Choć DNA otrzymujemy w chwili połączenia się komórki jajowej i plemnika rodziców, nie jest ono niezmienne. Każda komórka ciała ma przecież to samo DNA, ale komórki skóry produkują barwnik, a nie insulinę, zaś komórki trzustki – odwrotnie.

Dzieje się tak, ponieważ poszczególne instrukcje zapisane w DNA mogą zostać włączone lub wyłączone, gdy do odpowiednich miejsc dołączany jest niewielki związek chemiczny. Jest to grupa metylowa, stąd proces ten nazywa się metylacją genów.

Badacze z Uniwersytetu w Kopenhadze udowadniają, że proces metylacji zachodzi podczas wysiłku fizycznego. Wyłącza to niektóre geny odpowiedzialne za ryzyko powstawania niektórych chorób.

– Nasze odkrycie wyjaśnia mechanizm, który odpowiada za znany i korzystny wpływ wysiłku fizycznego – mówi prof. Romain Barres, współautor pracy opublikowanej w „Molecular Metabolism”.

Wysiłek fizyczny zmienia nasze geny

Badacze z tej uczelni już wcześniej, bo w 2012 roku, odkryli, że wysiłek fizyczny prowadzi do metylacji DNA w komórkach mięśni. Już wtedy podejrzewali, że może mieć to związek z tym, że sport korzystnie wpływa na zdrowie.

Postanowili to potwierdzić, co - jak widać - w przypadku badań naukowych zajmuje czasem lata. Tym razem prawie dziesięć.

Do badania zaproszono młodych mężczyzn, którzy przez sześć tygodni odbywali trening wydolnościowy. Po tym czasie badacze pobrali próbki ich mięśni i zbadali epigenetyczne znaczniki w DNA. Odkryli, że wiele ze zmian wyciszających geny pojawia się w charakterystycznych miejscach. Są to zwykle geny, którym przypisuje się ryzyko występowania niektórych chorób.

– Nasze wyniki stanowią dowód związku między zmianami epigenetycznymi zachodzącymi wskutek wysiłku fizycznego, a ryzykiem chorób u ludzi – mówi prof. Kristine Williams, główna autorka opublikowanej pracy.

Można wyłączyć geny zwiększające ryzyko chorób. Wystarczy się ruszać

– Te znaczniki metylowe są także zmieniane w komórkach nowotworowych – mówił Juleen Zierath, komentując poprzednie badania. I zastanawiał się, co stałoby się, gdybyśmy mogli takie znaczniki zmieniać, by wyłączyć geny zwiększające ryzyko powstania choroby.

Prof. Romain Barres spekulował wtedy, że w przyszłości będzie można naśladować biochemiczne procesy zachodzące w komórkowym DNA. Nie każdy lubi uprawiać sport, niektórzy zaś nie mogą. Odpowiednio zaprojektowane leki mogłyby działać na organizm tak jak ruch fizyczny.

Nowa praca badaczy przybliża nas do tego celu. Ale wskazuje też, że po prostu warto się ruszać. Obecne wytyczne WHO mówią o tym, by tygodniowo poświęcać 150 minut na umiarkowaną aktywność fizyczną lub 75 minut na intensywny wysiłek.

Jeśli jednak taka ilość ruchu nas przeraża, też mamy dobrą wiadomość. Z innych badań wynika, że nawet kilkanaście minut intensywnego wysiłku wpływa korzystnie na organizm.

Źródło: Molecular Metabolism