Rytm, o którym wspomina Murakami, musi być dosłowny, ustalony w czasie. Dla japońskiego pisarza są to regularne pobudki o wschodzie słońca i plan: pisanie, bieganie, załatwianie spraw poza domem, relaks. Chodzi o rozłożenie energii i sił na godziny, dni, być może lata. „Zdyscyplinowany tryb życia oznacza niewątpliwie zamianę pasywnego na aktywne, jest świadomym wyborem, autonomicznym życiem. Kiedy odnajduję to, co jest dla mnie ważne, konieczne, by czuć satysfakcję, lub co daje zwykłą codzienną radość czy dumę, w końcu gdy wiem, kiedy moi bliscy są bezpieczni i zadowoleni, zaczynam poruszać się po osobistej mapie” – komentuje Anna Wantuła.

Autorka scenariuszy seriali, m.in. „Na Wspólnej”, „Pierwsza miłość”, „Wszystko przed nami”, „Barwy szczęścia”. Poza tym odpowiada za koncepcję i organizację festiwalu Script Fiesta, który odbył się w tym roku po raz trzeci w Warszawie. „Dyscyplina mieszka w mózgu, a on jest narzędziem mojej pracy. Muszę go regularnie ćwiczyć” – mówi Agnieszka Kruk i dodaje: „Poza własną firmą i pisaniem mam na głowie jeszcze pro-wadzenie konsultacji, niedawno przetłumaczyłam książkę Lindy Aronson, do tego są przyjemności, takie jak nauka języka japońskiego czy zajęcia z improwizacji, i jeszcze czas na miłość, rodzinę, moje dzieci. Dyscyplina to dla mnie podstawa funkcjonowania, dzięki niej mogę pogodzić to, co muszę zrobić, i zrealizować swoje cele. Tata był pracownikiem naukowym i wojskowym, wzięłam od niego hierarchię, umiejętność planowania. Porządek musi być”.

Gdy miała osiemnaście lat, znała już angielski, miała licencję pilota wycieczek zagranicznych i prawo jazdy, mogła tłumaczyć książki, oprowadzać grupy. „Jestem chomikiem – zbieram doświadczenia” – komentuje ze śmiechem, a ja z fascynacją wpatruję się w jej białe dredy, idealnie komponujące się z kolorowymi ciuchami, zupełnie niepasujące do stereotypu osoby zdyscyplinowanej. „Dredy też wymagają dyscypliny. Muszę iść do fryzjera, nałożyć kolor, szydełkować co półtora miesiąca, suszyć po umyciu.

Dredy zawsze mi się podobały, były dla mnie seksowne. Nabrałam pewności siebie, nie muszę się przejmować tym, jak wyglądam, mogę sobie pozwolić na to, by ubierać się wygodnie, a nie tak jak powinnam” – mówi. Niedawno ktoś ją pochwalił, że robi tyle rzeczy naraz. Ale to nie jest prawda, Agnieszka robi jedną rzecz naraz, na niej się skupia, reszta wtedy nie istnieje. Potem może zabrać się za następne zadanie. „Każdą rzecz robię w innym momencie, nawet jeśli w ciągu godziny robię tych rzeczy kilka. Jestem geekiem, lubię technologię, szukam aplikacji, które porządkują życie, przypominają, wyznaczają ramy.

TRYB ŻYCIA

Zaplanuj siedem minut swojego życia, które w najbliższym tygodniu spędzisz w dyscyplinie. Siedem minut każdego dnia tygodnia. Zadbaj o to, by była to dokładanie ta sama pora dnia. Jeśli masz w zwyczaju wstawać o 8:00, nastaw budzik na 7:53. Tylko siedem minut! Pomyśl o celu, który chcesz osiągnąć (Przebiec maraton? Ukończyć kurs językowy? Znaleźć nową pracę?) i pierwszych krokach do niego prowadzących. Spędź siedem minut w zupełnym oddaniu i poświęceniu swojemu celowi, możesz w tym czasie medytować, ćwiczyć brzuszki, szukać w sklepie internetowym butów do biegania. Niech to będzie cokolwiek, byle było spójne z twoim celem.