Tak przynajmniej sugeruje rozmieszczenie kości oraz ich stan. Zdaniem naukowców w czasach starożytnych w okazałej rzymskiej rezydencji miał miejsce brutalny akt przemocy, do którego doszło między III a IV wiekiem. Jego ofiary najwyraźniej zginęły w czasie masakry związanej z politycznymi represjami lub lokalnymi walkami towarzyszącymi schyłkowi panowania Rzymian w Brytanii.
Willa Brading należała do wyjątkowych rezydencji. Tamtejszy kompleks, zamieszkany od II do IV wieku, słynął z bogato zdobionych mozaik i świadczył o wysokim statusie swoich właścicieli. Dotychczas panowało przekonanie, jakoby willa stopniowo podupadła wraz z osłabieniem wpływów Cesarstwa Rzymskiego, jednak najnowsze badania sugerują, że jej historia mogła zakończyć się znacznie bardziej dramatycznie.
Podczas ponownej analizy materiałów archeologicznych uczeni zwrócili uwagę na rozproszone kości należące do kilku osób. Część z nich nosi ślady uszkodzeń, które mogły powstać jeszcze przed śmiercią lub bezpośrednio po niej. Szczątki znaleziono w nietypowych miejscach, a sposób ich rozmieszczenia nie przypomina starannie przygotowanych pochówków charakterystycznych dla rzymskich zwyczajów pogrzebowych. Zdaniem badaczy może to świadczyć o gwałtownym wydarzeniu, po którym ciał nie pochowano zgodnie z obowiązującymi rytuałami.
Jedną z hipotez jest powiązanie tych wydarzeń z okresem politycznych niepokojów w połowie IV wieku. W tym czasie cesarz Konstancjusz II prowadził represje wobec zwolenników uzurpatora Magnencjusza, który wcześniej próbował przejąć władzę w zachodniej części imperium. Archeolodzy dodają: w materiale z Brading widoczna jest charakterystyczna luka w znaleziskach monet datowanych na lata 330-348, co może wskazywać na nagłe przerwanie funkcjonowania willi lub gwałtowne wydarzenia, które doprowadziły do jej upadku.
Badacze podkreślają jednak, że hipoteza o masakrze nie zyskała jeszcze oficjalnego potwierdzenia. Niewykluczone, że mieszkańcy willi padli ofiarą lokalnych konfliktów, napadu lub innych wydarzeń związanych z narastającą niestabilnością schyłkowego okresu rzymskiej Brytanii. W IV wieku administracja cesarska stopniowo traciła kontrolę nad odległymi prowincjami, a nasilające się najazdy oraz kryzysy polityczne mogły prowadzić do gwałtownych aktów przemocy.
Czytaj też: Naukowcy odkryli złotą erę języków. Tysiące z nich zniknęły w tajemniczych okolicznościach
Naukowcy planują przeprowadzenie kolejnych analiz antropologicznych i badań laboratoryjnych, które pozwolą im dokładniej określić wiek szczątków, ich pochodzenie czy okoliczności śmierci. Liczą również, że nowoczesne metody datowania i analizy DNA pomogą ustalić, czy ofiary były członkami jednej społeczności, rodziną właścicieli willi a może osobami przybyłymi z innych części imperium.
Źródło: Archaeology News
