Jeśli musi podbudowywać swą wartość wymądrzaniem się, szybko natrafi na kobietę, która w ten układ wejdzie. Czasem w poczuciu własnej znikomej wartości, ale czasem całkiem świadomie – wie, że jeżeli będzie grała rolę Jane, to chłopiec pomyśli, że jest Tarzanem i raczej szybko z tego nie zrezygnuje.

W przypadku udających idiotkę świadomie można mówić o specyficznej formie zemsty na mężczyznach za ich impotencję. No bo przecież taki „objaśniacz” robi z siebie idiotę, tylko nie każdy to widzi – a już na pewno nie on sam. W publicznym ruganiu też daje się tę zemstę poczuć, ruga się przecież niesforne dziecko. Zachowujesz się jak smarkacz, to tak cię potraktujemy. Tak czy inaczej, dawanie mężczyźnie poczucia wyższości przez granie zagubionej ofiary jest strategią odwieczną a dziś tylko cyzelowaną.

Jak się czują rozpuszczani, a jak ruganimężczyźni?

- Tak samo, czyli wykastrowani. Dlatego kobiety rozpuszczające i opieprzające są bardzo często zdradzane – z kobietą lub z komputerem. Zwykle bez zamiaru mężczyzny, by się rozstać. To raczej taki pomysł, żeby mieć i matkowanie, i seks. W końcu, jeśli ktoś przypomina nam własną matkę, to jakoś niezręcznie iść z nią do łóżka. Za to będzie na nas wiernie czekać, gdy już się wybiegamy na podwórku. Wiele kobiet świadomie przymyka na to oko, co jest kolejnym kamyczkiem do tego ogródka.

W sklepie: kobieta ładuje torby z jedzeniem i zgrzewkę wody. On – papierosy i piwo. Ona kładzie na ladękilogramy jarzyn i mięsa. On – zapalniczkę i gazetę.On otwiera bagażnik. Ona wyjmuje dziecko, wózek, ładuje torby. On klika, żeby zamknąć samochód. Co to za relacja?

- Dopóki oboje uważają, że głową rodziny jest wciąż mężczyzna, nazwałbym tę sytuację neopatriarchatem. Chochoł jest pusty, ale nadal jest napompowanym chochołem. Kobieta potrzebuje figuranta na tronie i wypełnia w tym celu różne swoje „powinności”. Zamiana ról nastąpi wtedy, kiedy mężczyźni uświadomią sobie, że nie muszą grać króla. Wystarczy, że będą leżeli i pachnieli, a kobiety będą się do nich zalecać. Będą się ewentualnie stroić i dbać o rozwój duchowy, a męski orgazm stanie się wyłącznie dziełem kobiety, z czego będzie ona czerpała swoją kobiecą satysfakcję. Może kiedyś tak właśnie będzie, kto wie. W końcu liberalny projekt społeczeństwa nigdy nie był tak zaawansowany jak dzisiaj. Znamy z historii przypadki, że gdy państwo (starożytna Grecja chociażby) stawało się zbyt liberalne, traciło pazury i wtedy wchłaniała je inna, brutalniejsza kultura. Która potem też się liberalizowała, i tak w kółko. Teraz jednak Zachód ma taką wojskową technologię, że nikt na razie jej nie przebije, co tworzy bezpieczny kokon, w którym liberalny projekt może się rozwijać na niespotykaną skalę. Być może włącznie z realną zamianą ról płciowych.