Sama trafiłam na bardzo wielu takich ludzi, sama też bardzo mocno w to wierzę,  że to my i tylko my, a nie żadne  zewnętrzne ograniczenia, decydujemy, jak nasze życie wygląda i kim się stajemy. Pomaga nam w tym pewna specyficzna postawa życiowa powiązana z zestawem odpowiednich nawyków i przekonań, którą można określić mianem Mistrzostwa Osobistego. 

Mistrzostwo Osobiste to postawa i zbiór nawyków ukierunkowanych na ciągły rozwój i stałe doskonalenie siebie oraz własnych umiejętności, powiązane z koncentracją  energii na naturalnych atutach i preferencjach.  To innymi słowy taka forma samodoskonalenia i dążenie do takiego mistrzostwa, w którym nie chodzi o perfekcjonizm i rywalizację z innymi, ale o radość rozwijania największych pasji i talentów, o podążanie za swoim sercem drogą, która pozwala nam najmocniej zrealizować siebie.

Jednym z efektów podążania drogą Mistrzostwa Osobistego jest ciągłe precyzowanie i pogłębianie osobistej wizji przyszłości oraz stopniowe i wytrwałe zbliżanie się do jej urzeczywistnienia.Im większy podejmujemy wysiłek i konsekwentnie pracujemy nad własnym rozwojem, tym w większym stopniu stajemy się tymi, którzy faktycznie dzierżą ster swojego życia. Każdy nasz ruch, decyzja czy działanie kształtują otaczającą nas rzeczywistość, która pod działaniem tej siły zmienia się. Rośnie w nas wtedy poczucie sprawstwa i kontroli nad własnym losem – co z kolei nadaje dodatkowy sens dążeniom do Mistrzostwa i naszemu istnieniu.

Jest kilka istotnych zasad, które stosują wszyscy ludzie dążący do Mistrzostwa Osobistego:

  1. Wyznaczaj cele zorientowane na proces, a nie na rywalizację

Cel rywalizacyjny polega na tym, że  dążę do tego, by być lepszym od innych, że liczy się osiąganie i zaliczanie kolejnych celów, jak najszybsze zdobywanie szczytów. Jeśli wyznaczam cele w taki właśnie sposób, to każda przeszkoda na drodze do celu i każdy niespodziewany zwrot akcji sprawia, że się denerwuję i frustruję. A jeśli mi się nie uda osiągnąć wyznaczonego celu, interpretuję to jako straszliwą porażkę, która mnie niszczy.

Z kolei cel zorientowany na proces lub innymi słowy cel uczący się, cel mistrzowski, polega na tym, że szczyt, na który się wspinamy wyznacza tylko kierunek i daje motywację, by w tym kierunku ruszyć, ale to, co się liczy, to droga, którą idziemy. To wszystkie zdarzenia i inspiracje, które zbierzemy po drodze, wszystkie ciekawe momenty i niezwykli ludzie, których na tej drodze napotkamy, cały proces mierzenia się z samą sobą,  przezwyciężania przeszkód i trudności, wszelkie małe zwycięstwa i wiedza, którą zdobyliśmy. Mając cel mistrzowski,  jesteśmy zadowoleni, że ciągle jesteśmy w drodze, mamy spokój wewnętrzny i zgodę na to, co przyniesie los.  W tym scenariuszu porażka nie istnieje – po prostu nasz sukces może wyglądać inaczej niż się spodziewaliśmy.

Osoby dążące do Mistrzostwa wiedzą, że źródło satysfakcji życiowej tkwi w procesie samorozwoju i pokonywania trudności – nie w ciągłym zdobywaniu szczytów i ściganiu się z innymi. Mistrz bądź Mistrzyni ścigają się sami ze sobą, a sukces jest tylko efektem ich sposobu na życie, a nie celem. To sprawia, że mogą iść swoją drogą całe życie, nigdy się nie zniechęcając niepowodzeniami.

1. Ciągle poszerzaj swoją strefę komfortu i dostrzegaj szanse

Jeśli naszym celem jest Mistrzostwo Osobiste, potrzebujemy niezależnie od obaw i wątpliwości, niezależnie od stopnia ryzyka i naszej wiary w siebie, stale wychodzić z własnej strefy komfortu – nieustannie próbować nowych rzeczy, podejmować wyzwania, sprawdzać, na ile nasze obawy są prawdziwe.

Oczywiście nie trzeba od razu skakać na głęboką wodę. Czasem wystarczy poszerzać własną strefę komfortu metodą małych kroków, codziennie robić jedną nową rzecz, budować stopniowo swoją odwagę i wiarę we  własne możliwości poprzez przełamywanie kolejnych ograniczających nas przekonań i tzw. “prawd o świecie”.