzybów. Już teraz można zobaczyć ich zaskakujące możliwości
Wielu może to zaskoczyć, ale grzyby cieszą się ogromnym zainteresowaniem projektantów. Testuje się już pod kątem zastąpienia części używanych przez ludzi tekstyliów, a nawet pod kątem naturalnego zabezpieczenia pendrive’ów. Dell za to już od lat wykonuje wkłady do ochrony swoich laptopów właśnie z tych organizmów. To one później trafiają do pudelka i dalej do użytkownika, którem nawet przez myśl nie przejdzie, że to wcale nie jest karton.

Ta możliwość używania zastępników, jest zresztą motywem przewodnim wystawy we Wrocławiu o czym informuje profesorka Agata Bonenberg, kuratorka wystawy, która również kieruje badaniami pod tym kątem na Wydziale Architektury Politechniki Poznańskiej. Jak opisuje, w zasadzie wszystkie materiały, których używa człowiek, można by było dzisiaj zastąpić czymś pochodzenia naturalnego. Nawet w budownictwie.
Jest to oczywiście trudne i wymaga zmiany podejścia dominującego na ziemi gatunku, do pozostałego życia. W końcu człowiek raczej stara się zdominować (dosłownie wszystko), a świat natury – w tym przypadku konkretnie grzybów – wymaga współpracy i używania rozważnie z głową, bez ograniczania czasu potrzebnego na regenerację. Ten dialog pomiędzy organiczną swobodą grzybów a potrzebą człowieka do tworzenia form, można ujrzeć właśnie w tej wystawie.

Mycelium na co dzień rozwija się pod naszymi stopami, a dokładnie w obumarłych fragmentach rzeczy nieistotnych dla człowieka. Rozkłada je na drobne elementy, karmiąc się ich energią, ta zaś pozwala na rozrost i to właśnie ten efekt jest kluczowy. Zaprezentowane prace pokazują, co się dzieje kiedy człowiek zaprosi naturę do stworzonej przez siebie formy, a następnie ją podkarmi. Osoba projektująca daje źródło energii, otrzymując w tej transakcji surowiec, który po osuszeniu przestaje się rozrastać i pozostaje w tej formie.
Czytaj też: Ten pendrive ma grzyba, ale właśnie tak ma być, chociaż nie brzmi to dobrze
Produkt tych działań jest daleki od perfekcyjnego w świecie tworzyw sztucznych, lecz w rozumieniu chęci stworzenia symbiozy oraz niejako powrotu do korzeni, ta nieregularność jest fundamentem indywidualności w harmonii. Zresztą przykłady skuteczności tego rozwiązania można było chociażby zobaczyć w formie 12 metrowego! pawilonu MoMMa w 2014 roku. Stworzonego z cegieł wykonanych z grzybów, a każda ważyła zaledwie pół kilograma i była w 100% naturalnego pochodzenia.

Dlaczego zatem nie mamy już wieżowców albo przynajmniej domów jednorodzinnych stworzonych przy pomocy form pozyskanych z grzybni? Mamy wiele plusów, utrzymywanie ciepła czy ochrona przed wiatrem, a także łatwe mnożenie i formowanie grzybów w tej postaci to tylko zalążek zalet, lecz niestety problemem pozostają kwestie udźwigu i wytrzymałości.
Czytaj też: Uwierzcie mi, to jest naprawdę lodówka, która w ogóle nie wygląda jak lodówka i pomaga jej słońce i bakterie
Rozrost jest hamowany osuszeniem, więc wilgoć nie jest mile widziana dla trwałości. Ważne jest także, który gatunek grzyba zostanie wybrany oraz nie da się tego materiału skutecznie wyginać. Zatem niestety potencjał jest ogromny, lecz fundamentalne problemy póki co wykluczają to rozwiązanie, ograniczając się do używania grzybni jako elementów wykończeniowych. Zatem niestety na ten moment pozostaje jedynie obserwować postępy prac, które zdają się już być na krawędzi przełomu, lecz potrzebują jeszcze odrobiny czasu. I chociaż nie będą to raczej domki rodem ze Smurfów, to kto wie, może za pare dekad zaczną powstawać pierwsze domy biodegradowalne i ukształtowane na wymiar.
„Mycelium. Formy z królestwa grzybów”
Kuratorka: Agata Bonenberg
Współpraca kuratorska: Anna Lewandowska
Patronat honorowy: Komitet Architektury i Urbanistyki Polskiej Akademii Nauk
Partner wystawy: Wydział Architektury Politechniki Poznańskiej
