powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Ten długopis ma coś do przekazania. Nie bez powodu wygląda jak wykrzyknik

Są takie przedmioty, nad którymi niewielu z nas się pochyla w ciągu życia. Nie dlatego, że ich nie używamy, tylko dlatego, że po prostu jesteśmy do nich tak przyzwyczajeni, że nie za bardzo pojawia się myśl zachęcająca do dumania nad nimi. Wśród takich narzędzi są ołówek, pióro czy długopis.

B
Bartosz Gabiś
1h temu·3 minuty·
Ten długopis ma coś do przekazania. Nie bez powodu wygląda jak wykrzyknik

Alberto Essesi

Chcesz czytać więcej treści jak „Ten długopis ma coś do przekazania. Nie bez powodu wygląda jak wykrzyknik"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Z drugiej strony, może właśnie tak ma być, że dobrze zaprojektowany długopis nie powinien zaprzątać naszych myśli? Z taką tezą na pewno nie zgodziłby się projektant Alberto Essesi ze studia Essesi (były designer Tesli), który zaprojektował długopis walczący z dotychczasowymi standardami. Pytanie tylko, czy czasami warto wymyślać koło na nowo?

Ten długopis ma kształt wykrzyknika i to nie jest tylko przypadek

Czego oczekuję od długopisu? Jak często zadaliście sobie pytanie o takim wydźwięku? Często szuka się po prostu narzędzia, które będzie zostawiało tusz o odpowiednim kształcie na papierze, w skrócie? Chcemy, żeby nasz długopis pisał i tyle. W końcu do tego służy.

Alberto Essesi

Jednakże, czy naprawdę zasługujemy na tylko tyle? Każdy z nas musi czasami coś napisać, teraz pewnie rzadziej niż kiedy, ale nadal wiele sytuacji tego wymaga. Skupiając się na realizacji tego celu, łatwo jest się dać ponieść emocjom i sięgnąć po pierwsze lepsze narzędzie i tyle. Ale jak pokazują całe środowiska osób zrzeszonych wokół wyszukiwania nowych artykułów piśmienniczych, ta sztuka to coś więcej.

Czytaj też: Co gdyby zastąpić klasyczny długopis cyfrowym i to ze wsparciem AI? Brzmi odrobinę jak wariactwo

Alberto Essesi spróbował właśnie zmierzyć się z tym niedocenianym instrumentem kaligraficznym. Misja, której się oddał, zakładała stworzenie długopisu, który zapewnia precyzję w pisaniu, a także szkicowaniu. Ma też zagwarantować stałą widoczność linii wychodzących spod końcówki przyrządu i pełną kontrolę w dłoni, odciśniętą na kartce przy pomocy idealny ruchów, świadczących o jakości.

Alberto Essesi

Żeby to osiągnąć, potrzebował sięgnąć po materiał, który jest lekki oraz wytrzymały. Jako że celem było stworzenie produktu przystępnego dla wielu konsumentów, to też nie było mowy o materiale pokroju tytanu. Idealnie wyważonym surowcem jest aluminium, przecież od lat już obecne we flagowych smartfonach. Te zaś są używane każdego dnia, skutecznie udowadniają słuszność pokładanych w materiale nadziei.

Długopis został podzielony na dwie części, które po złożeniu tworzą spójną całość, przedzieloną delikatnym rowkiem w górnej części, ujawniającym, że narzędzie nie zostało wyrzeźbione z jednej bryły. Największa część długopisu, stanowiąca uchwyt, jest dość szeroka, żeby można było ją wygodnie chwycić. Idąc w stronę końcówki z kulką, aluminiowy korpus raptownie ulega zwężeniu. To ma zapewnić wygodę widoczności podczas pisania i kreślenia szkiców.

Alberto Essesi

Jak widać, projekt jest bardzo oszczędny, ale i głośny w swojej prostocie. Efekt ekskluzywności narzędzia wzmacnia satynowe wykończenie.

Cena i dostępność

W zestawie jest jeszcze jeden element, który dopełnia formę. Jednocześnie stawia przysłowiową kropkę nad i oraz tworzy wspólnie z korpusem długopisu wykrzyknik. To kulista podstawka, w której długopis spoczywa, gdy nie jest używany. Wybór formy jest prosty i niebanalny jednocześnie. Z jednej strony tworzy eleganckie wykończenie, a z drugiej jest niczym ta kropka postawiona na końcu zdania.

Alberto Essesi

Długopis o nazwie Exclamation Pen autorstwa Alberta Essesiego, można kupić na wielu portalach z zastrzeżeniem, że nie wykonano za wiele kopii i każda jest numerowana. Cena waha się w okolicach 650 złotych, więc jest to wydatek nie najtańszy, ale na długie lata.

Czytaj też: Ten długopis odziedziczył nazwę po deszczu, który nigdy nie dotknął powierzchni ziemi

Budzi jednak pytania, czy warty swojej ceny. Oczywiście aluminium jest lekkie i na pewno bardziej premium niż plastik, co do tego nie ma wątpliwości. Niemniej, zastanawia ta bardzo ścięta końcówka. Osobiście trzymam często pióra, ołówki i długopisy niziutko, a do tego lubię ergonomiczną formę uchwytu Paperlike Grip czy piór Lamy. Zatem trudno mnie jest nie zadać pytania, czy nie było tutaj więcej nastawienia na wygląd niż użytkownika.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Ten długopis ma coś do przekazania. Nie bez powodu wygląda jak wykrzyknik"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX