James Dean: biografia

James Dean urodził się 8 lutego 1931 roku w Marion, w stanie Indiana (USA). Był synem Wintona Deana, rolnika, który został technikiem dentystycznym i Mildred Wilson Dean. Był bardzo zżyty z matką, jednak ta zmarła, gdy James miał 9 lat. Po ukończeniu szkoły, gdzie uczestniczył w kółku teatralnym, przeniósł się do Kalifornii. Rozpoczął studia - najpierw prawnicze, jednak rzucił je, by studiować aktorstwo. W styczniu 1951 roku ostatecznie rzucił jednak uniwersytet, aby na poważnie zająć się aktorstwem. 

Świetnie szło mu w teatrze - występował na Broadwayu. Na srebrnym ekranie zaczynał jednak od niewielkich ról. Prawdziwym przełomem była rola w "Na wschód od Edenu", która początkowo miała przypaść Marlonowi Brando. Elia Kazan, reżyser, za namową scenarzysty spotkał się jednak z Deanem i wybrał jego. James Dean znakomicie odegrał swoją rolę - w filmie znalazło się nawet wiele scen, które nie były uwzględnione w scenariuszu, a które aktor zaimprowizował. 

Zdążył jednak zagrać jeszcze tylko w dwóch filmach - "Buntowniku bez powodu" i "Olbrzymie". Zwłaszcza rola Jamesa Starka, zbuntowanego 17-latka z "Buntownika bez powodu" przyczyniła się do utrwalenia jego legendy. Tak jeden, jak i drugi film miał swoją premierę po śmierci aktora. "Buntownik bez powodu" wszedł na ekrany 27 października 1955 roku, z kolei "Olbrzym" 10 października 1956 roku. 

Była jedna rzecz, którą uwielbiał James Dean - porsche nazywane przez niego samego ""Małym Łajdakiem". Był właścicielem kilku samochodów, jednak jego największym skarbem było właśnie Porsche 550 Spyder. Uwielbiający wyścigi Dean 30 września 1955 roku jechał nim ze swoim mechanikiem właśnie na wyścigi. Miał na nie dojechać w inny sposób, lecz w ostatniej chwili zadecydował, że wsiądzie do porsche, by lepiej wyczuć samochód.

Jego ostatnie słowa brzmiały "Koleś się zatrzyma, przecież nas widzi”. Kierowca forda nie widział jednak jadącego porsche - a przynajmniej tak wówczas zeznał. W 1995 roku umierający na raka mężczyzna przyznał bowiem, że widział porsche, jednak źle ocenił sytuację na drodze. Mechanik jadący z Deanem, Rolf Wütherich, przeżył, choć doznał kilku obrażeń. James Dean zmarł zaś w wyniku odniesionych obrażeń po przewiezieniu do szpitala Paso Robles War Memorial Hospital, o godzinie 17:59.