Przedstawiciele tamtejszego muzeum narodowego, Tjóðsavnið, zauważają, że kamienie z runami należą na Wyspach Owczych do rzadkości. Archeolodzy zdołali już rozpoznać część znaków wyrytych na kamieniu. Wśród nich znajdują się fragmenty, które można odczytać jako staronordyckie słowa oznaczające tutaj oraz spoczywa. Może to sugerować, że inskrypcja miała charakter nagrobny, choć to oczywiście wciąż wstępna interpretacja.
Czytaj też: Naukowcy odkryli złotą erę języków. Tysiące z nich zniknęły w tajemniczych okolicznościach
Jeśli wstępne ustalenia się potwierdzą, taki kamień mógłby dostarczyć cennych informacji o mieszkańcach średniowiecznego Sandoy. Być może uda się ustalić imię osoby, której dotyczył napis, albo dowiedzieć się więcej o praktykach religijnych mieszkańców wyspy. Nie wiadomo jednak, czy kamień pierwotnie znajdował się w tym miejscu. Mógł zostać przeniesiony i wtórnie wykorzystany jako element podłogi budynku.
Sam obiekt, w którym znajdował się zabytek, również przyciąga uwagę archeologów. Budynek jest zorientowany na osi wschód-zachód, a jego wejście jest ulokowane od zachodu. Taki układ okazuje się charakterystyczny dla części średniowiecznych budynków religijnych. W obrębie stanowiska znaleziono także fragmenty niewielkiej figury przedstawiającej Marię z Dzieciątkiem, a także lampę, co dodatkowo wskazuje na możliwy religijny charakter miejsca.

Badacze muszą teraz dokładnie zabezpieczyć kamień i przeprowadzić jego dalszą analizę. Zabytek został przewieziony do muzeum, gdzie może być przechowywany w odpowiednich warunkach. Planowane jest również wykonanie jego trójwymiarowego skanu. Taka dokumentacja powinna pomóc dostrzec fragmenty mocno zatartych run, które nie są widoczne podczas zwykłych oględzin.
Pod koniec sierpnia kamień ma zostać zbadany przez specjalistę zajmującego się inskrypcjami runicznymi. Jego zadaniem będzie próba odczytania całego napisu i ustalenia, czy rzeczywiście ma on charakter memorialny. To właśnie ta analiza może zdecydować o ostatecznym znaczeniu znaleziska. Jeśli zaś chodzi o wspomniane stanowisko, czyli Á Sondum, jest ono ważne również dlatego, że znajdują się tam ślady wielowiekowej obecności człowieka. Badania wskazują na aktywność sięgającą okresu sprzed epoki wikingów, a następnie obejmującą średniowiecze i późniejsze stulecia. Każde kolejne odkrycie pozwala więc lepiej odtworzyć historię osadnictwa na Sandoy.
Czytaj też: To było jak Krwawe Wesele z Gry o Tron. Szczątki sprzed 1700 lat dowodem na brutalną intrygę
A tych nie powinno brakować, wszak wykopaliska mają trwać do końca tego miesiąca. Archeolodzy liczą, że dalsze prace pozwolą lepiej poznać funkcję budynku i odpowiedzieć na pytanie, dlaczego runiczny kamień znalazł się w jego podłodze. Jeśli uda się odczytać całą inskrypcję, ten niewielki obiekt może stać się jednym z najciekawszych świadectw średniowiecznej historii Wysp Owczych.
Źródło: Tjóðsavnið
