Przeczytaj także: Obcy pod lodem

Jezioro Wostok leży niemal 4 km pod powierzchnią lodu i jest największe spośród 145 jezior Antarktydy. O jego istnieniu świat dowiedział się dopiero w 1956 r. Od tego czasu naukowcy starają się znaleźć odpowiedź na pytanie, czy  wody Wostoku zamieszkują żywe organizmy? A jeśli tak, to w jaki sposób ekstremalne warunki ukształtowały wpłynęły na ich ewolucję? 

W ostatnim czasie badaczom udało się zidentyfikować ponad 3,5 tys. różnych fragmentów materiału genetycznego, które mogą wskazywać na bogactwo i zróżnicowanie życia zasiedlającego lodowate głębiny.

Wyniki najnowszych badań, opublikowanych w piśmie "PLOS ONE" wskazuję, że akwen jest naturalnym ekosystemem dla tysięcy organizmów, a w tym także ryb.

Scott Rogers i grupa naukowców z Bowling Green State University w Ohio znaleźli w próbkach z jeziora Wostok 3507 sekwencji genetycznych, z których 1623 fragmenty DNA pasują do znanych nam organizmów.

94 proc. to DNA bakterii, reszta należy do skomplikowanych organizmów, takich jak: grzyby, skorupiaki i mięczaki.

 - Odkryliśmy większą różnorodność niż ktokolwiek mógł przypuszczać - mówi Scott  Rogers. - Pokazuje, że organizmy mogą przetrwać w miejscach, w których nie sądziliśmy, że cokolwiek może przetrwać.