powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

Ikea postradały zmysły? Klient stracił gwarancję, bo używał mebli łazienkowych… W łazience

Gwarancja to rzecz działająca w dwie strony. Kiedy jest atrakcyjna klient chętnie kupi meble, akcesoria, sprzęt i cokolwiek innego tam, gdzie jest korzystniejsza. To sprawia, że producenci składają dane obietnice, licząc że nigdy nie będzie potrzeby z nich skorzystać. Okazuje się, że mogą też istnieć po to, żeby jak Ikea napisać je tak, aby dało się je szeroko interpretować.

B
Bartosz Gabiś
44 min temu·4 minuty·
Ikea postradały zmysły? Klient stracił gwarancję, bo używał mebli łazienkowych… W łazience

Ikea

Chcesz czytać więcej treści jak „Ikea postradały zmysły? Klient stracił gwarancję, bo używał mebli łazienkowych… W łazience"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Pomimo wielu zakupów w życiu, na szczęście nie musiałem za często korzystać z gwarancji. Gdy już musiałem to niestety sukces był odniesiony w połowie i żeby było zabawnie, to dwa razy zakończył się sukcesem i bez problemu u Nintendo. Dwie inne przygody były nieprzyjemne i na tyle dawno, że ich nie roztrząsałem w internecie, co niestety wydaje się być dzisiaj najskuteczniejszą bronią.

Chciał skorzystać z gwarancji, ale Ikea powiedziała, że nie, bo źle używał mebli. Czy słusznie?

Kto wie, gdybym dzisiaj oddawał trzy razy tego samego laptopa do gwarancji, żeby usłyszeć, że u nich wszystko gra, chociaż już tydzień po gwarancji, w prywatnym serwisie od razu mi powiedziano, co się zepsuło, może miałbym nawet bon na gadżety owego producenta. W 2012 to jednak nie była taka popularna forma rozprawiania się z wykorzystywaniem klienta.

To jest hit, meble ŁAZIENKOWE z gwarancją 10 lat zaczynają się rozklejać po 8 latach.
Co robi @IKEAPolska po zgłoszeniu?

Odrzucają gwarancję z powodu…. montażu mebli ŁAZIENKOWYCH w ŁAZIENCE i występującej tam wilgoci….

Czy wy @IKEAPolska macie ludzi za debili? pic.twitter.com/iI0ySoB558

— Saharyjski Książę (@Oszolom7) September 11, 2026

Takiego problemu nie ma jednak użytkownik Twittera (obecnie pod nudną nazwą X), który podzielił się swoją wiadomością, otrzymaną od znanego nam wszystkim producenta mebli, Ikea. Dowiedział się, że jego gwarancja nie została rozpatrzona pozytywnie, gdyż meble łazienkowe, były używane w łazience, a to jest wbrew zasadom zachowania gwarancji. W związku z czym, pomimo głoszonych 10 lat gwarancji, ta nie zostanie uznana.

Czytaj też: Ikea pokazuje jak stworzyć charakter małych mieszkań, ale zrobili to w niecodzienny sposób

I pewnie da się to jakoś rozwiązać, bo viral ma już ponad 60 tysięcy wyświetleń zasięgu i jak każda korporacja, tak i Ikea raczej nie dba o to, co się stanie z jednostkami, chyba że PRowo nie będzie to wyglądało dobrze. W przypadku pojedynczych osób, które nie pójdą drogą ataku na PR? Te pewnie mogą zapomnieć o jakichkolwiek roszczeniach.

Serio, Ikea się nawet z tym nie kryje, bo jak się przypatrzymy warunkom gwarancji mebli łazienkowych tej sieci, to zobaczymy, że całe mnóstwo serii ma zdania skonstruowane w taki sposób, aby można je było interpretować zawsze na korzyść ich producenta i nigdy klienta.

