powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Epidemia, która zdziesiątkowała ludzkość. Szczątki skrywają mroczny sekret prehistorii

Pierwsza myśl związana z dżumą? U mnie byłaby to słynna Czarna Śmierć, która w XIV wieku zdziesiątkowała Europę i zabiła dziesiątki milionów ludzi. Najnowsze badania pokazują jednak, że historia tej choroby jest znacznie dłuższa. Tak przynajmniej sugerują członkowie zespołu, który odnalazł na Syberii ślady najstarszej znanej epidemii dżumy. Jej pochodzenie sięga okresu sprzed około 5500 lat, co pokazuje, o jak dawnych czasach mówimy.

A
Aleksander Kowal
1h temu·2 minuty·
Epidemia, która zdziesiątkowała ludzkość. Szczątki skrywają mroczny sekret prehistorii
Chcesz czytać więcej treści jak „Epidemia, która zdziesiątkowała ludzkość. Szczątki skrywają mroczny sekret prehistorii"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Autorzy tych rewelacji przeanalizowali materiał genetyczny pozyskany z ludzkich szczątków znalezionych w rejonie jeziora Bajkał w południowo-wschodniej Syberii. Spoglądając na zęby pochowanych tam ludzi, natknęli się na kluczowe dowody. Te ukrywały się w DNA i to nie jednej, a aż 18 osób. Ekspertyzy ujawniły obecność materiału genetycznego bakterii Yersinia pestis, odpowiedzialnej za wywoływanie dżumy. Były to najstarsze znane szczepy tego patogenu odkryte do tej pory.

Czytaj też: Zaginiona świątynia Posejdona odnaleziona dwa tysiące lat później. Archeolodzy mówią o sensacji

Analiza wykazała, że ofiary należały do społeczności łowców-zbieraczy zamieszkujących okolice Bajkału. Dotychczas wielu naukowców uważało, że dżuma mogła stać się poważnym zagrożeniem dopiero wraz z rozwojem gęsto zaludnionych osad rolniczych. Nowe odkrycie podważa tę teorię. Okazuje się, że nawet stosunkowo niewielkie i mobilne grupy ludzi były narażone na wyniszczające epidemie. Zdaniem autorów badań choroba mogła rozprzestrzeniać się znacznie skuteczniej, niż wcześniej przypuszczano.

śród zmarłych wyjątkowo liczną grupę stanowiły dzieci i nastolatkowie. Naukowcy zauważyli, że pradawne szczepy bakterii posiadały cechy genetyczne niewystępujące już u współczesnych odmian Yersinia pestis. Mogły one wywoływać wyjątkowo silną reakcję układu odpornościowego, prowadząc do ciężkiego przebiegu choroby właśnie u najmłodszych. W niektórych grobach spoczywały pochowane razem całe rodziny, co może wskazywać na gwałtowny przebieg epidemii i szybkie rozprzestrzenianie się zakażeń w obrębie niewielkich społeczności.

Badania wskazują również na prawdopodobne źródło pierwszych zakażeń. Wszystko prowadzi do świstaków syberyjskich, które były ważnym elementem życia mieszkańców regionu. Ci polowali na nie dla mięsa, wykorzystywali ich skóry, a części ciała tych zwierząt służyły do wyrobu ozdób. Zdaniem naukowców właśnie podczas skórowania zwierząt lub spożywania surowych organów mogło dochodzić do pierwszych przypadków przeniesienia bakterii na ludzi. Następnie choroba mogła rozprzestrzeniać się między nimi drogą kropelkową: poprzez kaszel i kichanie.

Co istotne, odkryte szczepy różniły się od tych, które wiele tysięcy lat później wywołały Czarną Śmierć. Nie posiadały jeszcze kluczowych mutacji umożliwiających skuteczne przenoszenie bakterii przez pchły żyjące na gryzoniach. To właśnie ten mechanizm odegrał ogromną rolę podczas średniowiecznych pandemii. Brak tej cechy nie oznaczał jednak łagodniejszego przebiegu choroby. Wręcz przeciwnie – pradawne formy dżumy mogły być równie śmiercionośne, choć rozprzestrzeniały się w inny sposób.

Czytaj też: Tajemniczy pochówek sprzed 4000 lat. Młody mężczyzna trafił do… pieca i nikt nie wie, dlaczego

Naukowcy mówią o śladach dwóch odrębnych fal zachorowań. Pierwsza miała miejsce około 5500 lat temu, natomiast druga pojawiła się od 400 do 600 lat później. Oznacza to, że bakteria utrzymywała się w regionie przez wiele stuleci, stale krążąc pomiędzy zwierzętami i ludźmi. Takie dane pozwalają lepiej zrozumieć, w jaki sposób jeden z najbardziej niebezpiecznych patogenów w historii ludzkości ewoluował i stopniowo zdobywał zdolność wywoływania coraz większych epidemii.

Źródło: Reuters

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Epidemia, która zdziesiątkowała ludzkość. Szczątki skrywają mroczny sekret prehistorii"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX