W świecie nowoczesnego designu coraz mocniej dochodzi do głosu przekonanie, że o luksusie i komforcie życia nie decydują wielkie gabaryty, ale bezkompromisowa dbałość o detale. Te najmniejsze, z którymi mamy fizyczny kontakt każdego dnia. Dokładnie z takiego założenia wyszedł projektant Andrew King, tworząc przełącznik Modal Inline Switch – projekt, który rzuca wyzwanie naszej obojętności wobec domowej codzienności.
Przełącznik jak żaden inny. Plastikowa tandeta kontra stylowy minimalizm
Większość z nas godzi się na estetyczne kompromisy, bo często za rzadko się po prostu mówi, że może być inaczej. Standardowe przełączniki montowane na kablach lamp podłogowych czy biurkowych to produkt masowy, robiony najniższym kosztem z wtryskiwanego plastiku. Są lekkie, często toporne, a ich kliknięcie brzmi tanio i pusto. Choć dotykamy ich bezwiednie co wieczór, gasząc światło przed snem, rzadko kiedy postrzegamy je jako element wystroju.

Projekt Modal zmienia reguły gry. Zamiast ukrywać przełącznik za kanapą lub maskować go pod łóżkiem, King stworzył małe dzieło będące wręcz kropką nad i, ostatnim sztychem na płótnie z pięknym obrazem.
Obudowę wykonano z jednego kawałka aluminium obrabianego technologią CNC, które następnie poddano piaskowaniu i anodowaniu. W efekcie osławiony obiekt pokrywa teraz satynowa, matowa powierzchnia, która jest przyjemnie chłodna w dotyku, a sam przedmiot ma zadowalającą wagę. Kiedy bierze się go do ręki, da się poczuć, że obcuje się z produktem premium – zupełnie jakby jego użytkownik trzymał w dłoni flagowego smartfona czy pokrętło luksusowego sprzętu audio.
Doświadczenia są najważniejsze, nawet kiedy chodzi o “KLIK”
Lifestylowe podejście do przestrzeni uczy nas, że dom powinien koić zmysły. Znaczenie ma tu nie tylko wzrok (piękne kolory, kontrasty, kształty, światło), ale i dotyk czy słuch. Twórca przełącznika Modal spędził długie miesiące na dopracowywaniu idealnego kliknięcia.

Dla wielu może to zabrzmieć jak wymysł, lecz jest to tak naprawdę fundamentkażdego projektu. M&M’s byłby tylko Monti z biedronki, gdyby nie to chrupnięcie glazury. Tak samo Laysy byłby kolejnym chipsem, gdyby nie konkretna grubość i doświadczenie.
Kwestia wyglądu również przeszła wiele iteracji. Wczesne prototypy miały ostre, geometryczne kształty, idealnie pasujące do nowoczesnego domu. Jednak ostatecznie wygrała łagodna, okrągła forma, a powód jest prozaiczny i należy go docenić. Ponieważ przełącznik na kablu bardzo często obsługujemy stopą, szukając go po omacku w ciemności pod łóżkiem lub fotelem.
Czytaj też: My widzieliśmy gałęzie, a ci artyści z Tokio zrobili z nich szykowne meble, których się pragnie
Obły kształt Modala sprawia, że naciśnięcie go – zarówno palcem, jak i bosą stopą – jest intuicyjne i niezwykle naturalne. Dodatkowo innowacyjny, stabilizowany system przycisku eliminuje irytujące chwianie się plastiku, dając precyzyjny, głęboki i niezwykle satysfakcjonujący klik.
Produkt ma nie tylko ładnie wyglądać, lecz i służyć przez lata
Współczesny luksus to także odpowiedzialność. Kupowanie rzeczy tanich i jednorazowych powoli staje się pieśnią przeszłości, w której działano bardziej w myśl “tanie to jak się zepsuje, kupię następne”, dzisiaj więcej klientów jest gotowych dopłacić, za użyteczność w długiej perspektywie. Modal wyróżnia się na tle rynkowej konkurencji jeszcze jedną kluczową cechą, którą jest trwałość konstrukcji.

Tanie, plastikowe przełączniki są zazwyczaj fabrycznie klejone lub zgrzewane i gdy pęknie w nich mały element, cały kabel ląduje w koszu. Aluminiowy przełącznik Kinga został zaprojektowany z myślą o długowieczności. Obudowę połączono mechanicznie przy pomocy tycich śrubek, co oznacza, że urządzenie można bez problemu rozebrać, naprawić, wymienić zużyty element i używać go przez kolejne długie lata.
Bez drobnych szczegółów nie byłoby wielkiego obrazu
Czy świat potrzebował luksusowego włącznika do lampy? Jeśli spojrzymy na to czysto pragmatycznie – pewnie nie. Ale w designie lifestyle’owym chodzi o coś więcej niż tylko o czystą funkcjonalność. Chodzi o emocje, rytuały i celebrację codzienności.
Czytaj też: Ten mały odtwarzacz przypomina, że muzyki czasem lepiej nie wybierać z ekranu
Zamiast otaczać się krzykliwymi gadżetami, coraz częściej szukamy spokoju i spójności. Chcemy, aby przedmioty użytkowe służyły nam latami i cieszyły oko za każdym razem, gdy na nie spojrzymy. Modal udowadnia, że nawet tak prozaiczna czynność jak zgaszenie nocnej lampki przed snem może stać się drobną przyjemnością. To doskonały dowód na to, że prawdziwy design nie kończy się tam, gdzie zaczyna się kabel zasilający.
I wiem nawet z doświadczenia, że to działa. Gdy moja mama projektowała swoje mieszkanie, wszyscy pukali się w głowę, jak można wydać prawie sto złotych za włącznik światła? Dzisiaj jest to pierwszy element, na który każdy zwraca uwagę i mijają lata, a on nie przestaje cieszyć każdego dnia.
Źródło: andrewking, yonkodesign
