Gdy zdecydował o zamknięciu klubu i oddaniu się pisaniu, ponownie usłyszał od otaczających go ludzi, żeby sprawę przemyślał, że nie powiedzie mu się jako zawodowemu pisarzowi, żeby zostawił sobie bezpieczne źródło finansowe. „Z punktu widzenia świata miało to wielki sens (…). Ale nie mogłem się zastosować do ich rad. Jestem osobą, która musi poświęcić się całkowicie temu, co robi”. Zarówno prowadzenie klubu, bieganie, jak i pisanie książek stało się dla niego zajęciem przynoszącym nie tylko satysfakcję, ale również gratyfikację finansową. Uczynienie własnej filozofii i stanowiska jak najbardziej przejrzystymi i cierpliwe realizowanie ich bez względu na wszystko – to klucz do jego tajemnicy.

SAMOTNOŚĆ/OSAMOTNIENIE

Podziel kartkę na pół. Po lewej stronie napisz „samotność”, po prawej „osamotnienie”. Zacznij od prawej części i wypisz wszystkie emocje i myśli, które do ciebie przychodzą podczas doświadczenia osamotnienia, opuszczenia, oczekiwania. Po lewej stronie wypisz wszystkie emocje i myśli, które do ciebie przychodzą podczas samotności, wolności, w przestrzeni, w której możesz tworzyć, ćwiczyć, pracować w skupieniu.

TERAZ ZADAJ SOBIE PONIŻSZE PYTANIA I ZAPISZ ODPOWIEDZI.

  • Jakie moje zachowania i nastawienie zapraszają osamotnienie?
  • Jakie moje zachowania i nastawienie zapraszają samotność?
  • Ile czasu w ciągu tygodnia potrzebuję spędzić tylko ze sobą?

Odróżnij samotność od osamotnienia

Pisanie i bieganie to samotne zajęcia, ukończenie powieści oraz maratonu wymaga tej samej dyscypliny. Pierwszą jej składową jest umiejętność oddzielenia samotności od osamotnienia, zrozumienia różnicy między tą pierwszą, która chroni, i tym drugim – stanem, który „wyżera” i rozpuszcza serce.

Samotność wiąże się z wolnością, przynosi spokój i ukojenie, wytchnienie od przymusu, ale przede wszystkim stwarza przestrzeń do refleksji, analizy, twórczej pracy, zadawania pytań i wsłuchiwania się w odpowiedzi, które płyną tylko z wnętrza. Tak pojęta samotność sprzyja dokonywaniu świadomych wyborów. Ten proces oczywiście nie ma końca.

Osamotnienie boli, jest związane ze stanem oczekiwania na lepszy czas, na nowe relacje. Bywa wynikiem porzucenia lub straty ważnych osób. Niekiedy pustka osamotnienia pojawia się, ponieważ nie pojawił się ktoś wyimaginowany, kogo – czasami nieświadomie – hodujemy w wyobraźni od dawna, a na pewno od zobaczenia pierwszej komedii romantycznej. Radzenie sobie z osamotnieniem może się przyczynić do rozwoju dyscypliny, ale to samotność ją kształtuje. Bo dyscyplina nie jest niczym innym jak wyrazem miłości do samego siebie.

Ćwiczenie jogi, pływanie, malowanie obrazów, medytowanie czy właśnie bieganie lub pisanie może wydarzyć się jedynie wtedy, gdy wynegocjuję ze sobą odpowiednią ilość czasu. Te same decyzje podjęte ze względu na osamotnienie bywają kompensacją, mogą wybuchnąć namiętnym początkiem i równie szybko zgasnąć, gdy w wyniku zewnętrznych wydarzeń osamotnienie zniknie. To nie jest dyscyplina, tylko chwilowy zryw, impuls, w najlepszym wypadku zapowiedź dyscypliny, o ile podjęte działania będą przynosiły wyraźne i szybkie korzyści.