Osiągnięcia Jacksona trudno zmieścić w jednym zdaniu. Pierwszy, który zdobył osiem statuetek Grammy w jedną noc. Pierwszy, który sprzedał ponad milion cyfrowych piosenek w jeden tydzień. Tancerz, na którym do dziś wzorują się choreografowie całego świata. Wśród wielu znaków rozpoznawczych jego stylu najszybciej rzucał się w oczy księżycowy krok, praca miednicy, piruety i oczywiście ostry chwyt za krocze. 

Jednak popis, którym naprawdę zadziwił świat, wydarzył się w 1988 roku. Wtedy zrealizowano teledysk do piosenki “Smooth Criminal” z albumu “Bad”. Wokalista i tancerz w jednej ze scen przechyla się pod kątem 45 stopni, a potem prostuje cały czas mając stopy płasko na podłodze. Cały ten manewr zdaje się wykonywać bez żadnego wysiłku. Nie próbujcie go jednak powtarzać w domu! Grawitacja szybko upomni się o swoje prawa. 

- Fizycznie to nie jest możliwe – ocenia neurochirurg (i jednocześnie fan artysty) dr Nishant Yagnick z indyjskiego Podyplomowego Instytutu Edukacji Medycznej i Badań w Chandigarh – On oszukiwał grawitację. 

 

Jego kolega po fachu dr Manjul Tripathi dodaje, że bezpieczna granica wychylenia się człowieka to 25-30 stopni. Potem po prostu padamy na twarz. Zatem jak Król Popu to robił?

Wraz z trzecim członkiem zespołu Sandeepem Mohindra postanowili to zbadać. Wyniki swoich obserwacji opublikowali w Journal of Neurosurgery. Tytuł pracy: “W jaki sposób Michael Jackson rzucił wyzwanie naszemu rozumieniu biomechaniki kręgosłupa?”

Gdy człowiek nachyla się do przodu z prostymi plecami mięśnie zaczynają działać “jak kable” i podtrzymują ciało jako środek ciążenia. Sytuacja zmienia się, gdy środek ciężkości przesuwa się na kostki nóg. Wtedy cała siła podtrzymania ciała przeciw grawitacji przechodzi na ścięgna Achillesa, które nie do takiej roli przygotowane. 

- To pozwala na naprawdę ograniczone wychylanie się do przodu zachowując prostą postawę, oczywiście o ile nie jesteś Michaelem Jacksonem – wyjaśniają naukowcy. Odpowiedzią na bariery fizyki stały się specjalne buty opatentowane 26 października 1993 roku. W ich obcasach umieszczono specjalny zaczep, który wedle opisu w urzędzie patentowym, dosłownie przyczepia tancerza do podłogi. Zaczep uruchamiany jest za pomocą przesunięcia stopy tancerza w bucie do przodu. To jednak dopiero połowa sukcesu.

- Nawet mając takie buty nie potrafiłbym się tak wychylić. Wymaga to bardzo dużej siły, takiej jaką miał Michael Jackson i jego ścięgna Achillesa – mówi Tripathi. 

Wszyscy członkowie zespołu badawczego jednogłośnie odradzają powtarzanie takich prób w domu, bo nie dość, że trzeba do tego intensywnego treningu – grozi to także poważnymi urazami. 

Jak podrobić Jacksona? Ten film pokazuje mechanizm.

Gdy po raz pierwszy Król Popu pokazał swój popisowy numer w teledysku i na scenie publiczność nie miała pojęcia, że sekret tkwi nie tylko w treningu ale i w butach. Mnóstwo tancerzy na całym świecie próbowało podrobić ten styl ryzykując poważne urazy.  

Badanie z 2012 roku dotyczące środowisk tancerzy hip-hop podzieliło je na trzy grupy: poppers/lockers, breakers oraz “news schoolers”. Tłumaczenie literalne nazw na język polski raczej nie sprzyjałoby poważnemu odbiorowi grup, zatem się zrezygnujemy z niego. Popping/locking to zastyganie z szybkiego ruchu do konkretnej pozycji i utrzymanie jej bez ruchu, by potem znów powrócić do szybkiego ruchu. Breakers zwani inaczej B-boys doprowadzają do perfekcji akrobatykę taneczną – czyli znany breakdance. Natomiast “new schoolers” zapożyczają ruchy z wielu szkół tanecznych i tworzą z nich nowe style.  

Spośród 738 urazów zarejestrowanych u 232 tancerzy wyniki pokazały jasno: najwięcej zdarzyło się wśród grupy breakers. Wniosek opublikowany na końcu analizy: “tancerze hip-hopu powinni być lepiej wyedukowani pod kątem możliwości urazów, biomechaniki oraz użycia zabezpieczającego sprzętu.” 

Inne badanie z 2009 roku opublikowane w American Journal of Sports Medicine wymienia 1665 urazów u 40 tancerzy. Autorzy przekonują, że breakdance powinien być rozpatrywany jako sport wysokiego ryzyka. 

Źróło: CNN