Fizycy uchwycili zjawisko szybsze niż światło. Przełomowe odkrycie “dziur” w promieniowaniu

W świecie fizyki niewiele zasad wydaje się tak nienaruszalnych, jak ta ustalona przez Alberta Einsteina: nic nie może poruszać się szybciej niż światło w próżni. Jednak najnowsze badania opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature rzucają nowe światło na tę fundamentalną barierę. Międzynarodowy zespół fizyków po raz pierwszy w historii zaobserwował specyficzne „dziury” w świetle, znane jako osobliwości fazowe lub wiry optyczne, które w określonych warunkach poruszają się z prędkością nadświetlną. To przełomowe osiągnięcie nie tylko potwierdza teoretyczne przewidywania sprzed pół wieku, ale również otwiera zupełnie nowe drzwi do badania najszybszych procesów zachodzących w przyrodzie.
Zdjęcie poglądowe

Zdjęcie poglądowe

Choć dla ludzkiego oka światło wydaje się jednolitym strumieniem energii, w rzeczywistości posiada ono niezwykle złożoną strukturę falową. W specyficznych warunkach fala świetlna może ulec skręceniu, przypominając swoim kształtem korkociąg. W samym centrum takiego skrętu dochodzi do zjawiska interferencji destruktywnej – fale wygaszają się wzajemnie, tworząc punkt o zerowej intensywności. To właśnie te ciemne punkty naukowcy nazywają wirami optycznymi. Można je porównać do wirów wodnych w rzece: choć są częścią prądu, rządzą się własną dynamiką.

Już w latach 70. XX wieku fizycy teoretyczni przewidywali, że te świetlne wiry mogą wyprzedzać samą falę, w której są osadzone. Podobnie jak wir w wodzie może przemieszczać się szybciej niż nurt rzeki, tak osobliwości fazowe mają zdolność do osiągania prędkości, które wydają się niemożliwe w klasycznym ujęciu fizyki. Dotychczas jednak uchwycenie tego procesu w czasie rzeczywistym było niewykonalne ze względu na niewyobrażalnie małą skalę zjawiska i tempo, w jakim ono zachodzi.

Czytaj także: W laboratorium powstał układ, który porządkuje światło niemal jak ruch na torach

Paradoks prędkości nadświetlnej

Czy odkrycie to oznacza, że teoria względności wymaga napisania na nowo? Odpowiedź brzmi: nie. Kluczem do zrozumienia tego fenomenu jest fakt, że wiry optyczne nie są obiektami fizycznymi w tradycyjnym sensie. Nie posiadają masy, nie niosą energii ani informacji w sposób, który naruszałby przyczynowość. Ich ruch wynika z ewoluującej geometrii wzoru falowego, a nie z fizycznego przemieszczania się materii przez przestrzeń.

Ido Kaminer, fizyk z Izraelskiego Instytutu Technologicznego Technion i jeden z głównych autorów badania, wyjaśnia, że mechanizm ten opiera się na przyciąganiu osobliwości o przeciwnych ładunkach. Gdy dwa takie wiry zbliżają się do siebie, ich trajektorie w czasoprzestrzeni muszą utworzyć ciągłą krzywą w punkcie anihilacji. To wymusza ich gwałtowne przyspieszenie do prędkości nieograniczonych tuż przed momentem, w którym oba wiry znikają. To właśnie ten krótki błysk nadświetlnego ruchu udało się zarejestrować badaczom.

Nowatorska metoda badawcza i polarytony

Aby zaobserwować to nieuchwytne zjawisko, naukowcy musieli wykazać się niezwykłą pomysłowością. Wykorzystali dwuwymiarowy materiał o nazwie heksagonalny azotek boru (hBN). Materiał ten wspiera istnienie egzotycznych hybryd światła i wibracji atomowych, zwanych polarytonami fononowymi. Polarytony te poruszają się znacznie wolniej niż czyste światło w próżni i mogą być silnie skoncentrowane na małej powierzchni. Dzięki temu badacze stworzyli gęste wzory interferencyjne pełne wirów, co ułatwiło ich śledzenie.

Czytaj także: Trzy cechy światła, jeden cel. Tak rośnie pojemność pamięci przyszłości

Drugim kluczowym elementem był sprzęt o niespotykanej dotąd precyzji. Zespół wykorzystał specjalistyczny, ultraszybki mikroskop elektronowy o rekordowej rozdzielczości czasowej i przestrzennej. Urządzenie to pozwoliło na rejestrację zdarzeń trwających zaledwie 3 biliardowe części sekundy (femtosekundy). Poprzez wielokrotne powtarzanie eksperymentu z minimalnymi opóźnieniami czasowymi i nakładanie na siebie setek tysięcy obrazów, naukowcy stworzyli swoisty film poklatkowy, dokumentujący pędzące ku sobie i anihilujące wiry.

Dlaczego to odkrycie jest ważne?

Choć eksperyment dotyczył zjawisk optycznych, jego implikacje są znacznie szersze. “Nasze odkrycie ujawnia uniwersalne prawa natury wspólne dla wszystkich typów fal – od fal dźwiękowych i przepływów płynów, po złożone systemy, takie jak nadprzewodniki” – zaznacza prof. Kaminer. Zrozumienie dynamiki osobliwości fazowych może pomóc w badaniu ukrytych procesów w fizyce ciała stałego, a nawet w biologii molekularnej.

Nowa metoda, nazwana interferometrią elektronową, radykalnie poprawia ostrość obrazowania w nanoskali. Może ona stać się potężnym narzędziem technologicznym, pozwalającym mapować ruch niezwykle delikatnych zjawisk w materiałach przyszłości. Fizycy planują już kolejne kroki: przeniesienie badań w trzeci wymiar, co pozwoli na obserwację jeszcze bardziej skomplikowanych zachowań fal. Sukces zespołu z Technion udowadnia, że nawet w tak dobrze przebadanej dziedzinie jak optyka, natura wciąż skrywa tajemnice, które potrafią zaskoczyć najtęższe umysły.

Monika WojciechowskaM
Napisane przez

Monika Wojciechowska

Najbliższe są mi tematy związane z nauką, gadżetami i motoryzacją, a szczególne miejsce zajmują wśród nich astronomia i astrofizyka.