W 213 roku p.n.e. pierwszy cesarz z dynastii Qin, zjednoczyciel Chin, postanowił zlikwidować wszystkie przejawy autonomicznego myślenia. Nakazał spalić wówczas rozmaite uczone księgi i pisma, poza tymi, które znajdowały się w cesarskiej bibliotece. Legenda głosi, że 460 uczonych, którzy odmówili oddania swoich dzieł na stos, zostało spalonych żywcem. Biblioteka cesarska niestety również spłonęła – padła ofiarą rozruchów po śmierci cesarza.

Wydawało się, że płomienie strawiły bezpowrotnie m.in. teksty Konfucjusza i Laocy. Na szczęście niektóre z nich uratował zbieg okoliczności. 150 lat przed owym aktem cenzury cesarskiej wiele dzieł złożono w grobowcu nauczyciela króla Qingxianga, władcy państwa Chu podbitego później przez Qin. W ten sposób uratowano je przed pożogą. Przetrwały ponad dwa tysiące lat w świetnym stanie. A wszystko dzięki wodzie, która zalała wnętrze grobowców.

MOKRE KSIĄŻKI


Podtopienie w tym wypadku wcale nie oznaczało kataklizmu – wręcz przeciwnie – odczyn zasadowy wody zadziałał jak najlepszy konserwant, tworząc idealne warunki dla przetrwania bezcennych przedmiotów zamurowanych w grobowcu. Starożytny księgozbiór zachował się w niezwykłej dla Europejczyka formie – bambusowych patyczków. Znaki stawiano na nich od góry do dołu, kolejne wersy czytano zaś od prawej do lewej. Na odpowiednio wypreparownych drewienkach pisano za pomocą twardego pędzelka albo zaostrzonego patyka.

Taki rodzaj zapisu pojawił się w Chinach około 500 roku p.n.e. Odnaleziona biblioteka zawiera pozycje bezcenne – wypisy z Konfucjusza, zaginione dotąd pisma jego na poły mitycznego mistrza Lao Tsy, klasyczne teksty taoistyczne, teksty anonimowych myślicieli. W jednej z bambusowych „książek” naukowcom udało się odczytać niezwykły opis stworzenia świata: nieznany autor pisał, że wielka Jedność dała początek wodzie, która z wdzięczności pomogła Jedności zrodzić niebo. Niebo przyczyniło się do stworzenia ziemi i razem pozwoliły narodzić się bogom, którzy wydali na świat Ying i Yang. Z nich powstały pory roku.

ANTYCZNE FATAŁASZKI


Woda doskonale zakonserwowała bambusową bibliotekę, ale także wiele przedmiotów użytkowych. Archeologom udało się odkopać prawie nienaruszone jedwabie, naczynia z brązu, biżuterię, inkrustowane kamieniami ozdoby. Jednym z najbardziej cennych znalezisk były dzwony należące do arystokraty Zenga. Instrument sprzed 2400 lat składał się z 65 elementów. Mieszkańcy państwa Chu byli znani ze specyficznej i oryginalnej muzyki. Tak wyjątkowe instrumenty, jak odnalezione w grobowcach dzwony, służyły między innymi do oprawy przedstawień teatralnych i uświetniania ceremonii dworskich. W grobowcach znajdowały się także liczne przedmioty z laki – bardzo charakterystyczne dla kultury chińskiej. Bardzo kolorowe i bogato zdobione pudełka, kubki, wazy, blaty stolików, skrzynki i szkatułki ostały się w bardzo dobrym stanie. Odkopane jedwabne koszule zachowały krój i kolor. Delikatna materia sprzed ponad 2000 lat to prawdopodobnie najstarsze znalezisko tego typu na świecie.

AKADEMIA W PAŃSTWIE CHU


Zawartość grobowca wiąże się z historią chińskiego królestwa Chu, które istniało w latach 722–221 p.n.e. U szczytu swej potęgi zajmowało bardzo wielki obszar, obejmujący dzisiejsze prowincje Hunan, Hubei, Chongqing, Henan, Szanghaj i część Jaingsu. Skuteczna polityka władców umożliwiła intensywną ekspansję terytorialną i szybko uczyniła królestwo bardzo silnym. Dopiero od około 481 roku p.n.e. Chu zaczęło ulegać wpływom innej potęgi – królestwa Qin. To z niego wywodzić się będzie przyszły cesarz-cenzor literatury. Ostatecznie Chu zostało wcielone do Qin pod koniec III wieku p.n.e. Okres środkowy Chu (500–400 p.n.e.) uważa się za najświetniejszy wiek filozofii chińskiej. Porównuje się go do czasów rozkwitu filozoficznej myśli w starożytnej Grecji. Istniało w owym okresie ponad sto szkół filozoficznych podobnych do Akademii Platońskiej. Najważniejsze były: taoizm, motizm i konfucjanizm.

Ten ostatni opierał się na posłuszeństwie, hierarchii społecznej i poszanowaniu tradycji. Taoizm, czyli myśl Laocy – na poły mitycznej postaci, zalecał przede wszystkim życie w zgodzie z naturą i wyrzekanie się swoich przyziemnych pragnień. Przeciwko Konfucjuszowi występowała szkoła motistów, założona przez myśliciela Moaci, który krytykował konfucjanizm za jego niemetafizyczny wymiar. Brak wiary w duchy i bogów może je rozgniewać – mówili motiści. Kultura państwa Chu była konglomeratem wpływów wszystkich państewek podbitych przez królestwo. Popularnym motywem zdobniczym w królestwie były wąż, smoki oraz wszelkie pokrewne „wijące się” stworzenia – podobne odnaleziono na terenach położonych na północ od królestwa. Chu kontaktowali się często także z ludami południa – zwłaszcza z ludem Ba. Grobowce kultur Chu i Ba, które odnaleziono, wykazują bardzo duże podobieństwa i są najlepszym dowodem na przenikanie się stylów.

Prace w ruinach stolicy Chu trwają już ponad 20 lat, każdy rok badań przynosi jednak nowe sensacyjne odkrycia. Kultura tej cywilizacji stała na niezwykle wysokim poziomie, to, co pozostawili po sobie mieszkańcy Chu, w ogromnym stopniu wpłynęło na rozwój współczesnych Chin – jej pozostałości znajdziemy dziś w chińskiej tradycyjnej muzyce, sztuce, architekturze, a nawet życiu codziennym.

Anna Dziewit