W naszej klatce piersiowej mieści się całkiem sporo powietrza. Przeciętny dorosły mężczyzna ma pojemność płuc rzędu 6 litrów, kobieta – nieco mniej. I tyle nam na co dzień w zupełności wystarcza. Jeśli jednak chcemy uprawiać jakiś sport, zwłaszcza wyczynowo, nie zaszkodzi mieć więcej. Trening może zwiększyć pojemność płuc, czego najbardziej ekstremalnymi przykładami są organizmy nurków. Umberto Pelizzari, włoski mistrz freedivingu (nurkowania na bezdechu, bez użycia akwalungu), ma płuca ośmiolitrowe. Naukowcy, którzy przebadali kilkudziesięciu takich sportowców, trafiali nawet na takich, których pojemność płuc sięgała dziewięciu litrów!

 

1. Mistrzowie na głębokościach

 

Dokonania freediverów budzą i zachwyt, i niedowierzanie. Oficjalny rekord w nurkowaniu bez płetw wynosi 102 m i został ustanowiony w 2016 r. przez Williama Trubridge’a. Jeśli chodzi o bezdech statyczny (wstrzymywanie oddechu pod wodą bez pływania), rekord należy do Aleixa Segury z Hiszpanii, który wytrzymał aż 24 minuty i 3 sekundy! Jak to możliwe?

Freediverzy muszą nie tylko mieć ponadprzeciętną objętość płuc, ale i umiejętnie sterować zużyciem tlenu przez organizm. Wielu ćwiczy np. jogę, by w kluczowym momencie opanować stres i spowolnić pracę serca – im wolniej krąży krew, tym dłużej można wytrzymać na jednym oddechu. U wybitnych nurków tętno podczas schodzenia pod wodę spada nawet do 14 uderzeń na minutę (norma to ok. 70–80). Pomaga im też tzw. odruch nurkowania – automatyczna reakcja organizmu na zanurzenie w chłodnej wodzie. Krew jest wówczas przekierowywana z mięśni czy skóry do najważniejszych dla przetrwania narządów: serca i mózgu. Poza tym freediverzy przed zanurzeniem często oddychają czystym tlenem, by zmagazynować go jak najwięcej. Oczywiście wszystko to nie jest obojętne dla zdrowia. Lekarze ostrzegają, że takie wyczyny mogą uszkadzać mózg i grożą nawet śmiercią.

 

2. Uwaga na neurony!

 

W warunkach spoczynkowych przeciętny organizm zużywa ok. 250 ml gazowego tlenu w ciągu minuty. Układ pokarmowy z wątrobą potrzebuje 67 ml, układ nerwowy – 47 ml, serce i układ krwionośny – 17 ml, mięśnie szkieletowe – 45 ml. Jednak w czasie wysiłku i stresu układ krążenia przekierowuje krew do najważniejszych obszarów, a więc przede wszystkim do mózgu, najbardziej wrażliwego na niedotlenienie. Gdy neuronom zaczyna brakować życiodajnego gazu, słabnie nasza kontrola nad ruchami mięśni, cierpimy na zaburzenia wzroku i świadomości.

Nawet krótkotrwałe niedotlenienie mózgu niesie ryzyko trwałego jego uszkodzenia. Co ciekawe, dla wyczynowców nurkujących na bezdechu ważnym momentem jest także wynurzenie się. Wówczas powietrze w ich płucach zawiera już bardzo mało tlenu, więc gaz ten jest po prostu „wysysany” z krwi. Z kolei nagromadzenie dwutlenku węgla w tkankach powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych, zwłaszcza w mózgu. Gdy nurek bierze pierwszy oddech na powierzchni, nagłe usunięcie CO2 i napływ tlenu powodują skurcz tętnic, prowadzący nierzadko do utraty przytomności. Aby tego uniknąć, pierwsze 2–3 oddechy należy wykonywać wolno i spokojnie.