Wspomniane badanie, autorstwa Corrado Malangi i Filippo Biondiego, wykorzystywało technikę syntetycznej apertury radarowej, czyli SAR. Naukowcy twierdzili, że analiza sygnałów radarowych pozwoliła stworzyć obraz struktur znajdujących się wewnątrz budowli. Według przedstawionej przez nich interpretacji miała to być rozbudowana sieć pomieszczeń i korytarzy. Po kilku latach redakcja zdecydowała się jednak na formalne wycofanie artykułu. Powodem były poważne problemy metodologiczne oraz błędy statystyczne, które – zdaniem czasopisma – podważały przedstawione w pracy wnioski.
Czytaj też: Spiralne struktury z pustyni w Peru. Naukowcy rozpracowali ich przeznaczenie
Wątpliwości dotyczą przede wszystkim samej możliwości zastosowania SAR do uzyskania takiego obrazu wnętrza piramidy. Lawrence Conyers, archeolog specjalizujący się w wykorzystaniu radaru w badaniach archeologicznych, podkreśla, że fale elektromagnetyczne stosowane w tego rodzaju pomiarach nie mogą w przedstawiony sposób przeniknąć przez masywną konstrukcję piramidy, odbić się od znajdujących się głęboko struktur i powrócić do znajdującego się na orbicie czujnika. Według Conyersa przedstawiona interpretacja jest sprzeczna z podstawowymi zasadami fizyki.
Co ciekawe, w ubiegłym roku ci sami badacze przedstawili kolejne, znacznie bardziej spektakularne twierdzenia. Podczas konferencji prasowej przekonywali, iż analiza radarowa całego płaskowyżu w Gizie ujawniła pod powierzchnią osiem cylindrycznych szybów, spiralne struktury, a nawet dwie ogromne konstrukcje. Według ich interpretacji system miał sięgać nawet dwóch kilometrów w głąb ziemi.
W kontekście decyzji o wycofaniu artykułu nie ma co popadać ze skrajności w skrajność. Nie oznacza to bowiem , że Wielka Piramida jest całkowicie poznana i nic się pod nią nie kryje. Wręcz przeciwnie. Niezależne badania prowadzone innymi metodami doprowadziły do odkrycia rzeczywistych, niewidocznych z zewnątrz struktur. W 2017 roku naukowcy wykorzystujący tomografię mionową wykryli ogromną pustą przestrzeń znajdującą się nad Wielką Galerią. Jej dokładne przeznaczenie do dziś pozostaje zagadką.
Czytaj też:Prace w ogrodzie doprowadziły do odkrycia rekordowo dużego skarbu z czasów wikingów
Późniejsze ekspertyzy pozwoliły również zidentyfikować ukryty korytarz znajdujący się za północną fasadą piramidy. Jego istnienie potwierdzono przy wykorzystaniu promieniowania kosmicznego i tomografii mionowej, a więc metodą niezależną od kontrowersyjnych analiz radarowych. Z jednej strony mamy więc pokaz imponujących możliwości współczesnych technologii, a z drugiej – kontrowersje wynikające z ich stosowania. Fakty pozostają jednak jasne: tajemnica Wielkiej Piramidy pozostaje żywa. Wiemy, że w jej wnętrzu istnieją ogromne przestrzenie, których funkcji i pełnego kształtu nadal nie znamy.
Źródło:Retraction Watch
