Mały dinozaur z ogromnym wpływem historię ewolucji. Odkrycie go ujawniło wielki błąd w myśleniu badaczy

Prehistoryczne olbrzymy od lat przyciągają całą uwagę, podczas gdy o znacznie mniejszych, ale nie mniej ważnych stworzeniach, łatwo zapomnieć. Tymczasem to właśnie one często kryją najciekawsze zagadki. W północnej Hiszpanii paleontolodzy natrafili na coś, co wyraźnie zachęca do przewartościowania wielu ustaleń dotyczących dziejów dinozaurów. Pozornie zwyczajne szczątki okazują się mieć gigantyczne znaczenie dla nauki. Jak zauważają uczeni, ewolucyjna układanka ma dużo więcej drobnych elementów, niż do tej pory przypuszczaliśmy.
...

Niewielki rozmiar i ogromne znaczenie

W trakcie wykopalisk zespół badaczy pod kierunkiem Fidel Torcida Fernández-Baldora z Muzeum Dinozaurów w Salas de los Infantes odnalazł kości należące do co najmniej pięciu osobników. Od razu zwróciły one uwagę swoją specyfiką.

Od początku wiedzieliśmy, że te kości są wyjątkowe ze względu na ich niewielki rozmiar. Równie imponujące jest to, jak badanie tego zwierzęcia obala globalne poglądy na ewolucję dinozaurów ptasionogich – relacjonuje Fernández-Baldor

Przełomowe okazało się badanie mikrostruktury kości przeprowadzone przez specjalistów z Brukseli. Wbrew pozorom, te małe stworzenia były w pełni dorosłe i dojrzałe płciowo. Co więcej, ich kości ujawniły niezwykle szybki metabolizm, zbliżony do tego, jaki obserwujemy dziś u małych ssaków czy ptaków. To ciekawy dowód na to, że pewne cechy, które uważaliśmy za późniejsze osiągnięcia ewolucyjne, pojawiły się wcześniej niż sądziliśmy. Foskeia pelendonum nie była po prostu mniejszą kopią znanych nam, dużych ornitopodów. Anatomia tego gatunku była zupełnie wyjątkowa, co wskazuje na zupełnie inną ścieżkę ewolucyjną.

Czytaj też: Jaskinia w Nowej Zelandii to kapsuła czasu sprzed miliona lat. W środku znaleziono pradawne organizmy

Ten dinozaur posiadał czaszkę i uzębienie przystosowane do życia w gęstym, leśnym środowisku. Co ciekawe, zmieniał swoją postawę ciała w trakcie rozwoju, co pozwalało mu zachować zwinność przez całe życie. To rzadka cecha, która pokazuje, jak dopasowane do środowiska było to zwierzę. Nawet jego nazwa, pochodząca od greckich słów oznaczających “lekki” i “żerowanie”, podkreśla tę charakterystykę. Druga część nazwy honoruje celtyberyjskie plemię Pelendones, które zamieszkiwało region, w którym dokonano odkrycia.

Brakujący element w ewolucyjnej układance

Znalezisko ma kluczowe znaczenie, ponieważ wypełnia potężną, 70-milionową lukę w zapisie kopalnym. Daje nam pierwszy wyraźny wgląd w okres, o którym dotychczas mogliśmy jedynie spekulować. Co zaskakujące, nowa analiza pokrewieństw ewolucyjnych umieściła Foskeię jako gatunek siostrzany dla znacznie większego, australijskiego Muttaburrasaurusa. To nieoczekiwane połączenie małego dinozaura z Półwyspu Iberyjskiego z olbrzymem z Australii sugeruje, jakoby globalne wzorce migracji i ewolucji tej grupy były dużo bardziej skomplikowane, niż wskazywały wcześniejsze modele. To odkrycie stawia przed nami więcej pytań niż odpowiedzi, ale to właśnie w takich momentach nauka robi największe postępy.

Czytaj też: Gigantyczny organizm sprzed 420 milionów lat wyglądał, jak z horroru. Naukowcy natrafili na nieznaną gałąź drzewa życia

Odkrycie Foskeia pelendonum stanowi doskonały przykład na to, jak ważne są badania nad małymi gatunkami. Często skupiamy się na gigantach, których rozmiar i siła działają na wyobraźnię, podczas gdy to właśnie skromniejsze formy bywają bardziej innowacyjne ewolucyjnie. Wnioski z badań nad tym stworzeniem zmieniają postrzeganie całej grupy ornitopodów. Najważniejszy wniosek z ostatnich badań? Wreszcie mamy mocny dowód na to, że ewolucja dinozaurów w Europie zachodziła w sposób dużo bardziej zróżnicowany, niż do tej pory zakładano.