Wśród blisko 5 mln zaszczepionych produktem AstraZeneca wystąpiły one 30 razy (stan na 10 marca 2021), zauważa Agencja w najnowszym komunikacie. Jej zdaniem nie przewyższa to liczby wystąpień takiego zjawiska w nieszczepionej populacji. Reakcja EMA nastąpiła bezpośrednio po wypowiedzi duńskiego ministra zdrowia. W jego kraju zmarła jedna zaszczepiona osoba.

– Władze resortu musiały zapobiegawczo wstrzymać szczepienia środkiem AstraZeneca po otrzymaniu sygnałów o możliwym poważnym efekcie ubocznym w postaci śmiertelnych zakrzepów krwi. Na tym etapie nie można stwierdzić, czy związek [między lekiem a zakrzepami – red.] istnieje. Dlatego musimy działać szybko – napisał na Twitterze Magnus Heunicke ogłaszając dwutygodniową przerwę w podawania brytyjskiej szczepionki. 

 

Wstrzymane szczepienia

Liczba zaszczepionych produktem AstraZeneca która doświadczyła problemów z krzepliwością krwi nie jest ostatecznie potwierdzona. Dane spływają z kolejnych krajów, i choć przypadki śmierci nie są liczne, nie znaczy to, że nie wywołują obaw. Stosowanie środka AstraZeneca częściowo wstrzymała Austria, gdzie 10 dni po otrzymaniu zastrzyku zmarła 49-letnia pielęgniarka a jej 35-letnia koleżanka poważnie się rozchorowała (w obu przypadkach chodziło o pojawienie się zakrzepów).

Do czasu wyjaśnienia przyczyn zgonu kobiety urząd do spraw bezpieczeństwa w ochronie zdrowia (BASG) zdecydował o zawieszeniu immunizacji partią środków z której pochodziła szczepionka podana zmarłej. Komentująca dla serwisu Deutsche Welle lekarka Polly Roy, kierująca katedrą wirusologii Londyńskiej Szkoły Higieny i Medycyny Tropikalnej nie sądzi, by zakrzepy wywołała sama szczepionka. – Być może wywołał je jakiś istniejący wcześniej problem zdrowotny – zastanawia się.

Pod wpływem „doniesień o poważnych efektach ubocznych” we Włoszech także zdecydowano się wstrzymać używanie najnowszej partii szczepionek AstraZeneca (ABV2856). Tamtejszy regulator rynku leków AIFA podkreśla, że nie dysponuje żadnymi dowodami mogącymi łączyć śmierć 43-latka z Marynarki Wojennej i 50-latka z policji (obaj z Sycylii, obaj dostali szczepionkę z tej samej partii) z immunizacją.

Według serwisu dziennika „Il Mattino” z Neapolu wszystkie znajdujące się w dystrybucji fiolki z problematycznej partii zostają przejęte przez policję. W przypadku Sycylii, gdzie trafiło w sumie 20,5 tys. dawek partii ABV2856 zablokowanych przez AIFA ludziom podano już 18194. Przyczynę śmierci dwóch z zaszczepionych na Sycylii wykaże sekcja zwłok.

 

Nauczyciele ostrzegają

Evitare la seconda dose, unikajcie drugiej dawki, to według wspomnianej włoskiej gazety najczęściej dziś pojawiające się hasło w rozmowach prywatnych włoskich nauczycieli. „Il Mattino” wspomina, że zaszczepieni wykładowcy skarżą się na nieprzyjemne efekty uboczne jak mdłości, zawroty głowy, wysypka i ból brzucha. Pokazują przy tym zdjęcia dowodu szczepienia z kodem partii ABV2856. Niestety, utyskuje dziennik, nie brakuje też zaszczepionych którzy na własną rękę „ratują się” biorąc leki przeciwzakrzepowe (jak heparyna).

Narzekania nauczycieli zaszczepionych środkiem firmy AstraZeneca w połowie lutego stały się m.in. tematem artykułu małopolskiego serwisu Głos24. Jak czytamy, o wystąpieniu powikłań poszczepiennych poinformowała dyrektor jednej z placówek oświatowych w Krakowie.

- Ostrzeżenie przed możliwymi objawami ubocznymi szczepionek AstraZeneca. Dzwoniła do mnie dzisiaj Pani Dyrektor jednej z placówek oświatowych (...) cały personel jej placówki, 5 pań, był szczepiony Astra Zenecą. Panie są z różnych części Krakowa. Po upływie 12-18 h wystąpiły u wszystkich potężne objawy uboczne - ból głowy, wymioty, temperatura, problemy ze snem. Nie były w stanie stawić się do pracy – gazeta cytuje krakowskiego radnego, Łukasza Wantucha. Według jego wpisu na Facebooku, po 2 dniach problemy zniknęły.

- Objawy podobne do grypy nie są zaskoczeniem i nie powinny niepokoić. To naturalna reakcja obronna organizmu, która może wystąpić po podaniu każdej szczepionki – komentował wówczas dla  „Gazety Wyborczej” prof. Robert Flisiak, z Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

 

Jedni czekają, inni szczepią

Licząca milion dawek partia ABV5300 szczepionki AstraZeneca trafiła w sumie do 17 krajów UE (Austria, Bułgaria, Cypr, Dania, Estonia, Francja, Grecja, Islandia, Irlandia, Łotwa, Litwa, Luksemburg, Malta, Holandia, Polska, Hiszpania i Szwecja). Całkowicie lub częściowo zawiesiły jej stosowanie także Dania, Islandia i Norwegia (dla przypomnienia, Włosi zawiesili szczepienia partią ABV2856, nie dostali niczego z partii ABV5300). Z kolei Norwegowie, którzy nie dostali szczepionek z partii ABV5300,wstrzymują się z immunizacją do czasu aż swoje śledztwo zakończą Duńczycy. Islandia wstrzymuje się, aż swoje ustalenia będzie miała EMA. Rumunia zawiesiła szczepienia częściowo, bo kraj posiada część dawek z tej samej co Włosi partii ABV2856,

Według Europejskiej Agencji Leków na weryfikację ewentualnego związku czekają też (wstrzymując szczepienia) Estonia, Łotwa, Luksemburg i Litwa. Szwecja ogłosiła, że zyski ze szczepienia przewyższają ewentualne ryzyko. Hiszpania ustami swojej minister zdrowia Caroliny Darias oświadczyła, że nie stwierdzono problemów ze szczepionką i immunizacja trwa. Sąsiednia Portugalia też nie przerywa stosowania środka AstraZeneca (choć podobnie jak Norwegia nie dostała niczego z partii ABV5300). Szef polskiego resortu zdrowia Adam Niedzielski „przygląda się tej sprawie”. Brytyjczycy „swoją” szczepionkę cały czas promują i władze zachęcają do jej stosowania.