Najpierw osuszyć, potem zmielić i dopiero potem zaparzyć... ale brokuły? A jednak! Na tak niecodzienny pomysł użycia tego warzywa wpadli australijscy naukowcy z Commonwealth Scientific and Industrial Research Organisation (CSIRO) oraz Hort Innovation. Ich pomysł spotkał się z mieszanymi uczuciami pierwszych testerów. 

Kawa to tylko jedno z zastosowań sproszkowanej i suszonej kapusty - wiedzieliście, że brokuły są jej odmianą? Naukowcy dodali ją także do przekąsek, zupy, babeczek a nawet napojów smoothies.

Około dwóch łyżeczek proszku to równowartość jednej porcji warzyw. Australijski rząd zaleca przyjmowanie siedmiu takich dziennie. Brokuły to cenne źródło witaminy C, K, A oraz B6. Zawiera także kwas foliowy, magnez i potas. 

- Badania pokazują, że przeciętny Australijczyk nie zjada tyle warzyw dziennie ile jest rekomendowane, a takie rzeczy jak sproszkowane brokuły mogą być na to odpowiedzią – mówi John Lloyd z Hort Innovation.

Wynalazek może być odpowiedzią na jeszcze jeden problem. Na całym świecie marnuje się bardzo wiele warzyw i owoców, które uznawane są za zbyt brzydkie by znaleźć się na półkach sklepowych. Część z nich trafia do przetworzenia na przykład na soki, jednak mimo tego spora część się marnuje. W przypadku suszenia i proszkowania brokułów przetworzeniu ulega całe warzywo i nic nie jest marnowane. Co ciekawe, proces zaprojektowano tak by nie tracić w nim wartości odżywczych warzyw oraz ich koloru i smaku. 

Czy brokułowa kawa trafi do powszechnej sprzedaży? Jej twórcy spodziewają się, że choćby jako ciekawostka, może rozpocząć ciekawy trend na rynku spożywczym.

Źródło: Science Alert