Gwarancja nie ma zastosowania, jeśli produkt był przechowywany na wolnym powietrzu, w wilgotnym otoczeniu lub wykorzystywany w warunkach innych niż domowe

Tak głosi opis warunków dotyczących szafki Godmorgon opisywanej na Twitterze. Co więcej, jest ona łączona i z blatem, na którym stać może umywalka, więc i blat:

Gwarancja nie obejmuje blatów z serii ALDERN oraz produktów, które były nieodpowiednio przechowywane, nieprawidłowo użytkowane, montowane, podłączane, przerabiane lub czyszczone przy użyciu nieodpowiednich metod lub środków czystości. Należy zawsze przestrzegać zaleceń dotyczących montażu, instalacji i pielęgnacji produktów

Problemem tutaj nie jest kwestia oczywista, że ludzie mogą nadużywać gwarancji w momencie kiedy od lat chlapią na czym świat stoi i zdziwieni pytają jak się coś mogło popsuć. Istotne w tym zapisie jest jak luźno go skonstruowano. Co to znaczy nieodpowiednich metod lub środków? Jakich środków, jakich metod? Czy używanie płynu uniwersalnego i czyszczenie szmatką z mikrofibry zostanie uznane za błędne, bo powinniśmy delikatniejszym rodzajem materiału i płynem do drewna? Przykład jest zmyślony, ale fakt, że tutaj można było coś zmyślić, pokazuje jak dowolnie da się to interpretować.

Od tego problemu nie ucieka i wiele innych zapisów. Na przykład broszura gwarancyjna “Łazienki Ikea”, dotycząca mebli i blatów łazienkowych, również posiada zapis o bardzo luźnej formule interpretacji używania wielu serii: “Dzięki temu możemy zaoferować 10-letnią gwarancję obejmującą zgodność z umową materiałów i jakości wykonania szafek pod umywalkę z drzwiami ENHET, HAVBÄCK, ÄNGSJÖN, TÄNNFORSEN, HAGAÅN, FAXÄLVEN, BYASJÖN, produktów z serii łazienkowej LETTAN, blatów TOLKEN i ÅLSKEN, nóg ALMAÅN,(…)“

Gwarancja nie obejmuje produktów, które były nieodpowiednio przechowywane, montowane lub instalowane, użytkowane w sposób błędny, niezgodny z przeznaczeniem albo stanowiący nadużycie, modyfikowane bądź czyszczone przy użyciu nieodpowiednich metod lub środków czystości (…) Gwarancja nie ma zastosowania, jeśli produkt był przechowywany na wolnym powietrzu lub w środowisku korozyjnym, lub też był wykorzystywany w warunkach innych niż domowe

Rozumiem, że wilgoć to środowisko korozyjne?

Naturalnie użytkownik z Twittera nie umieścił żadnych zdjęć własnych. Jest duża szansa, że po tych 8 latach oczekiwał za wiele, nie dostarczył nam niczego poza odpowiedzią sieci Ikea, która mogła mieć fotografie przedstawiające wyraźną próbę nadużycia. W końcu tak na zdrowy rozum, 8 lat w łazience to naprawdę wiele.

Czytaj też: IKEA ma kolejny hit. Wygląda jak projekt za setki złotych, a kosztuje ułamek tej ceny

Z drugiej strony, wtedy nie trzeba się deklarować ochroną gwarancyjną przez 10 lat. Poza tym, w tym starciu, powinniśmy stać murem za klientem, bo nawet jeżeli byłoby idealnie, to pewnie korporacja i tak by chciała chwilę się poszturchać, w końcu tych 300 złotych to dla najpopularniejszej sieci meblowej na świecie jest kwestia być albo nie być. Pewnym jest za to, że warunki gwarancji pozostawiają za wiele miejsca do interpretacji i to dla obydwu stron, ale wiadomo, kto jest na przegranej pozycji w takim scenariuszu.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Ikea postradały zmysły? Klient stracił gwarancję, bo używał mebli łazienkowych… W łazience"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX