Polak twierdzi, że ograniczył matematykę do dwóch działań. Stworzył genialny kalkulator

Andrzej Odrzywołek z Uniwersytetu Jagiellońskiego przekonuje, iż działania matematyczne można ograniczyć do zaledwie dwóch. Mówimy o całym ich zakresie, od prostego dodawania po funkcje trygonometryczne. Wszystko to miałoby zostać sprowadzone do jednego, powtarzalnego mechanizmu, o czym naukowiec pisze w swojej publikacji mającej jak na razie formę preprintu.
Polak twierdzi, że ograniczył matematykę do dwóch działań. Stworzył genialny kalkulator

Polski naukowiec wskazał matematyczny “budulec”

Odrzywołek zaproponował operator matematyczny zapisany jako eml(x, y) = exp(x) − ln(y). We wspomnianej pracy pokazał, że ten pozornie prosty wzór, w połączeniu z jedną stałą – liczbą 1 – pozwala odtworzyć cały zestaw funkcji znanych z kalkulatorów naukowych. Oznacza to, iż operacje takie jak dodawanie, mnożenie, logarytmy, potęgi czy nawet funkcje trygonometryczne mogą być zapisane jako wielokrotne zagnieżdżenia tego jednego operatora.

Czytaj też: Nowe magnesy bez metali ziem rzadkich. Czy to koniec problemów z surowcami?

O ile w informatyce od dawna było wiadomo, że wszystkie operacje logiczne można zbudować przy użyciu jednego typu bramki (NAND), tak poszukiwania podobnego odpowiednika w matematyce były mniej owocne. Nasz rodak sugeruje jednak, że coś podobnego może istnieć. Gdyby się to potwierdziło, moglibyśmy mówić o istnym uniwersalnym budulcu, z którego tworzy się wszystkie inne konstrukcje matematyczne.

Ale czy to coś więcej, niż tylko naukowa ciekawostka? Jak najbardziej. Po pierwsze, takie rozwiązanie upraszcza sposób patrzenia na matematykę: zamiast dziesiątek odrębnych funkcji, mamy jeden wspólny język oparty na powtarzalnej strukturze. Po drugie, może to mieć znaczenie dla informatyki i sztucznej inteligencji. Autor sugeruje, iż zapisanie wzorów jako jednolitych “drzew” operatora eml może ułatwić automatyczne odkrywanie równań i zależności w danych, co jest jednym z kluczowych problemów współczesnej nauki obliczeniowej.

Co zrobić z takim kalkulatorem w praktyce?

W praktycznym ujęciu koncepcja została zilustrowana przez wizję kalkulatora z dwoma przyciskami. Jeden z nich odpowiadałby za operator eml, drugi za stałą 1. Teoretycznie, naciskając te dwa przyciski w odpowiednich sekwencjach, można byłoby uzyskać dowolny wynik, jaki dziś wymaga pełnego kalkulatora naukowego. Jak podkreślają autorzy analiz, nie chodzi o wygodę użytkownika. Bo taki kalkulator byłby skrajnie niepraktyczny, ale zarazem pokazałby, że złożoność matematyki może wynikać z bardzo prostego rdzenia.

Nie wszyscy jednak są przekonani. Praca nie przeszła jeszcze pełnej recenzji naukowej, a część środowiska zwraca uwagę, iż przedstawione dowody opierają się w dużej mierze na metodach numerycznych oraz heurystycznych, a nie na ścisłym dowodzie symbolicznym. Sam autor przyznaje, że pełna formalna weryfikacja może być niezwykle trudna lub wręcz nieosiągalna przy obecnych metodach. W związku z tym pozostaje nam czekać na kolejne doniesienia w tej sprawie. 

Czytaj też: Pierwsza elektrownia termojądrowa coraz bliżej. Czy powstanie w Wielkiej Brytanii?

Jakby tego było mało, matematyczna redukcja do jednego operatora brzmi kusząco, lecz w rzeczywistości obliczenia oparte wyłącznie na eml są znacznie bardziej złożone i wymagają wielu kroków. Z niektórych analiz wynika, jakoby takie podejście było nawet wielokrotnie mniej wydajne niż tradycyjne metody, przynajmniej w bezpośrednich obliczeniach.

Źródło: arXiv

Aleksander KowalA
Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów.