Pierwszy elektroniczny tatuaż pojawił się w 2011, kiedy zespół Todda Colemana z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego zaprojektował przezroczysty, cienki plaster zawierający układy elektroniczne. Stosowany na skórze jako tymczasowy tatuaż, może być użyty do monitorowania sygnałów elektrofizjologicznych mięśni serca, a także podstawowej aktywności mózgu.

Aby zwiększyć jego użyteczność, zespół Colemana pracuje nad położeniem elektrod w taki sposób, by mogły odbierać także bardziej skomplikowane fale mózgowe.

Naukowcy pracują także nad tym, by dane odczytywane przez tatuaż były transmitowane bezpośrednio na urządzenia mobilne. - Daje to nadzieję, że urządzenie będzie mogło określić skomplikowane wzory aktywności mózgu, takie jak te, które mogą być wykorzystane do sterowania protezą kończyny - mówi Todd Coleman.

Badacze koncentrują się wykorzystaniu tatuażu do stosowania przy takich zaburzeniach jak depresja i choroba Alzheimera. Obie te choroby wyróżniają się charakterystycznymi wzory aktywności neuronalnej. Osoby z depresją mogą mieć e-tatuaż przez dłuższy okres, co pozwala sprawdzić, jak na mózg działają podawane lekarstwa. "Główną zaletą tego rozwiązania jest łatwość zastosowania medycznego" - mówi Michael Pitts z Reed College w Portland.

Elementy elektroniczne są już produkowane na masową skalę, dzięki czemu produkcja tatuażu może być bardzo tania.

W krajach rozwijających się tatuaż może być wykorzystywany także do monitorowania ciąży. Fundacja Billa i Melindy Gates wspiera badania nad dyskretną wersją tatuażu, który monitoruje sygnały, takie m.in. tętno płodu.

Dr Coleman wyjaśnił ideę e-tatuażu podczas konferencji TEDx w San Diego