powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Technologia

Google idzie na ugodę. Usunie gromadzone dane

Od 2020 roku ciągnie się za Google pozew o wprowadzanie w błąd użytkowników przeglądarki Chrome, co do sposobu, w jaki ta śledzi ich aktywność w trybie incognito. Wygląda na to, że po czterech latach w końcu gigant poszedł na ugodę.

J
Joanna Marteklas
02.04.2024·2 minuty·
Google idzie na ugodę. Usunie gromadzone dane

Zbiorowy pozew zmusił Google do usunięcia danych gromadzonych w trybie prywatnym w przeglądarce Chrome

Chociaż może się wydawać, że tryb incognito w przeglądarce Chrome zapewnia nam maksymalną prywatność to tylko pozory. Google nadal zbierał o nas dane, chociaż niezbyt chciał o tym informować, a przynajmniej nie chciał, dopóki w 2020 roku nie pojawił się pozew zbiorowy, oskarżający giganta o rzekome gromadzenie danych użytkowników podczas przeglądania sieci w trybie prywatnym. Taka praktyka miała, według oskarżycieli, naruszać przepisy dotyczące podsłuchów. W pierwotnym pozwie argumentowano, że Google „nie może w dalszym ciągu angażować się w tajne i nieautoryzowane gromadzenie danych od praktycznie każdego Amerykanina posiadającego komputer lub telefon”. Firma została wówczas pozwana na kwotę aż 5 miliardów dolarów.

Czytaj też: Pixel 8 jednak dostanie sztuczną inteligencję. Google znalazł rozwiązanie, jak to zrobić

W międzyczasie Google postanowił pójść na ugodę i chociaż nie poznaliśmy jej treści, pewne zmiany zaczęły być już wprowadzane w połowie stycznia. W kanale Canary w przeglądarce Chrome pojawił się dopisek w trybie prywatnym, mówiący, że: „[włączenie trybu incognito] Nie zmieni to sposobu gromadzenia danych przez odwiedzane witryny i usługi, z których korzystają, w tym Google”. Cóż, oznaczało to po prostu, iż Google nadal będzie śledził naszą aktywność i gromadził dane o naszej aktywności w tym trybie. Jednak teraz po prostu informował o tym użytkowników.

Czytaj też: Google robi wszystko, by Gemini stało się naprawdę niezastąpionym asystentem

Minęły trzy miesiące, a poznaliśmy dalszy ciąg sprawy. Jak donosi The Wall Street Journal, w ramach zawartej ugody Google zobowiązał się zniszczyć „miliardy punktów danych”, które do tej pory były nieprawidłowo zbierane. Gigant obiecał również zaktualizować swoją politykę na temat danych gromadzonych w trybie incognito i dać użytkownikom możliwość wyłączenia plików cookie innych firm w trybie incognito. 

Czytaj też: Google szaleje. Seria Pixel 9 zyska nowego członka

Swoimi działaniami firma uniknęła procesu, ale nie odszkodowań dla użytkowników indywidualnych, którzy wciąż mogą zgłaszać swoje roszczenia. W Kalifornii złożono już 50 wniosków, a kolejne pojawią się w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Rzecznik Google José Castañeda powiedział, że przedmiotowe dane nigdy nie zostały powiązane z konkretną osobą ani wykorzystane do jakiejkolwiek formy personalizacji usług, nazywając pozew „bezzasadnym” i dodając, że firma chętnie usunie to, co określa jako „stare dane techniczne”.

J

Joanna Marteklas

Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.

Więcej tekstów autora→

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Udostępnij
FacebookX