Dlaczego sny czasem są realistyczne, a kiedy indziej – kompletnie odjechane?
Bo dlaczego dzieje się tak, że jednej nocy sny potrafią być niemal nieodróżnialne od rzeczywistości, a kolejnej przypominają chaotyczny, pozbawiony logiki kolaż obrazów? Najnowsze badania pokazują, iż ta pozorna przypadkowość ma swoje konkretne przyczyny, a sam proces śnienia jest znacznie bardziej złożony, niż dotychczas sądzono.
Czytaj też: Na samą myśl najdzie Cię ochota na owoce morza. Ten składnik odwraca oznaki starzenia
Nowe ustalenia naukowców z IMT School for Advanced Studies Lucca sugerują, że sny nie są losowym produktem pracy mózgu. Wręcz przeciwnie: stanowią wynik skomplikowanej interakcji pomiędzy osobowością, codziennymi doświadczeniami oraz szerszym kontekstem społecznym i emocjonalnym.
Eksperyment objął setki osób, które przez dwa tygodnie zapisywały zarówno swoje sny, jak i wydarzenia z życia codziennego. Analiza ponad 3700 opisów pokazała wyraźnie, że mózg podczas snu nie odtwarza rzeczywistości wprost. Zamiast tego tworzy jej przekształconą wersję: miesza wspomnienia, emocje i wyobrażenia, budując nowe, często zaskakujące scenariusze.
Dzięki badaniom przeprowadzonym na tysiącach osób wiem już, czego mogę spodziewać się przed pójściem spać
To właśnie ten proces rekonstrukcji rzeczywistości odpowiada za to, że sny mogą wydawać się jednocześnie znajome i dziwne. Znane miejsca – jak szkoła czy praca – pojawiają się w nich w zmienionej formie, łącząc elementy z różnych doświadczeń. Mózg działa tu jak kreatywny montażysta, który skleja fragmenty wspomnień w nową narrację.
Jednym z kluczowych czynników wpływających na charakter snów okazuje się osobowość. Osoby skłonne do częstego błądzenia myślami częściej mają sny fragmentaryczne i niestabilne, pełne nagłych zmian scen. Z kolei ludzie, którzy przywiązują wagę do snów i interesują się ich znaczeniem, częściej doświadczają snów bardziej spójnych i realistycznych. Na treść snów wpływają także wydarzenia globalne. W czasie pandemii COVID-19 badacze odnotowali wyraźny wzrost snów o silnym ładunku emocjonalnym, często związanych z ograniczeniami i poczuciem uwięzienia. Co ciekawe, wraz z upływem czasu i adaptacją psychiczną ludzi do nowej rzeczywistości, intensywność tych motywów malała.
Naukowcy podkreślają również, że za niezwykłą realistyczność snów odpowiada sposób działania mózgu podczas fazy REM. W tym czasie aktywne są obszary odpowiedzialne za emocje, obrazy oraz pamięć, natomiast części odpowiadające za logiczne myślenie i krytyczną ocenę są znacznie mniej aktywne. Efekt jest zaskakujący: mózg generuje doświadczenia niemal identyczne z rzeczywistymi, lecz jednocześnie pozbawione wewnętrznego “cenzora”, który mógłby ocenić ich sensowność. Dlatego w śnie można akceptować najbardziej absurdalne sytuacje, jak latanie czy rozmowa z nieżyjącą osobą. A wszystko to bez naszego najmniejszego zdziwienia.
Co więcej, sny wykorzystują te same ścieżki neuronalne, które odpowiadają za odbiór bodźców w rzeczywistości. Oznacza to, że obrazy, dźwięki i emocje odczuwane podczas snu są dla mózgu niemal tak samo prawdziwe, jak te z życia na jawie. I nawet jeśli nie przepadasz za swoimi snami, to niewykluczone, iż są one dla Ciebie zbawienne. Mogą bowiem pomagać w przetwarzaniu emocji, utrwalaniu wspomnień, a nawet przygotowywać mózg na potencjalne zagrożenia poprzez symulowanie trudnych sytuacji.
Źródło:Communications Psychology
