Fascynujące odkrycie w starożytnym Hippos. Tajemniczy artefakt może zmienić początki chrześcijaństwa

Archeolodzy pracujący na terenie starożytnego miasta Hippos, położonego w pobliżu Jeziora Tyberiadzkiego, dokonali odkrycia, które trafiło w sam środek dyskusji nad wczesnym chrześcijaństwem. W ruinach bizantyjskiej katedry, zniszczonej przez potężne trzęsienie ziemi w 749 roku zidentyfikowali bowiem pozostałości kompleksu chrzcielnego oraz zagadkowego marmurowego artefaktu. Jego funkcja przez długi czas pozostawała niejasna, lecz z upływem czasu się to zmieniło.
Fascynujące odkrycie w starożytnym Hippos. Tajemniczy artefakt może zmienić początki chrześcijaństwa

Kataklizm, który przemienił stanowisko archeologiczne w kapsułę czasu

Prace wykopaliskowe prowadzone przez zespół z Uniwersytetu w Hajfie odsłoniły pozostałości monumentalnej świątyni, która przez wieki pozostawała pogrzebana pod warstwą gruzu. Katastrofa sprzed ponad 1300 lat, choć zniszczyła budowlę, paradoksalnie przyczyniła się do zachowania wielu elementów jej wyposażenia. Zasypane pomieszczenia stały się swoistą kapsułą czasu, dzięki której naukowcy mogą dziś odtworzyć szczegóły życia religijnego w epoce bizantyjskiej.

Czytaj też: Zmarli mieli tam złote języki. Naukowcy rozwikłali zagadkę sprzed tysięcy lat

Największe zainteresowanie badaczy wzbudził niewielki blok marmuru z trzema identycznymi zagłębieniami. Początkowo przywodził on na myśl rzymskie stoły pomiarowe używane w handlu, jednak szczegółowa analiza wykazała, że jego konstrukcja znacząco odbiega od znanych przykładów. Wszystkie trzy wgłębienia mają identyczny rozmiar, a dodatkowo ozdobione są dekoracyjnymi motywami, co sugeruje zupełnie inną funkcję.

Obecnie najbardziej prawdopodobna hipoteza zakłada, jakoby artefakt ten był wykorzystywany podczas chrztów i służył do przechowywania świętych olejów używanych przy namaszczeniu wiernych. Wczesne chrześcijaństwo wykorzystywało bowiem wieloetapowe obrzędy, w których oleje odgrywały istotną rolę. Mogły one symbolizować oczyszczenie, ochronę duchową oraz ostateczne błogosławieństwo. Odkrycie sugeruje, iż w Hippos praktykowano bardziej złożone rytuały, niż dotychczas sądzili eksperci. Być może obejmowały one nawet trzy odrębne etapy.

Chrześcijańska przeszłość starożytnego Hippos

Jeszcze bardziej niezwykły okazał się sam układ architektoniczny świątyni. Archeolodzy natknęli się na dwa oddzielne baptysteria, czyli pomieszczenia przeznaczone do udzielania chrztu. To rozwiązanie jest wyjątkowe, wszak większość znanych kościołów z okresu bizantyjskiego posiadała tylko jedno takie miejsce. W Hippos funkcjonowały natomiast dwa: większe, najprawdopodobniej przeznaczone dla dorosłych oraz mniejsze, które mogło służyć dzieciom lub specyficznym formom rytuału.

Większe baptysterium wyposażone było w system doprowadzania tzw. żywej wody, co wskazuje na bardziej uroczysty i rozbudowany charakter ceremonii. Z kolei mniejsze pomieszczenie, odkryte dopiero niedawno, mogło pełnić funkcję uzupełniającą: umożliwiać jednoczesne przeprowadzanie kilku obrzędów lub odpowiadać na rosnące potrzeby rozwijającej się wspólnoty chrześcijańskiej.

Czytaj też: Archeolodzy odnaleźli na Bałkanach dziwne sanktuarium. To konstrukcja z epoki brązu, która wymyka się logice 

Oprócz tajemniczego marmurowego bloku badacze odnaleźli również inne cenne przedmioty liturgiczne, w tym masywny relikwiarz, który mógł służyć do przechowywania szczątków świętych oraz bogato zdobiony świecznik z brązu. Ich obecność sugeruje, jakoby baptysterium pełniło nie tylko funkcję miejsca chrztu, ale było też przestrzenią kultu męczenników. Zdaniem badaczy znaleziska z Hippos mogą zmusić historyków do rewizji dotychczasowych poglądów na temat wczesnochrześcijańskich rytuałów. Niezwykły artefakt oraz podwójny kompleks chrzcielny pokazują, że praktyki religijne były znacznie bardziej zróżnicowane i dynamiczne, niż wynika to z zachowanych źródeł pisanych.

Źródło: Palestine Exploration Quarterly

Aleksander KowalA
Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów.